W co inwestować pieniądze w 2016 roku?

w co inwestowac pieniadze 2016

Oszczędzanie oszczędzaniem, ale niewiele zarobimy z samego odkładania kilku złotych do skarbonki. Często dostaję pytanie: w co inwestować pieniądze. Żeby na nie odpowiedzieć, trzeba jednak zadać sobie kilka dodatkowych pytań.

W co inwestować pieniądze w 2016? Inwestowanie na giełdzie, dynamiczny Forex (porównywany przez wielu do kasyna), oszczędzanie długoterminowe, produkty strukturyzowane, polisolokaty, inwestowanie w złoto… mogę tak długo wymieniać. Na rynku jest coraz więcej instrumentów inwestycyjnych, które kuszą zyskiem, ale niosą ze sobą również ryzyko. Co wybrać? Ten tekst powinien pomóc w decyzji.

Oczywiście byłoby za proste, gdybym napisał w jednym zdaniu w co inwestować pieniądze, np. „w tym roku kupuj akcje. Bo tak”. Nie udzielam rekomendacji, nie zamierzam i w ogóle nie mam do tego prawa. Mogę Ci tylko nieco nakreślić cały proces, żeby później nie było zdziwienia, że coś jest nie po Twojej myśli ;)

Zanim zaczniesz inwestować

Zanim cokolwiek zainwestujesz, zacznij od określenia kilku czynników. No wiesz – po co inwestujesz, ile masz naprawdę pieniędzy na inwestycje, jaki jest stopień ryzyka itp. Polecam najpierw zrobić sobie „audyt finansowy”. W jednym z moich ebooków (możesz je pobrać zapisując się na dowolny formularz z newsletterem na stronie) opisałem bardzo dokładnie całą tę metodę. Tutaj w dużym skrócie powiem, że chodzi o oszacowanie ile mamy:

1. Majątku
2. Zadłużenia
3. Przychodów rocznych i miesięcznych
4. Kosztów rocznych i miesięcznych

Po takim audycie, czarno na białym widzisz ile pieniędzy masz na inwestowanie. Może się okazać, że kwota jaką możesz przeznaczyć jest inna niż Ci się wydaje – po prostu nie jest jeszcze policzona.

Druga sprawa to ryzyko. Czy w ogóle liczysz się z tym, że wpłacisz np. 20 tys. i możesz stracić 10 proc. inwestycji (czyli 2 tys. zł)? To tylko przykład, bo inwestycje zawsze oznaczają w jakimś stopniu ryzyko. Jeśli nie chcesz stracić ani złotówki, to od razu ogranicz wybór do instrumentów do pomnażania oszczędności: lokat, obligacji, kont oszczędnościowych.

To takie zrozumienie potrzeb – przecież idziecie do sklep, wiedząc co mniej więcej chcecie kupić. Raczej nie idziecie po trampki, a wracacie z garniturem. (no dobra, znam sporo kobiecych wyjątków od tej reguły :P)

Poniżej opisałem jak wyglądają obecnie poszczególne instrumenty (możliwości inwestycyjne) i jakie są ich wady i zalety, czyli w uproszczeniu zyski i ryzyko.

W co inwestować pieniądze? Zobacz instrumenty

4 proc. na lokacie

To najlepsza oferta na rynku. Serio, pisałem o tym w styczniowym zestawieniu lokat i 4 proc. w Idea Banku to najlepsza propozycja banków. I jest to lokata tylko dla nowych klientów i tylko na 3 miesiące. Żeby zarabiać jedynie na depozytach, trzeba sprytnie się między nimi poruszać i przerzucać pieniądze z konta na konto. W przeciwnym razie nawet jak zaczniemy od brawurowych 4 proc. (?!), to za kilka miesięcy nasze pieniądze wycisną ledwie 2 proc.

Lokaty długoterminowe to pojęcie abstrakcyjne. U nas lokata 24-miesięczna to już bardzo rzadko spotykany produkt, który ma beznadziejne oprocentowanie. Banki zaczęły mówić o lokatach rocznych jako o długoterminowych. Pod tym względem jesteśmy w ogonie Europy i po prostu nie rozumiemy co to znaczy oszczędzanie długoterminowe.

