W co inwestować pieniądze w 2017 roku?

w co inwestować pieniądze

Oszczędzanie na lokatach zrobiło się nieopłacalne, a każdy dzisiaj pyta: w co inwestować pieniądze, a nie gdzie je bezpiecznie ulokować. Jednak w inwestowaniu kluczowe jest zarządzanie ryzykiem. Jest dużo możliwości, ale ryzyko rośnie proporcjonalnie do potencjału zysków.

W co inwestować pieniądze w 2017? Paleta produktów inwestycyjnych i miejsc, w które można inwestować pieniądze jest ogromna: od bezpiecznych, ale prawie nieopłacalnych lokat, przez struktury inwestycyjne, crowdfunding, giełdę, aż po kontrakty, forex i kryptowaluty. Jest w czym wybierać, ale… jest kilka „ALE” ;)

Byłoby za proste, gdybym napisał w jednym zdaniu w co inwestować pieniądze, np. „w tym roku kupuj bitcoin, bo tak mi się wydaje”. Nie udzielam rekomendacji, nie zamierzam i w ogóle nie mam do tego prawa. Mogę za to pokazać możliwości i pomóc w nauce i zrozumieniu jak to działa.

Zanim zaczniesz inwestować

Powtarzam się. Pisałem to samo w ubiegłym roku i pewnie będę pisał przy każdej możliwej okazji: Zanim cokolwiek zainwestujesz, zacznij od określenia kilku czynników:

  • po co inwestujesz;
  • ile masz naprawdę pieniędzy na inwestycje;
  • jaki jest stopień akceptowalnego ryzyka;
  • jaka jest Twoja wiedza na ten temat;
  • ile masz czasu na zajmowanie się inwestycjami.

Polecam najpierw zrobić sobie „audyt finansowy”. Opisałem to w ebooku podpiętym do newslettera – możesz go pobrać zapisując się na dowolny formularz z newsletterem na stronie.

Po takim audycie, faktycznie dowiadujemy się ile pieniędzy można przeznaczyć na inwestowanie, a to też pomoże w zrozumieniu skali akceptowalnego ryzyka.

Każda inwestycja to ryzyko. Jeśli nie chcesz stracić ani złotówki, to odpuść sobie inwestowanie i ulokuj pieniądze na lokacie lub w obligacjach (teoretycznie bezpieczniej się nie da).

W co inwestować pieniądze? Produkty

Ujemne lokaty

Rok temu pisałem, że 4 proc. na lokacie to najlepsza oferta na rynku. Tyle tylko, że była deflacja i przerzucając pieniądze z lokaty na lokatę co kwartał były realne szanse osiągnąć te 3-4 proc. w skali roku. Dzisiaj oferty spadły i 3 proc. dla nowych klientów to maksimum jakie znajdziemy, ale przy inflacji powyżej 2 proc., lokata jest czysto teoretyczna. Przy niższych depozytach tak naprawdę jesteśmy lekko w plecy.

Nic nie zmienia się pod względem lokat długoterminowych. To nadal pojęcie abstrakcyjne, ponieważ najpopularniejsze są depozyty na kilka miesięcy, a o lokatach na 2 lata lub więcej możemy pomarzyć.

Obligacje skarbowe

Obligacje w teorii są najbezpieczniejszymi aktywami, ale wiadomo jak to z teorią bywa – jak zbankrutuje kraj to może się okazać, że nie odzyskamy pieniędzy. Zostawmy jednak tak pesymistyczne scenariusze i skupmy się na samym instrumencie, który jest dobrym uzupełnieniem długoterminowego portfela.

Strony, na które warto zajrzeć:

Obligacje korporacyjne

Kraje emituj obligacje skarbowe, firmy emitują obligacje korporacyjne. Model jest dosyć podobny, jednak zarówno ryzyko, jak i zyski – zupełnie inna bajka.

Zasada wybierania obligacji korporacyjnych jest w teorii prosta: im większe zyski, tym większe potencjalne ryzyko. Jednak kiedy zaczniecie czytać o zabezpieczeniach, analizować poszczególne spółki itp., okaże się, że trzeba spędzić nawet kilka dni zanim podejmiecie próbę pierwszego zakupu.

Napisałem spory artykuł edukacyjny o obligacjach korporacyjnych. Jeśli chcecie w nie zainwestować pieniądze, to ta lektura i kilka innych są bardzo wskazane. Obligacje korporacyjne są dużo bardziej skomplikowane niż to może się wydawać.

