W co inwestować pieniądze w 2019 roku?

w co inwestowac pieniadze

W co inwestować pieniądze, gdy w bankach średnie oprocentowanie lokaty wychodzi na przysłowiowe zero, gdy dodamy inflację? Możliwości jest wprawdzie wiele, tyle tylko, że trzeba je najpierw zrozumieć i opanować. Zróbmy w takim razie doroczny przegląd instrumentów: w co inwestować pieniądze w 2019?

Hmmm… w co inwestować pieniądze w 2019? Sam produkt to moim zdaniem sprawa drugorzędna, liczy się sama strategia i zarządzanie swoim kapitałem. Jak co roku, chciałbym pokazać Wam przegląd istotnych produktów inwestycyjnych, ale na tle sytuacji na rynku finansowym. To istotna wiedza dla wszystkich, którzy sięgają po takie wpisy raz do roku, bez wieloletniego doświadczenia i wiedzy na temat tego w co inwestować pieniądze.

Warto też odróżniać pewne pojęcia – wprawdzie w tekście poruszam temat zarówno obligacji, jak i lokat bankowych, ale jest to bardziej oszczędzanie niż inwestowanie. Na tych produktach nie możemy po prostu stracić, ale za to mamy ograniczone możliwości zysków. Niby proste, ale lepiej to przypomnieć.

Mamy przecież akcje na giełdzie, udziały w ramach crowdfundingu, forex, ETF-y, kontrakty terminowe, metale szlachetne, produkty strukturyzowane, nieruchomości… no i jeszcze lokaty i obligacje, ale to dyskusyjna sprawa. Dla tych ostatnich nie chodzi nawet o to w co inwestować pieniądze, a w co włożyć je tak, aby tylko uchronić się przed inflacją.

Pamiętajcie, że każdy ponosi odpowiedzialność za swoje inwestycje! Poniższy przegląd rynku to nie są żadne scenariusze, które można wrzucić jeden do jednego i nagle zacząć zarabiać.

Zanim zaczniesz inwestować

Powtarzam się i będę to powtarzał każdego roku. Zanim zadasz pytanie „w co inwestować pieniądze”, zacznij od określenia kilku czynników:

  • po co inwestujesz (może to nie dla Ciebie);
  • ile masz naprawdę pieniędzy na inwestycje (czy to są faktycznie nadwyżki w budżecie domowym);
  • jaki jest stopień akceptowalnego ryzyka (tak, tu można stracić);
  • jaka jest Twoja wiedza na ten temat (im mniejsza wiedza, tym większe ryzyko);
  • ile masz czasu na zajmowanie się inwestycjami (samo nie działa).

Polecam najpierw zrobić sobie „audyt finansowy”. Opisałem to w ebooku podpiętym do newslettera – możesz go pobrać zapisując się na dowolny formularz z newsletterem na stronie.

Po takim audycie, dowiadujemy się ile pieniędzy można przeznaczyć na inwestowanie, a to później pomoże w zrozumieniu skali akceptowalnego ryzyka. Inaczej patrzy się na swoje pieniądze w inwestycjach, gdy wiemy jakim łącznym majątkiem dysponujemy.

No i oczywiście każda inwestycja to ryzyko. Jeśli nie chcesz stracić ani złotówki, to odpuść sobie inwestowanie i ulokuj pieniądze na lokacie lub w obligacjach (bezpieczniej się nie da).

Jeśli chcesz się mocniej wkręcić w temat inwestowania, ale potrzebujesz pomocy ludzi, których to kręci i którzy lubią uczyć się od siebie nawzajem, to koniecznie zapisz się do grupy Śladami Warrena Buffetta, którą prowadzę od czasu wyjazdu do Omaha. Rozmawiamy tam dużo o inwestycjach i staramy się rozwijać dzięki wymianie wiedzy:

Grupa na Facebooku: Śladami Warrena Buffetta

W co inwestować pieniądze? Produkty

Co roku robię subiektywny przegląd produktów. W końcu inwestować możemy na wiele sposobów, a czasem ten sam rynek lub aktywo ma różne produkty inwestycyjne o różnym stopniu ryzyka i zmienności. WIG20 można kupować poprzez CFD, kontrakt terminowy, certyfikat Turbo, ETF albo pobawić się w samodzielne kompletowanie akcji spółek z indeksu. Taki przegląd powinien Wam nieco pomóc w odpowiedzi na pytanie w co inwestować pieniądze w 2019 roku.

