Degiro – cały świat u jednego brokera [recenzja]

degiro recenzja opinie

Degiro to holenderski broker, który wywołał spore zamieszanie swoim wejściem na polski rynek. Dom maklerski z Holandii ma ogromny dostęp do instrumentów z całego świata i bardzo niskie ceny. Moim zdaniem może być ciekawym wyborem w szczególności dla inwestorów długoterminowych i tych, którzy wychodzą poza rodzimą GPW.

Inwestowanie zaczyna się w dużej mierze od pytania: jakiego brokera wybrać? Po kilku latach na rynku dochodzimy do wniosku, że nie ma brokera idealnego do wszystkich instrumentów i korzystamy często z więcej niż jednego rachunku. Ja w każdym razie doszedłem do takiego wniosku już dawno temu i dzisiaj korzystam z usług różnych firm, w zależności od tego, czego aktualnie potrzebuję.

Wychodzę z założenia, że nie ma „firm od wszystkiego”. Potrafimy pojechać na drugi koniec miasta po jedną rzecz, bo wiemy, że w tym sklepie będzie to towar najlepszej jakości. Czemu zatem oczekujemy, że jedna firma finansowa odpowie na wszystkie nasze potrzeby?

Dokładnie w ten sposób traktuję usługi maklerskie – w jednym miejscu mogę mieć portfel polskich akcji, gdzie indziej kupować jednostki funduszy, gdzie indziej spekulować, a jeszcze w innym miejscu mieć dostęp do ETF z całego świata. W dzisiejszych czasach to banalnie proste.

Idąc tym tropem, chciałbym Wam pokazać brokera, który oferuje bardzo szeroki dostęp do instrumentów z całego świata i to w bardzo dobrych cenach. Osobiście korzystam z niego do kupowania różnych ETF i niektórych akcji.

degiro

Linki do Degiro w tym tekście są linkami partnerskimi. Jak wiecie, polecam głównie usługi, z którym sam korzystam, więc namówiłem Degiro na współpracę partnerską. Jeśli zdecydujecie się wypróbować ten dom maklerski z mojego linku, będzie to dla mnie zarazem wynagrodzenie za włożoną pracę.

Co to jest Degiro?

Degiro to holenderski broker, działający już na 18 rynkach na świecie, w tym również polskim (od 2014 roku). W 2008 roku założyło go pięciu byłych pracowników firmy Binck (również brokera), którzy wyszli z założenia, że można dać klientom indywidualnym możliwość zakupu instrumentów taką, jaką mają klienci instytucjonalni – duży dostęp do rynków w bardzo niskich cenach.

Obecnie grupa Degiro zatrudnia 150 osób, a na platformie zawierane są transakcje o łącznej wartości 30 mld euro rocznie, co czyni dom maklerski jednym z największych podmiotów w Europie.

Dostęp do instrumentów jest bardzo szeroki: akcje, opcje, kontrakty terminowe, ETF, CFD, obligacje – wszystko z kilkudziesięciu krajów świata. Na tym rachunku można naprawdę zdywersyfikować portfel pod wieloma kryteriami.

Żeby nie dublować informacji ze strony internetowej, zachęcam do dokładnego przestudiowania oferty i szczegółów dotyczących samej usługi maklerskiej. Ja w dalszej części tekstu skupię się na rzeczach, na które moim zdaniem warto zwrócić szczególną uwagę.

Nadzór i bezpieczeństwo

Działalność Degiro opiera się na prawie holenderskim (czuwa nam nim holenderski nadzór: Autoriteit Financiële Markten, „AFM”), ale jest to podmiot notyfikowany przez polską Komisję Nadzoru Finansowego. Ma to bardzo duże znaczenie w kwestii gwarancji (w Holandii nasze środki chronione są do kwoty 20 tys. euro) oraz kwestii jurysdykcji. W razie spraw sądowych, obowiązuje prawo holenderskie.

Degiro ma dodatkowo swój system zabezpieczeń w postaci odrębnej spółki, w której klient ma papiery wartościowe. Taka spółka to tzw. depozytariusz i ma za zadanie administrować i przechowywać nasze instrumenty finansowe. W ten sposób posiadane przez klientów papiery są oddzielone od samego Degiro, więc gdyby nawet upadł broker, to inwestycje klientów nie wchodzą w skład masy upadłościowej firmy. Zostają zachowane jako środki zgromadzone na rachunku u depozytariusza i nie mieszają się z aktywami brokera. To zupełnie inne podejście niż większość domów maklerskich, możecie o tym więcej poczytać tutaj.

Dlaczego jest tak tanio?