Crowdfunding udziałowy

To dosyć aktywnie rozwijający się rynek na świecie, jednak w Polsce nie jest jeszcze tak popularny, zarówno wśród inwestorów, jak i firm, które chcą w ten sposób pozyskać kapitał na rozwój.

PwC i Bank Światowy prognozują wzrost obrotów w tym kanale nawet do 490 mld dol. do 2025 roku. Trudno być obojętnym wobec tak dużych kwot. Jednak samo inwestowanie w startupy jest specyficzne: wiele firm nie przyniesie żadnego zysku, ale poszczególne firmy potrafią zarobić tyle, że porażki zwracają się z nawiązką. To specyfika dynamicznego rynku startupów, gdzie wiele firm upada, a nieliczne stają się wielomilionowymi przedsiębiorstwami. Selekcja jest tu czasem sztuką.

Do tej pory brałem udział w jednej zbiórce crowdfundingu udziałowego. Opisałem dokładniej dlaczego kupiłem akcje firmy Inijob. Jeśli będę jeszcze próbował swoich sił na tym rynku, to bez wątpienia będę opisywał poszczególne projekty.

Platformy crowdfundingowe w Polsce:

Hossa na giełdzie

Moja ulubiona dziedzina – Giełda Papierów Wartościowych. Po fatalnej pierwszej połowie 2016 roku, giełda zaczęła nieśmiało odbijać, a końcówka ubiegłego roku i pierwsze miesiące 2017 były już regularną hossą. Nie ma wątpliwości co do trendu – jest on wzrostowy na większości indeksów.

Giełda to dobra opcja pod kilkoma warunkami:

  • masz czas na analizy i naukę
  • masz wolne środki, które będą obarczone ryzykiem
  • nie szukasz błyskawicznych zysków

W przypadku akcji – zanim zainwestujecie złotówkę, trzeba się nauczyć jak to działa i co to jest STOP-LOSS, czyli zlecenie zabezpieczające. Jeśli kupujecie za 50 zł, a Wasz próg bólu to 5 zł straty (10 proc. wartości, to stop-loss musi być ustawiony na cenie 45 zł. jeśli akcje spadną do tej ceny, sprzedajecie je. Nie ma zmiłuj, 10 proc. straty na inwestycji i koniec.

Osobiście powoli kupuję spółki do portfela długoterminowego, najlepiej na minimum 2-3 lata.

W tym roku zacząłem również serię edukacyjną na YouTube o inwestowaniu: Jak zainwestować 10 tys, zł na giełdzie – Portfel10k. Tłumaczę tam sporo zjawisk jakie zachodzą na giełdzie oraz pokazuję realne transakcje i wyciągam z nich wnioski przed kamerą. Tam horyzont czasowy jest mniejszy, dzięki czemu mogę lepiej pokazywać jak działa sama giełda.

Akcje spółek zagranicznych

Na wielu zachodnich rynkach jest drogo, ale nie oznacza to, że nie będzie jeszcze drożej. W USA i na europejskich parkietach mamy historyczne szczyty (nigdy giełdy nie były tak wysoko), jednak nikt nie ma szklanej kuli. Równie dobrze ta hossa może trwać jeszcze rok, dwa… Cała sztuka to zarządzanie ryzykiem.

Jeśli chcemy inwestować w silne spółki zagraniczne, to nic nie stoi na przeszkodzie żeby to robić. Po prostu poprzez ustawienie zleceń STOP-LOSS trzeba wiedzieć kiedy się wycofać, gdy rynek zmieni kierunek.

Polecam wybierać spółki nie tylko w silnych trendach, ale jednocześnie z silnymi fundamentami. Przykładowo, Apple jest w okolicach historycznych maksimów, ale ma doskonałe wyniki i wręcz śpi na gotówce, podczas gdy sporo internetowych biznesów zostało wycenionych przez inwestorów wysoko, ale nie zarabia (Snapchat, który już zaliczył sporą korektę).

Możesz przeczytać też tekst o inwestowaniu w akcje syntentyczne w XTB lub inwestowaniu przez ETF i zagraniczne papiery wartościowe w Degiro.

Forex, dźwignia i chciwość

Tu się zatrzymujemy. Omiń ten akapit, jeśli myślisz, że zarobisz szybką kasę, bo tak powiedzieli w reklamie ;) Forex to ogromny rynek, przy którym bitcoin i giełdy razem wzięte są malutkie. Nie ma też dużego znaczenia jaki mamy sentyment na rynku – zarabia się na wzrostach i na spadkach, gra się w krótkim horyzoncie czasowym, a nawet małe ruchy potęguje dźwignia finansowa.