Lokaty bez zmian oprócz…

…banków Leszka Czarneckiego. Mamy bardzo ciekawą sytuację na rynku depozytów bankowych. Rada Polityki Pieniężnej nie zamierza podwyższać stóp procentowych w 2019, co zapowiadała już wielokrotnie. Cała nadzieja w bankach i mniejszej inflacji, bo póki co większość lokat w bankach realnie nie ochrania naszych oszczędności przed wpływem inflacji.

Lokaty powyżej 2% są rzadkością i nie ma co tutaj spodziewać się rewolucji. Oczywiście dla bardziej aktywnych, polecam polowanie na promocje bankowe, czyli przeskakiwanie z lokaty na lokatę co kilka miesięcy.

Wspomniałem o wyjątku, bo po aferze KNF, banki Leszka Czarneckiego potrzebują kapitału (odbędzie się również fuzja banków w 2019 roku). W związku z tym muszą znacząco wyróżniać się na rynku ofertą. Aktualnie w Idea Banku znajdziemy na przykład Lokatę HIT: 3,8% w skali roku, okres lokaty to 3 miesiące, od 500 zł do 1 mln zł, możliwość założenia lokaty online oraz możliwość jej zerwania bez utraty odsetek. Kosmiczne warunki na tle konkurencji, co? Do tego zmusiła ich sytuacja, więc można z tego skorzystać. Jest też ciekawe konto oszczędnościowe dla łowców wisienek w Getinie (3,5% na 3 miesiące).

Co do ryzyka – oczywiście pada często pytanie czy banki Czarneckiego finalnie nie skapitulują i może nawet zbankrutują, ale tutaj mamy system Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, który chroni nasze środki do kwoty 100 tys. euro. W związku z tym jeśli macie mniej niż jakieś 400 tys. złotych na lokacie, to nie ma się czym przejmować. Poza tym po aferze KNF sytuacja stała się na tyle poważna, że utrzymanie banków przy życiu wydaje się być priorytetem.

Warto pamiętać o ewentualnym ryzyku (ale i tak BFG chroni te pieniądze), ale trzeba przyznać, że taka okazja na rynku lokat zdarza się bardzo rzadko.

Obligacje skarbowe

Obligacje w teorii są najbezpieczniejszymi aktywami, ale wiadomo jak to z teorią bywa – jak zbankrutuje kraj to może się okazać, że nie odzyskamy pieniędzy. Zostawmy jednak tak pesymistyczne scenariusze i skupmy się na samym instrumencie, który jest dobrym uzupełnieniem długoterminowego portfela. Bankructwa Polski nie zakładamy, więc mamy w czym wybierać.

Strony, na które warto zajrzeć:

Ostatni rok był ciekawy dla obligacji skarbowych, bo wprowadzono oprócz klasycznych obligacji również premiowe i specjalna ofertę dla beneficjentów programu 500+. Tutaj jestem nieco zazdrosny, bo te obligacje wypadają naprawdę dobrze na tle rynku, a ja niestety nie mogę z nich skorzystać. Beneficjentom 500+ zdecydowanie mogę polecić tę formę oszczędzania, oprócz samego świadczenia mają również uprzywilejowane warunki inwestycyjne. Zazdro!

Obligacje korporacyjne

Kraje emituje obligacje skarbowe, firmy emitują obligacje korporacyjne. Model jest dosyć podobny, jednak zarówno ryzyko, jak i zyski są zupełnie inne. Najbardziej przekonali się o tym w ostatnim roku posiadacze obligacji GetBack oraz kilku innych spółek, które miały problemy finansowe.