Jeśli spojrzymy na opłaty rodzimych brokerów, to koszty transakcyjne w Degiro wydają się nieprawdopodobnie niskie. Ja w takich sytuacjach od razu zastanawiam się na czym w takim razie zarabia dodatkowo dom maklerski, jeśli może pozwolić sobie na takie ceny. Sami przedstawiciele Degiro mówią wprost: Degiro to narzędzie dla inwestorów, które ma oferować tani dostęp przez Internet do wielu instrumentów na całym świecie. Tylko tyle i aż tyle.

degiro opłaty

Same liczby mogą niewiele mówić początkującym, dlatego Degiro ma na swojej stronie aktualne porównanie swoich cen z cenami u konkurencji – wtedy faktycznie widać skalę oszczędności.

Nie znajdziecie w tym domu maklerskim sztabu analityków nagrywających ciągle webinary i analizy, broker nie robi żadnych konferencji i szkoleń, nie wydaje też milionów euro na reklamy telewizyjne, po prostu zapewnia inwestorom platformę i dostęp do instrumentów. Degiro prowadzi całą swoją działalność jedynie z trzech biur, chociaż obsługuje aż 18 krajów:

  • Siedziba główna firmy jest w Amsterdamie;
  • Biuro obsługi klienta jest Sofii;
  • Marketing firmy jest w Hongkongu.

Co ważne, część transakcji rozliczana jest bez pośrednictwa giełd, ale pomiędzy klientami Degiro, z zachowaniem cen i warunków giełdowych. Dzięki temu broker oszczędza na prowizjach płaconych giełdom.

Sam jestem inwestorem, który korzysta z przeróżnych stron, dodatkowych narzędzi, szkoleń, webinarów – nigdy nie było sytuacji, żeby jeden broker zapewniał mi wszystko. Dla mnie to bardzo uczciwy układ. Ważniejszy jest dla mnie dostęp do instrumentu i cena niż narzędzie do analityki. To ostatnie mogę mieć z zewnątrz.

O co chodzi z pożyczaniem akcji?

Jest jeszcze jedna rzecz, która dla niektórych polskich inwestorów wydaje się kontrowersyjna – wyrażenie zgody na pożyczanie akcji.

Degiro oferuje rachunki w wariancie: lending i non-lending. Papiery wartościowe przechowywane na rachunkach typu lending mogą być przedmiotem wypożyczenia na rzecz stron trzecich (np. fundusz inwestycyjny wypożycza akcje). To rozwiązanie znane na innych rynkach, ale mało praktykowane w Polsce. W końcu tak działa krótka sprzedaż – ktoś pożycza akcje od innego inwestora i oddaje mu je po spadku ceny, a różnica w cenie jest jego zyskiem. Transakcja jest zabezpieczona, więc naszym akcjom nic nie grozi, a całe ryzyko jest po stronie wypożyczającego z powodu żądania zastawu za pożyczenie. Ten zastaw wynosi co najmniej 104% wartości wypożyczanych akcji.

Drugim rodzajem rachunków są rachunki typu non-lending, na których przechowywane papiery wartościowe nie mogą być przedmiotem wypożyczenia. Jeśli zatem nie chcemy pożyczać nikomu akcji, to wystarczy założyć konto bez tej opcji.

Ile w długim terminie zjadają nam opłaty?

Nie trzeba nikomu przedstawiać Warrena Buffetta, prawdopodobnie najwybitniejszego inwestora na świecie. Jednak niewiele osób wie o jego zakładzie z przedstawicielami funduszy, który trwa już prawie dekadę! W 2008 roku nowojorski fundusz założył się z Buffettem, że miliarder nie będzie w stanie zarobić od niego więcej dokonując prostej inwestycji.

Buffett zainwestował w nisko-kosztowy fundusz indeksowy oparty o S&P500, a fundusz tymczasem aktywnie działa na rynku. Jak na razie Buffett wygrywa, ponieważ nawet jeśli fundusz chwali się wysokim wynikiem brutto, to okazuje się, że wysokie opłaty transakcyjne zjadają pokaźną część zysków i porównując wyniki netto – Buffett raczej wygra ten zakład.

Ten prosty zakład może pokazać inwestorom, że dużo drobnych transakcji oznacza też poniesienie wielu opłat, które znacząco zmniejszają zysk, nawet jeśli inwestor jest skuteczny! Instrumenty ETF nie bez powodu biją rekordy popularności na świecie. W długoterminowym inwestowaniu prowizje pobierane przez pośredników mają bardzo duże znaczenie.