Moim zdaniem możesz zająć się tym na poważnie albo odpuścić – nie ma pośredniej metody. Nauka kosztuje sporo pieniędzy (i wcale nie mówię o szkoleniach), bardzo dużo czasu i jeszcze więcej stresu.

Zacznij od nauki:

Osobiście mam bardzo mały portfel spekulacyjny, który służy do testowania różnych koncepcji i zaspokojenia mojej potrzeby większego ryzyka (większa część portfela to akcje).

Korzystam do spekulacji z największego polskiego brokera X-Trade Brokers, możecie założyć bezpłatnie konto demo i zobaczyć jak coś takiego w ogóle wygląda. XTB oferuje też bardzo dużo szkoleń i webinarów dla początkujących.

Inwestycje alternatywne

Dzieła sztuki, alkohole, a nawet kolekcjonerskie komiksy – jest w czym wybierać, ale to tak naprawdę bardzo trudny temat. Fajnie się o tym mówi i pisze, ale płynność wielu instrumentów jest dla mnie nie do przyjęcia i jeszcze długo nie wejdę w ten segment inwestycji na poważnie. Zastanawiam się jedynie nad kupnem eksperymentalnie… wódki ;) Młody Ziemniak to polski alkohol stworzony z myślą o inwestorach, możecie o tym przeczytać na blogu u Prywatnego Inwestora.

Super mieć kolekcjonerską rzecz wartą 30 tys. zł. Tylko czy możesz ją szybko sprzedać, jeśli potrzebujesz pieniędzy z powrotem?

Nie znam się na tym rynku. W ramach eksperymentów i spekulacji dużo ciekawsze wydają mi się dzisiaj kryptowaluty (o tym też poniżej)

Metale szlachetne

Tu robi się ciekawiej, jeśli pomyślimy o długim terminie. Złoto i srebro to metale, na których można spekulować (ETF, kontrakty, CFD) lub kupować je w postaci fizycznej jako aktywa na ciężkie czasy.

Przez ciężkie czasy rozumiem armageddon finansowy: krach w systemie finansowym, konflikty zbrojne, hiperinflację itp. Mam kilka monet, ale nie traktuję ich jako inwestycję, ale raczej jako zabezpieczenie na ekstremalne sytuacje.

Dużo ciekawiej wygląda sytuacja złota i srebra jako instrumentów inwestycyjnych. Konsolidacja na tych dwóch instrumentach trwa od dłuższego czasu, a wobec wysokich wycen na rynku akcji nabieram przekonania, że to dobry moment na ETF na metale szlachetne. Oczywiście myślę o kilkuletnim terminie.

Fundusze inwestycyjne

Początek 2017 roku to kolejne rekordy na rynku funduszy inwestycyjnych. Nie chodzi jednak o zyski, a o wpłaty. Więcej osób zobaczyło, że na rynku mamy hossę, więc aktywni sprzedawcy funduszy ruszyli do akcji.

Fundusze to alternatywa na dłuższy termin, jeśli nie chcecie zaczynać każdego dnia od wykresów giełdowych. Teoretycznie to ktoś za Was ma wiedzieć w co zainwestować pieniądze. Teoretycznie. Pamiętajcie jednak, że za ignorancję się płaci – tutaj nazywa się to opłatą z zarządzanie. Nie martwicie się o kasę, bo płacicie ekspertom, żeby zarządzali pieniędzmi na funduszu. Ale jak fundusz straci 15 proc. to i tak weźmie od Was opłatę za zarządzanie, a stratę macie Wy. To jak taksówkarz, który wjedzie z Wami do rowu i będzie dachował, ale i tak jak wygramolicie się z auta, to poprosi o zapłatę za przejazd co do grosza.

Fundusz to instrument, dzięki któremu inwestujecie w COŚ. Np. polskie akcje małych i średnich spółek. Albo obligacje krajów azjatyckich. Analiza i tak jest o krok wcześniej. Czy opłaca się inwestować w małe i średnie spółki polskie albo kraje azjatyckie. Jakie jest tam ryzyko i jakie potencjalne zyski kontra ryzyko. Wtedy możecie pomyśleć o instrumencie, który odzwierciedla w co chcecie zainwestować.