Lokaty są dobre, pod warunkiem, że jesteś „wyjadaczem wisienek” i szukasz co chwilę najlepszej oferty, przerzucając pieniądze z depozytu na depozyt, odbierając bonusy z promocji i zwiększając zyski. Jeśli szukasz jednego produktu na rok, to 3 proc. graniczy z cudem, a musisz od tego odjąć jeszcze podatek Belki.

Obligacje skarbowe

Mam wrażenie, że o obligacjach jak o inwestycji możemy mówić w przypadku ryzykownych papierów, np. Grecji. To subiektywna ocena, ale jeśli myślicie o polskich obligacjach, to zyski są symboliczne, a ryzyko bliskie zeru. Zobaczcie sami na ofertę specjalną obligacji, celowo zrobiłem zrzut ekranu, żeby było bardziej obrazowo. 2,5 proc. i zamrażacie pieniądze na np. 2 lata.

Strony do przejrzenia:

Oczywiście w ramach części bezpiecznego portfela, obligacje są potrzebne. Ciekawe jest również założenie IKE powiązanego z obligacjami. W obu przypadkach są to jednak instrumenty mega bezpieczne i jedynie w przypadku bankructwa kraju, macie problem.

Obligacje korporacyjne

Mechanizm obligacji pozostaje podobny – emitent wypuszcza na rynek obligacje, klient je kupuje i przy wykupie otrzymuje swoje pieniądze plus zarobiony zysk. W przypadku obligacji korporacyjnych, emitentem są jednak firmy i jak się domyślacie – prawdopodobieństwo problemów jest większe niż przy krajach.

Na obligacjach korporacyjnych możecie zarobić dużo więcej niż na krajowych. Tutaj potencjalne zyski sięgają i ponad 10 proc., ale nie podchodź do tych instrumentów, jeśli nie masz czasu nauczyć się jak to działa. Musisz sprawdzić dobrze firmę, która emituje obligacje i sprawdzić jakie jest zabezpieczenie, obliczyć potencjalny zysk i przemyśleć ryzyko. Zasada w teorii jest prosta – im większe zyski, tym większe potencjalne ryzyko. Jednak kiedy zaczniecie czytać o zabezpieczeniach, analizować poszczególne spółki itp., okaże się, że trzeba spędzić nawet kilka dni zanim podejmiecie próbę pierwszego zakupu.

Finansowanie projektów

Tego nie jestem w stanie wytłumaczyć bez przykładu. Firmy pozyskują kapitał bezpośrednio z rynku i dzięki temu minimalizują koszty w stosunku do np. rozwiązań bankowych. W dużym uproszczeniu: kasa jest niezbędna do realizacji jakiegoś projektu biznesowego. Zamiast skomplikowanego i kosztownego pozyskiwania kredytu czy emisji obligacji, tworzony jest produkt, na podstawie którego firma pozyskuje kapitał i wypłaca odsetki (zysk, premie – w zależności od „tworu” prawnego). Teraz przykład.

W 2015 miałem okazję zetknąć się z projektem inwestycyjnym Perfect Invest, realizowanym przez firmę Syngeo z Olsztyna. Oni zrobili taki produkt, poszukując inwestowania pod swój projekt. Zysk jest większy niż depozyty, ale mniejszy niż ryzykowne obligacje korporacyjne. W tym przypadku to 7 proc. w skali roku, zamrożenie kapitału na 3 lata, a wszystko opiera się na gruntach budowlanych, które są elementem projektu biznesowego. Pozyskany kapitał jest inwestowany w rozwiązania i technologie z branż: nieruchomości, energetyki i ochrony środowiska. Ciekawym rozwiązaniem są wspomniane grunty budowlane – są jednocześnie zabezpieczeniem inwestycji i konstrukcja produktu pozwala na zabezpieczenie o wartości 130% wpłaty kapitału.

Zarówno w przykładzie, jak i w innych tego typu przedsięwzięciach, zdecydowanie należy porozmawiać z przedstawicielem firmy, skonsultować kwity (umowy, zabezpieczenia) z prawnikiem i oszacować dobrze ryzyko i zyski do swojego stylu inwestowania. Nie jest to inwestycja dla każdego, bo z reguły wiąże się z większym wkładem. W Perfect Invest zaczynamy rozmowę od 50 tys. zł, więc sami rozumiecie, że przed decyzją trzeba wszystko sprawdzić.