Zalety Degiro:

  • bardzo niskie prowizje, trudno o lepszą cenowo ofertę
  • szeroka paleta instrumentów i rynków z całego świata
  • największa baza dostępnych ETF (plus ponad 700 bez prowizji)
  • „egzotyczne” giełdy takie jak Singapur, Japonia, Australia
  • dostępna krótka sprzedaż akcji zagranicznych

Wady Degiro:

  • brak pit-8C, bo jestem leniwy, a tutaj muszę dostarczyć księgowej nieco inne dane, formularz PIT-38 trzeba złożyć razem z załącznikiem PIT/ZG, w którym zostaną wykazane dochody z zagranicznej giełdy (broker przygotowuje zestawienie za cały rok)
  • brak kontraktów terminowych na WIG20 i opcji na polski rynek
  • w razie sporów obowiązujące prawo holenderskie
  • brak opcji portfela IKE/IKZE

Moja ocena Degiro

Z Degiro korzystam głównie z powodu instrumentów ETF i akcji niektórych spółek zagranicznych. Z czasem chciałbym także zbudować portfel ze spółek z bardziej „egzotycznych rynków” niż amerykański. Jeśli budujemy portfel długoterminowy (np. w stylu Buffetta), to Degiro jest bezkonkurencyjny pod względem prowizji i odczuwa się to szczególnie w długim terminie. Więcej o strategiach budowania takich portfeli przeczytacie w tekście o globalnym inwestowaniu.

Warto zadać sobie pytanie: co jest faktycznie potrzebne do inwestowania? Osobiście większość narzędzi mam zewnętrznych i w domach maklerskich wykonuję jedynie transakcję. W takim układzie filozofia Degiro jest mi bliska.

Wymienione w tekście wady oraz warunek wypożyczania akcji nie przeszkadzają mi, jeśli po drugiej stronie mam dostęp do instrumentów ze świata, w tym kilkuset ETF w takich cenach.

Celowo nie oceniałem platformy transakcyjnej, bo wydaje mi się to bardzo subiektywna sprawa. Nigdy nie miałem z nią problemów technicznych. Na początku wydawała mi się trudna ze względu na bardzo dużo instrumentów na głównym ekranie, ale po krótkim czasie okazuje się, że jest bardzo intuicyjna pod względem składania zleceń i budowania portfela. Analizy wykresów wykonuję na zewnątrz, więc tutaj pozostaje tylko egzekucja zlecenia.

Degiro mogę śmiało polecić każdemu kto chce inwestować w instrumenty z różnych krajów. Jest to mój absolutny numer 1 do kupowania ETF. Jedna ważna uwaga: to dla mnie rachunek do inwestowania, a nie krótkoterminowych spekulacji.

Tomasz Jaroszek – jednoosobowa redakcja Doradca.tv ;)

Podobał Ci się tekst?

Zapisz się na newsletter, otrzymuj powiadomienia bezpośrednio na skrzynkę mailową.


  • Byledalej

    „Jedna ważna uwaga: to dla mnie rachunek do inwestowania, a nie krótkoterminowych spekulacji.”

    Dlaczego, skoro takie warunki świetnie nadają się do spekulowania? Niska prowizja aż zachęca do częstego kupna i sprzedaży akcji.
    Otwarcie i prowadzenie rachunku jest darmowe?

    • Tak, otwarcie i prowadzenie darmowe. Warto tylko doczytać dobrze kwestie dostępu do rynku, kosztuje chyba maks. 2,5 euro rocznie za „giełdę”. To ważne jeśli jesteś na wielu zagranicznych giełdach jednocześnie.
      To mocno subiektywna ocena – dla mnie to rachunek do inwestowania, na spekulacje mam platformę forexową, malutki kapitał i raczej instrumenty CFD z dźwignią – tam zdarza mi się kombinować z WIG20 albo SP500. Ale faktycznie, parametrami Degiro będzie dobre dla niejednego spekulanta

  • Hej, świetny artykuł. Pierwsze słysze o nich, wydaję się być bardzo interesujące.

    • Dzięki serdeczne. Być może dlatego, że Degiro faktycznie nie robi głośnych kampanii i wydaje dużo mniej na marketing niż niektóre duże domy maklerskie w Polsce :)

  • Wojtek

    Mam pytanie odnośnie wypłaty dywidend w Degiro z rynku amerykańskiego. Jaki podatek jest pobierany przy wypłacie dywidendy i gdzie ?

  • Zarejestrowałem się i wpłaciłem pieniądze, więc mam nadzieję, że coś $ spłynie do Ciebie. Nie mniej, powinieneś oficjalnie zgnoić Degiro za współpracę z sofortem i rekomendować czytelnikom by nie używali tej opcji.

    https://niebezpiecznik.pl/post/zakupy-przez-internet-za-darmo-powazne-bledy-w-systemie-platnosci-sofort/

  • Maciek Nowociński

    Dzień dobry,
    mam pytanie jak wygląda sytuacja rozliczanie się podatkowego przy inwestowaniu na rynkach
    zagranicznych ?

    Inwestując na polskim rynku wiem, podatek 19% i PIT, a jak to wygląda
    inwestując na amerykańskim, niemieckim czy nawet rosyjskim rynku, jak
    miałbym rozliczyć podatek w tych krajach i czy w Polsce również
    musiałbym odprowadzić podatek od przychodu uzyskanego na zagranicznych
    rynkach?

  • szulerek

    Witam, a jak wyglada u nich krotka sprzedaz akcji np. z Nasdaq100 ?