Zasada wybierania obligacji korporacyjnych jest w teorii prosta: im większe zyski, tym większe potencjalne ryzyko. Jednak kiedy zaczniecie czytać o zabezpieczeniach, analizować poszczególne spółki itp., okaże się, że trzeba spędzić nawet kilka dni zanim podejmiecie próbę pierwszego zakupu.

Napisałem spory artykuł edukacyjny o obligacjach korporacyjnych. Jeśli chcecie w nie zainwestować pieniądze, to ta lektura i kilka innych są bardzo wskazane. Jednak pamiętajcie, że obligacje korporacyjne są skomplikowane, nawet jeśli ktoś będzie Wam je reklamował jako prosty sposób na wyższe odsetki. Osobiście unikam tej formy lokowania środków, a jedyne oferty, które mógłbym śmiało polecić to duże emisje obligacji największych spółek Skarbu Państwa, np. PKN Orlen. Niemniej jednak osobiście omijam te produkty, wolę mieć część bardzo bezpieczną (lokaty) i ryzykowną (akcje).

Bardzo fajny blog o obligacjach korporacyjnych prowadzi Remigiusz Iwan, jest tam kopalnia wiedzy, jeśli chcecie zacząć interesować się tym rynkiem.

Crowdfunding udziałowy

Z roku na rok robi się o tym coraz głośniej, a niektóre spółki nie chcą iść na giełdę właśnie z tego powodu – w końcu można łatwiej zdobyć pieniądze na rozwój. Widać było, że po zwiększeniu limitu środków, o jakie ubiegać się może spółka (z 400 tys. zł do 4 mln zł), zainteresowanie wzrosło, jednak z perspektywy inwestora, niewiele to zmienia.
Wprawdzie PwC i Bank Światowy prognozują wzrost obrotów w tym kanale nawet do 490 mld dol. do 2025 roku, jednak samo inwestowanie w startupy jest specyficzne: wiele firm nie przyniesie żadnego zysku, ale poszczególne firmy potrafią zarobić tyle, że porażki zwracają się z nawiązką. Wielu upadnie, ale nieliczne mogą stać się gigantycznymi i wartymi setki milionów spółkami. I to to w tej zabawie chodzi, o selekcję.

Niestety miniony rok nie zmienił nic w historii wyjść z inwestycji – inwestujecie w projekt, wszystko wydaje się perspektywiczne, ale kiedyś musicie zainkasować zysk. Często nie dochodzi do tego momentu, bo spółka nie wchodzi ostatecznie na giełdę, a odsprzedanie akcji jest teoretycznie możliwe, ale w praktyce nie ma po prostu kto od Was dokupić tych udziałów. Nie widziałem w Polsce żadnego sensownego wyjścia z inwestycji, więc zbiera się takie akcje z myślą o dalekiej przyszłości.

Do tej pory brałem udział w jednej zbiórce crowdfundingu udziałowego. Opisałem dokładniej dlaczego kupiłem akcje firmy Inijob. Przez ostatni rok nic się w tej kwestii nie zmieniło. Mam udziały, dostaję listy do akcjonariuszy, śledzę projekt, ale to tyle. Gdybym chciał teraz „uwolnić” swoje pieniądze i zrezygnować z tej inwestycji, to pozostaje mi szukanie kogoś, kto to ode mnie odkupi. Nie ma do tego żadnej platformy, giełdy wymiany udziałów itp. Byłem bardzo optymistycznie nastawiony do crowdfundingu, ale dopóki nie będzie ciekawych przypadków wejścia chociaż na NewConnect, będzie tu cały czas świeciła się lampka ostrzegawcza z brakiem płynności.

Oczywiście dam Wam znać, jeśli cokolwiek w tej kwestii się zmieni. Nawet jeśli przyglądałem się jakiejś firmie w tym roku, to koniec końców wolałem pieniądze przeznaczyć na akcje na GPW.

Polskie akcje w silnym dołku

To co przeszła polska giełda w 2018 roku trudno do czegokolwiek porównać. Horror, trzęsienie ziemi, tsunami… generalnie jesteśmy po kilku aferach finansowych, ogromnym odpływie pieniędzy z funduszy i z dramatycznym spadkiem zaufania do giełdy. Opisałem to dokładnie w podsumowaniu 2018 roku – warto z tego wyciągnąć wnioski, jeśli myślimy odpowiedzialnie w co inwestować pieniądze.