Takich przykładów zapewne znajdziecie kilka na rynku, jeśli tylko zaczniecie się za nimi rozglądać. Bardzo często inwestycje w poszczególne projekty działają jak fundusze zamknięte – dostajecie informację i w kilka dni zbiera się pula kilkudziesięciu inwestorów, którzy wypełniają fundusz dużo wyższymi kwotami niż w funduszach dostępnych dla klienta masowego.

Spadające noże na giełdzie

Moja ulubiona dziedzina – Giełda Papierów Wartościowych. Nie spodziewałem się, że 2016 rok zacznie się od takich spadków i takich katastroficznych wizji analityków. Jeśli czytacie bloga od dawna, to pewnie znacie moje podejście do prognozowania. Nie o to chodzi w inwestowaniu. I dlatego nazwałem akapit: spadające noże.

Zjawisko oznacza, że akcje spółek spadają i wszyscy próbują tanio kupić. No bo jest tanio. Tylko nikt nie wie, czy to jest już dołek, czy zaraz cena jeszcze nie spadnie. Dlatego nazywamy to spadającym nożem. Kiedy spada i próbujesz go złapać – możesz się pokaleczyć. Dokładnie taki obraz giełdy mamy dzisiaj. KGHM za 50 zł? Super! Tanio! Tylko nikt nie ma pewności, czy zaraz nie będzie za 25 zł, co dla Ciebie oznacza…. 50 proc. straty!!!

W przypadku akcji – zanim zainwestujecie złotówkę, trzeba się nauczyć jak to działa i co to jest STOP-LOSS, czyli zlecenie zabezpieczające. Jeśli kupujecie za 50 zł, a Wasz próg bólu to 5 zł straty (10 proc. wartości, to stop-loss musi być ustawiony na cenie 45 zł. jeśli akcje spadną do tej ceny, sprzedajecie je. Nie ma zmiłuj, 10 proc. straty na inwestycji i koniec.

Osobiście powoli kupuję spółki do portfela długoterminowego. Rozumiem przez to horyzont 4-6 lat. Liczę się z ryzykiem utraty części kapitału, dlatego bardzo uważnie dobieram papiery. Jedyny mój „pewniak” w portfelu to akcje spółek z branży gier komputerowych.

EDIT: Zacząłem dywersyfikować swój portfel i rozbudowywać go o spółki z innych krajów. Opisuję metodę dokładniej na blogu w tekście: Jak inwestować w zagraniczne akcje?

Przeczytaj również: 7 zasad jak grać na giełdzie

Kuszący Forex

Tu się zatrzymujemy. Omiń ten akapit, jeśli myślisz, że zarobisz szybką kasę, bo tak powiedzieli w reklamie. Forex to potężny rynek, który bije na głowę obrotami rynki papierów wartościowych i innych instrumentów. Tutaj kasa jest do zarobienia w każdej minucie i na dziesiątkach różnych rynków. Forex rządzi się jednak swoimi prawami i tutaj perspektywa 2016 roku nie ma znaczenia. Tutaj nawet nie chodzi o to w co zainwestować pieniądze, tylko jak spekulować na konkretnych instrumentach. Na Forexie można zarobić ZAWSZE. Można też ZAWSZE stracić.

Jeśli nie zamierzasz się tym zajmować regularnie, uczyć się, śledzić notowania i wykresy, informacje itp. zostaw ten temat. I tak zanim nauczysz się tradingu, stracisz trochę pieniędzy. Jeśli zamierzasz poświęcić tu trochę czasu i pieniędzy, to zacznij od edukacji. Ja oprócz różnych kursów i książek, spędziłem również sporo czasu ucząc się od Birgera Schafermeiera. Kopalnia wiedzy, ale wymaga dużo pracy.