Osobiście zdecydowanie bardziej wolę instrumenty ETF, które naśladują jakiś instrument, np. amerykański indeks akcji, ale opłaty za ETF są kilkukrotnie mniejsze niż za fundusz. Jak szukacie ETF z całego świata, to zdecydowanie warto rozważyć dom maklerski Degiro.

Kryptowaluty

Rok temu pominąłem ten temat, bo uważałem, że wiem o tym zdecydowanie za mało żeby się wypowiedzieć. Dzisiaj wiem nieco więcej, ale wspominam o kryptowalutach ze względu na ogromne zainteresowanie młodych ludzi tym tematem.

Bitcoin urósł do niebotycznych rozmiarów i więcej rozmawiamy o nim pod kątem spekulacji niż jako o środku płatniczym. Gdy piszę ten tekst, kurs bitcoina na giełdzie Bitbay przekroczył 10 tys. zł. Wykres wygląda na modelową bańkę spekulacyjną, ale bitcoin to inna kategoria instrumentów – to właściwie środek płatniczy, który zmienia nieco warunki gry na całym świecie. Trudno analizować kryptowaluty tak jak klasyczne instrumenty rynkowe. Na rynku akcji spadek o 20 proc to sygnał rozpoczęcia trendu spadkowego, podczas gdy bitcoin potrafi mieć takie wahania na przestrzeni dni.

Osobiście traktuję bitcoin czysto spekulacyjnie. Równie dobrze może być warto 10 tys. dolarów, jak i z powrotem 100 dolarów. Z powodu wysokiego ryzyka, wkładam pieniądze licząc się z ich całkowitą stratą. W ten sposób wiem, że mogę zainwestować np. 1000 zł, a nie 10.000 zł z myślą o 10 proc. akceptowalnej straty. Ten drugi wariant jest dla mnie zbyt niebezpieczny w obecnych warunkach.

PS. Korzystam z giełdy Bitbay.net, a portfel to aplikacja w telefonie breadwallet.

Własny biznes

W długim terminie to absolutnie najlepsza inwestycja. Rzuciłem pracę prawie 4 lata temu, dumnie twierdząc, że poradzę sobie dużo lepiej „na swoim”. Bywało różnie, ale gdy wypracowałem swoje metody zarabiania, pozyskałem konkretnych klientów i zacząłem myśleć jak przedsiębiorca a nie pracownik własnej formy – zaskoczyło.

W pierwszym kwartale tego roku zarobiłem tyle ile normalnie zarabiałem przez rok na redakcyjnym etacie. Jednak ten wynik kosztował mnie dużo pracy i w pamięci mam sporo porażek (w tym zamknięta jedna spółka). No i nie jest powiedziane, że będę generował takie zyski w kolejnych latach.

Inwestycja w wiedzę!

Każdy chce zarobić, nikt nie chce się uczyć

Wiele razy używałem tego cytatu na blogu, ale powtórzę to jeszcze raz. Tony Robbins (guru motywacji) powiedział jedno zdanie, które jest dla mnie przesłaniem biznesowym do dzisiaj:

Przeceniasz 1 rok życia, nie doceniasz siły 10 lat.

Może nie szukaj „w co inwestować pieniądze w 2017”, tylko zacznij aktywnie zarządzać swoimi finansami i inwestycjami. Oszczędzaj, planuj budżet, zacznij uczyć się inwestować. Zdając się na gotowe porady, musisz liczyć się z ryzykiem – zrzekasz się odpowiedzialności za swoje pieniądze na rzecz kogoś innego. Jednak stratę poniesiesz Ty.

Pieniądze będą Ci towarzyszyć do końca życia. Pomyśl o inwestycjach jako o czymś, co jest na stałe. Robisz to dla siebie, bliskich, dzieci. Zaglądaj tu częściej, zapisz się na newsletter. Możliwości inwestycyjnych jest naprawę dużo, ale musisz chcieć się uczyć ;)

PS. Niektóre linki w tekście są linkami afiliacyjnymi. Oznacza to, że otrzymuję prowizję, jeśli chcecie skorzystać z tych usług za pomocą moich linków. To bardzo wygodna i rzetelna metoda wynagradzania blogera za jego pracę – polecam tylko usługi, z którym sam korzystam.

Tomasz Jaroszek – jednoosobowa redakcja Doradca.tv ;)

Podobał Ci się tekst?

Zapisz się na newsletter, otrzymuj powiadomienia bezpośrednio na skrzynkę mailową.