Zobaczmy na wykresach od czego zaczynamy rok.

WIG20 trzyma się nieźle, ale to kompletnie nie oddaje całego rynku. Opisałem jak analizować WIG20 w sporym artykule. Poza tym WIG20 ewidentnie czeka na PPK – spora część pieniędzy z Pracowniczych Planów Kapitałowych zasili największe spółki, więc naturalnie pierwsze kroki spekulanci skierują tutaj. W krótkim terminie to wydaje się najrozsądniejsza opcja.

w co inwestowac pieniadze wig20

Jednak, gry spojrzymy na sWIG80 i mWIG40, to mamy już prawdziwy pogrom i solidny spadek wycen wielu spółek.

w co inwestować pieniadze swig80

Większość inwestorów indywidualnych właśnie tutaj szuka okazji do zarobienia – dla mnie też był to zawsze bardzo istotny koszyk z firmami. Na pewno dla długoterminowych inwestorów ostatni rok przyniósł tak duże przeceny, że naprawdę jest w czym wybierać. Tyle tylko, że trzeba umieć dokonać takiej selekcji.

Osobiście mocno uzupełniam portfel o tanie, ale dobre fundamentalnie spółki (zarabiające, z niskim zadłużeniem) i najlepiej płacące dywidendy. W długim terminie może się okazać, że będziemy w wspominać 2018 i 2019 z nostalgią, jako najlepszy czas na zakupy. To trochę zasługa poszerzania wiedzy w stronę „buffetowego” spojrzenia na rynki – istotna jest jakość spółek, ale równie istotna jest cena ich zakupu. Tutaj możecie przeczytać zbiór tekstów poświęconych Warrenowi Buffettowi.

Uznaję giełdę za świetny sposób jak pomnażać oszczędności, ALE pod warunkiem, że:

  • masz czas na analizy i naukę
  • masz wolne środki, które będą obarczone ryzykiem
  • nie szukasz błyskawicznych zysków

Znowu się powtarzam, bo bardzo wiele osób chce wiedzieć jak grać na giełdzie z myślą o szybkich zyskach – tanio kupie, drogo sprzedam i najlepiej żeby nie trwało to dłużej niż kilka tygodni. Jednak jak pokazuje historia, giełda jest miejscem dobrym do pomnażania pieniędzy dla cierpliwych. Im krótszy horyzont, tym trudniejsze zadanie. Nawet wyniki wyszukiwani z Google o tym świadczą, kiedyś jeden z tekstów o inwestowaniu zatytułowałem „jak grać na giełdzie”.

Jeśli chcecie zacząć przygodę z inwestowaniem na polskiej giełdzie to tutaj znajdziecie kilka pomocy edukacyjnych:

  • na moim kanale na YouTube jest cała seria odcinków Portfel10k, w której pokazywałem co nie co z rodzimej GPW, jak analizuje się spółki pod różnymi kątami, no i przede wszystkim o co chodzi w stawianiu stop-lossów i zabezpieczaniu swoich transakcji. Domyślam się, że oglądanie tych programów na archiwalnych notowaniach nie jest tak ciekawe jak analizowanie sytuacji tu i teraz, ale na pewno jest tu dużo konkretnych przykładów i teorii.
  • wykład o inwestowaniu dla początkujących

Akcje spółek zagranicznych

Jesteśmy w arcyciekawym momencie na rynku, jeśli myślimy o inwestowaniu w akcje zagraniczne. Tu w szczególności warto śledzić USA, czyli bądź co bądź, najsilniejszą giełdę świata. Jeszcze kilka miesięcy temu mieliśmy historyczne szczyty i sygnały przegrzania na wielu instrumentach. Dzisiaj jesteśmy po gwałtownej korekcie z końca 2018 roku i trudno powiedzieć czy to koniec spadków czy tylko „podbicie” przed pogłębieniem korekty. Niemniej jednak niektóre spółki doczekały się na tyle dużych spadków, że w miesiąc spadały o nawet 1/3 wartości. Takich spadków nie było do 2011 roku.

jak inwestować pieniądze 2019 sp500

Jeśli spojrzycie na długi termin, wykres nieco zakrzywia rzeczywistość. Spadki z grudnia ubiegłego roku wydają się bardzo małe w porównaniu z trendem wzrostowych z całej dekady, ale pamiętajcie, że patrzymy na 10 lat od dołka w trakcie kryzysu finansowego stulecia, aż po szczyt po 10 latach hossy.

To teraz zobaczcie perspektywę 3 lat. Zmiotło 2 lata wzrostów w miesiąc – to nie była mała korekta.

sp500 korekta jak inwestowac pieniadze usa

Na pewno jeśli szukacie silnych fundamentalnie spółek, które jeszcze kilka tygodni temu wydawały się Wam bardzo drogie, to teraz macie „okienko promocyjne”.

Bardzo ciekawie wygląda Apple – po silne korekcie z grudnia, spółka może ma nadal świetną wycenę, ale imponujące wskaźniki fundamentalne i górę gotówki. Jeśli znacie się na producentach gier, to ci zaliczyli największe spadki. Znajdzie się też sporo spółek finansowych i przemysłowych płacących dywidendy.

Przez co inwestować w akcje?

Tu się zatrzymajmy, bo tak jak lokaty są w bankach, a obligacje mają swój serwis, tak w przypadku akcji potrzebne jest konto maklerskie. Polskie instrumenty można bez problemu kupić w każdym domu maklerskim (ja używam ING makler, a konta emerytalne mam w DM BOŚ), tak do akcji zagranicznych potrzeba już domu maklerskiego, który taką ofertą dysponuje.

Ja mam aktualnie 2 rachunki do akcji zagranicznych i planuję to nieco uporządkować. Korzystam z DeGiro (niskie opłaty, szeroki dostęp do akcji, w tym egzotyczne rynki np. Japonia) oraz XTB, które od niedawna ma w ofercie akcje zagraniczne (jest polskim domem maklerskim, wysyła PIT i opłaty są ok). To dosyć istotne, bo w polskich domach maklerskich macie polską obsługę i PIT ułatwiający rozliczenie, ale macie z reguły wyższe podatki od dywidend niż u brokera zagranicznego (gdzie z kolei więcej roboty jest z rozliczeniem podatkowym). Dowiecie się o tym więcej w materiałach poniżej.

Kilka materiałów edukacyjnych:

Forex po regulacjach ESMA

To nie jest prosty sposób na pomnażanie oszczędności. Powiem więcej, według większości statystyk większość traderów w długim terminie traci pieniądze. Życie spekulanta to bardzo wymagające zajęcie, o którym marzy wiele osób. Kapitał potęgowany dźwignią daje złudzenie łatwych zysków, ale samo zarabianie na rynku forex to ogromne wzywanie. Wprowadzone regulacje obniżyły dźwignię, narzuciły sporo wymagań na brokerów forexowych i zmieniły nieco obraz forex w Polsce. Czy na lepsze? Czas pokaże, moim zdaniem niższa dźwignia to nic strasznego, w szczególności dla początkujących.

Osobiście miałem na przestrzeni kilku lat próby z tym rynkiem (był też wyzerowany boleśnie portfel) i doszedłem do wniosku, że mogę mieć tu tylko małe konto spekulacyjne. Duże pieniądze zostają na rynkach, które nie mają dźwigni, a ja się w nich dużo lepiej czuję, czyli na głównie na akcjach.

Co do samej dźwigni, od kilku miesięcy eksperymentuję z certyfikatami ING Turbo. Ten instrument wydaje się wymagający, ale wbrew pozorom, można dzięki niemu oswoić się z dźwignią i wystarczy do polskim dom maklerskim do wypróbowania certyfikatów (są notowane na GPW).

Jeśli jeszcze Cię nie zniechęciłem do forexu i inwestowania z dźwignią, to tutaj znajdziesz kilka miejsc, gdzie można się czegoś o tradingu nauczyć:

Zanim zdecydujecie się wskoczyć tu z realnymi pieniędzmi, lepiej założyć bezpłatne konto demo i zobaczyć jak w ogóle działają platformy.

Inwestycje alternatywne

Dzieła sztuki, alkohole, a nawet kolekcjonerskie komiksy – arcytrudny temat, który wydaje się banalnie prosty. Fajnie się o tym czyta, fajnie się o tym opowiada, ale żeby pomnażać w ten sposób oszczędności… trzeba na poważnie zgłębić kompletnie inną dziedzinę wiedzy lub pogodzić się z tym, że kupujemy trochę po omacku i mamy tak niską płynność, że szybko możemy nie zamienić naszych inwestycji z powrotem w pieniądz.

Ja osobiście zbieram komiksy i w ostatnim roku kolekcja urosła imponująco – nauczyłem się lepiej o co chodzi w szukaniu kolekcjonerskich egzemplarzy i gdzie szukać ich relatywnie tanio. Po kilku takich polowaniach, mam już na półkach tytuły wyceniane nawet w okolicach 700-1000 dolarów. Haczyk jest taki, że ten rynek istnieje na poważnie w USA, więc tam musiałbym komiksy sprzedać, żeby uzyskać pokaźny zwrot z inwestycji. No i trzeba chcieć sprzedać, a ja zacząłem tę kolekcję, bo lubię je czytać (przy okazji wyszło inwestycyjnie jak już się wkręciłem jak to działa).

Moja najlepsza inwestycja z tego roku: 500 zł za zestaw komiksów Spider-Mana, warte szacunkowo ok. 1600 dolarów.

Metale szlachetne

Złoto i srebro to metale rozpatrywane przez wszystkich jako bardzo ważny historycznie surowiec inwestycyjny. Dzisiaj dorobił się bardzo wielu form i instrumentów, bo inwestować można poprzez ETF, kontrakty, CFD lub kupować metale w postaci fizycznej jako aktywa na ciężkie czasy. Osobiście widzę to jedynie w długim terminie. Niewiele zmieniło się w ostatnim roku – trwa wieloletnia konsolidacja i wykres drgnie z reguły wtedy, gdy robi się nieciekawie na rynku akcji.

w co inwestować pieniądze złoto

Dla długoterminowców, którzy czekają na wielki kryzys finansowy, i tak złoto i srebro będą podstawowym instrumentem, którzy trzeba mieć, magazynować i najlepiej w sztabkach zakopać w ogródku. Osobiście mocno podzielam zdanie Warrena Buffetta w kwestii złota – są jedynie nośnikiem wartości, ale w inwestycjach dużo lepiej włożyć pieniądze np. w spółki dywidendowe, które rok w rok generują zyski.

Tańsze (!) fundusze inwestycyjne

Nie wszyscy powinni być aktywnymi inwestorami akcyjnymi (nie mówiąc już o instrumentach z dźwignią itp.). Jeśli ktoś nie ma czasu na zgłębianie wiedzy dzień w dzień i tydzień w tydzień, wraz z analizą raportów i sprawozdań, to prawdopodobnie na koniec i tak sięgnie po fundusze inwestycyjne. W ten sposób zrzucamy nieco z siebie odpowiedzialność – zarządzający funduszem przedstawia swoją strategię, a my kładziemy na nią pieniądze. Fundusz pobiera opłatę za zarządzanie (niestety niezależnie od wyniku).

Fundusze to zawsze inwestowanie na dłuższy termin, ale w klasycznym wydaniu polskich zarządzających to droga zabawa (nawet do 4% rocznie!). Na szczęście w tym roku nastąpił przełom. Ostro do gry wszedł PZU ze swoją platformą do funduszy pasywnych inPZU – to jedno z ciekawszych rozwiązań inwestycyjnych, jakie pojawiły się w Polsce w ostatnich latach, a opłaty wynoszą tu 0,5%. Będę siadał niedługo do poważniejszej recenzji i wkleję ją tutaj – wpłacam tam regularnie środki od kiedy produkt wszedł na rynek.

Zaraz po wejściu do gry PZU, część opłat za fundusze obniżył PKO Bank Polski i AXA. Może faktycznie coś drgnęło na naszym rynku, gdzie jest okrutnie drogo od lat. Potrzeba jeszcze sporo czasu żebyśmy przestawili się na długoterminowe i nieco pasywne inwestowanie. Niemniej jednak jestem dobrej myśli.

W kwestii fundusze vs. ETF z reguły wybierałem ETF właśnie ze względu na opłaty. Tutaj też coś drgnęło, bo od 7 stycznia mamy na giełdzie pierwszy polski ETF na indeks WIG20 i zapowiedź powstawania kolejnych. Trzymam mocno kciuki, że oprócz WIG20 pojawią się nowe indeksy, bo na to jest wyraźnie spore zapotrzebowanie inwestorów indywidualnych.

Niektórych może zdziwić, że mówię „pierwszy polski ETF”, bo 3 dostępne od lat instrumenty Lyxora to instrumenty z zagranicznym dystrybutorem i do tego syntetyczne (ETF na WIG20 oddaje wartość indeksu, ale nie kupuje nawet polskich instrumentów).

Być może 2018/2019 będą przełomowe dla polskich inwestorów pod względem obniżki opłat funduszy oraz dostępu ETF, ale czas pokaże. Już kilka razy byłem zbyt optymistycznie nastawiony do rozwoju polskiej giełdy i dostałem zimny prysznic, chociażby w postaci afer ubiegłego roku.

Kryptowaluty

Ten temat to prawdziwy rollercoaster i ostatni rok pokazał to wyśmienicie. Mi osobiście udało się zarobić w końcówce 2017 roku, większą część zysku zrealizowałem, część zostawiłem w portfelu licząc się z korektą (chociaż niekoniecznie aż taką!). Jeśli śledzicie wykresy, to już wiecie, że z tej części, która pozostała, jest już może 30%, bo spadki na rynku kryptowalut były naprawdę imponujące i mój spekulacyjny mały portfel skurczył się dramatycznie.

w co inwestowac pieniadze bitcoin

Nie wykluczam, ze szaleństwo kryptowalutowe jeszcze wróci, bo jest to na tyle płytki rynek, że relatywnie łatwo jest wywołać na nim falę wzrostową. Nadal jest na świecie spora grupa trzymająca bitcoina (kwestia ideologii stojące za kryptowalutami), która tylko czeka na sygnał odbicia plus wszyscy ci, którzy szukają szybkich i łatwych zysków i podepną się pod wzrosty, gdy tylko zauważą sygnał. Oczywiście kryptowaluty na tym etapie to bardzo nieprzewidywalny sposób na inwestowanie swoich pieniędzy i trzeba się tutaj również liczyć ze sporym ryzykiem.

Do wymiany nadal korzystam głównie z giełdy Bitbay.net (szkoda, że przepisami nieco wygoniliśmy ją z Polski), a portfel to desktopowy exodus. Nadal nie zainwestowałem w urządzenie do przechowywania bitcoina, ale nie spieszy mi się ze względu na relatywnie niskie kwoty zainwestowane w kryptowaluty.

Nieruchomości na górce?

Nie uważam się za specjalistę w temacie rynku nieruchomości (chociaż skończyłem studia z pośrednictwa w obrocie nieruchomościami), stąd mało publikacji na ten temat na blogu. Jednak jak na blogera finansowego przystało, sprawdzam dane, monitoruję ceny i ze względu na spółki giełdowe, muszę być w miarę na bieżąco. W końcu muszę wiedzieć dlaczego większość Polaków odruchowo mówi „nieruchomości”, gdy pada pytanie „w co inwestować pieniądze?”

Najpopularniejsze w ostatnich latach są mieszkania na wynajem, czyli inwestycje w stylu Roberta Kiyosakiego. Skąd taka popularność? Ano mieszkania uwielbiamy (własność ponad wszystko), a pieniądze w bankach mocno się marnują, więc wielu zamożniejszych klientów wyjmuje spore kwoty i idzie na rynek nieruchomości. Regularnie sprawdzam u znajomych z bankowości prywatnej i trend jest bez zmian – zamożni klienci wyjmują z kont i lokat setki tysięcy złotych i pompują rynek dalej.

Dla mnie osobiście bardzo niepokojącym znakiem jest wysyp ludzi zarabiających z wynajmu i oferty inwestycyjne dla „Kowalskiego”. Sam dostawałem już reklamy inwestycji w apartamenty na wynajem, małe akademiki, wypoczynkowe kompleksy… jeśli ktoś obiecuje mi 10% rocznie i jeszcze twierdzi, że to gwarantowany zysk, to zapala mi się ogromna czerwona lampka w głowie.

Osobiście uważam, że jesteśmy w strefie bardzo wysokich cen. Nie powiem, że tuż za rogiem jest szczyt bańki cenowej, bo tego nie wiem, ale mamy bardzo drogie nieruchomości i dzisiaj uważam nieruchomości za strefę podwyższonego ryzyka w kwestii inwestycji. To tyle z mojej subiektywnej obserwacji, dokleję tu większą analizę jak tylko pojawi się na blogu.

Własny biznes

Nadal twierdzę, że w długim terminie nic nie równa się z własnym biznesem. Tu mamy wpływ na rozwój, skalowalność, a co za tym idzie – przychody. Z kolei dopiero nadwyżki z biznesu można przekazywać na inwestycje kapitałowe (większość wymienianych powyżej), pod warunkiem, że mamy to w jakikolwiek sposób opanowane. Jeśli zwrot z inwestycji jest wysoki, to nie ma sensu ładować dużych pieniędzy w inwestycje, których nie rozumiemy.

W czasie ostatnich 10 lat jeżdżenia na różne szkolenia i konferencje spotykałem wielu przedsiębiorców, którzy dorobili się dobrych pieniędzy, ale chcieli za wszelką cenę je szybko pomnożyć i spełnić swoją wizję – wolność finansową. I tak oto chciwość doprowadza większość z nich do sporych strat i frustracji. Większość z nich wie przekłada jeden do jednego sukces swojej firmy na umiejętność inwestowania (skoro poradziłem sobie tu, to giełda i forex tym bardziej nie są mi straszne). A może zwrot z inwestycji we własną firmę wystarczy?

W co inwestować? W wiedzę!

Ten akapit też powtórzę:

Każdy chce zarobić, nikt nie chce się uczyć.

Może nie szukaj „w co inwestować pieniądze w 2019”, tylko zacznij aktywnie zarządzać swoimi finansami i inwestycjami. Oszczędzaj, planuj budżet, zacznij uczyć się inwestować. Zdając się na gotowe porady, musisz liczyć się z ryzykiem – zrzekasz się odpowiedzialności za swoje pieniądze na rzecz kogoś innego. Jednak stratę poniesiesz Ty, absolutnie nikt inny!

A zatem w co inwestować pieniądze w 2019? W to samo co w kolejnych latach: w pierwszej kolejności w wiedzę. Im większa wiedza i doświadczenie na rynku, tym łatwiej jest unikać błędów, minimalizować straty i ostatecznie pomnażać kapitał. Jeśli nie czujecie się na siłach, żeby zacząć inwestować, to zostańcie przy oszczędzaniu. Tłumaczę to dokładnie w tekście oszczędzanie czy inwestowanielepiej zarobić skromne 2.5% w skali roku niż nieumiejętnie zainwestować i ponieść stratę.

PS. Niektóre linki w tekście są linkami afiliacyjnymi. Oznacza to, że otrzymuję prowizję, jeśli chcecie skorzystać z tych usług za pomocą moich linków. To bardzo wygodna i rzetelna metoda wynagradzania blogera za jego pracę – polecam tylko usługi, z którym sam korzystam, a ten tekst jest co roku aktualizowany.

Tomasz Jaroszek – jednoosobowa redakcja Doradca.tv ;)

Podobał Ci się tekst?

Zapisz się na newsletter, otrzymuj powiadomienia bezpośrednio na skrzynkę mailową.