Brokerzy oferują setki nagrań, webinarów i tekstów edukacyjnych, ale nikt nie przyniesie Ci takich efektów jak praktyka. Możesz zacząć od konta demo, chociaż będziesz traktować inaczej pieniądze wirtualne niż te prawdzie (gwarantuję Ci to). Jak chcesz posłuchać praktyków, to tutaj masz TradingJamSession – grupę na Facebooku. Możesz przyjechać do tradingroomu w Warszawie i porozmawiać z traderami, posłuchać ciekawych wykładów, a archiwalne nagrania obejrzeć na kanale Youtube. Sam prowadziłem jeden z pierwszych wykładów na TJS i powiem tyle: praktyka, praktyka, praktyka. Tutaj nauczysz się więcej niż na wszystkich kursach brokerów razem wziętych.

Inwestycje alternatywne

Dzieła sztuki, alkohole, a nawet kolekcjonerskie komiksy! Możesz znaleźć naprawdę ciekawe instrumenty inwestycyjne, ale tutaj istotne są opłaty (za zarządzanie, doradztwo itp.) i płynność. Fajnie, że masz kolekcjonerską rzecz wartą 30 tys. zł. Czy możesz ją szybko sprzedać, jeśli potrzebujesz pieniędzy z powrotem?

Osobiście nie inwestuję w nic alternatywnego, bo się na tym nie znam. Nic nie wiem o malarstwie czy fotografii, alkohole… wydaje mi się, że ich zastosowanie pierwotne jest ciekawsze niż to inwestycyjne ;) Inwestycje alternatywne to uzupełnienie portfela. Macie 90 proc. kasy w różnych instrumentach – za 5-10 proc. eksperymentujcie. Taki układ jest jak najbardziej ok, ale nie dajcie się nigdy nabrać w model cudownej inwestycji, w którą włożycie oszczędności życia. Nie ma mowy, jedna pomyłka to dla Was maksimum straty.

Metale szlachetne

Lubię złoto i srebro w inwestycjach, ale realnie traktuję je jako:

  • Inwestycja w fizyczne kruszce, które przydadzą się w razie absolutnego kryzysu kryzysów. To zakłada, że system monetarny dostanie korby, nasze pieniądze w ogóle nic nie będą warte i cofniemy się lekko w rozwoju. Wymienię srebrną monetę za butelkę wody i amunicję do broni, a później wrócę do swojego szałasu w lesie Kabackim. Mam kilka srebrnych i złotych monet i chyba tylko po to je trzymam. Pamiętajcie o płynności. Ktoś musi chcieć te monety ode mnie kiedyś odkupić.
  • Normalny instrument spekulacyjny – to nie jest lekarstwo na kryzys i trzeba kupować jak giełdy spadają itp. To było super kilkadziesiąt lat temu, podobnie jak modne były dzwony i flanelowe koszule. To normalny instrument spekulacyjny i wywaliłem dawno wszelkie teorie dotyczące złota. Jest wykres, są trendy, można wykreślić kilka linii i sprawdzić jak inwestują duże banki. Tyle w temacie. Czy w 2016 roku w końcu złoto odbije? Nie wiem, ale pytanie aktualne już od kilku lat. Być może wcale nie widzimy dna.

Fundusze inwestycyjne

Jest to jakaś alternatywa, jeśli nie chcecie zaczynać dnia od wykresów giełdowych. Teoretycznie to ktoś za Was ma wiedzieć w co zainwestować pieniądze. Teoretycznie. Pamiętajcie jednak, że za ignorancję się płaci – tutaj nazywa się to opłatą z zarządzanie. Nie martwicie się o kasę, bo płacicie ekspertom, żeby zarządzali pieniędzmi na funduszu. Ale jak fundusz straci 15 proc. to i tak weźmie od Was opłatę za zarządzanie, a stratę macie Wy. To jak taksówkarz, który wjedzie z Wami do rowu i będzie dachował, ale i tak jak wygramolicie się z auta, to poprosi o zapłatę za przejazd co do grosza.

Fundusz to instrument, dzięki któremu inwestujecie w COŚ. Np. polskie akcje małych i średnich spółek. Albo obligacje krajów azjatyckich. Analiza i tak jest o krok wcześniej. Czy opłaca się inwestować w małe i średnie spółki polskie albo kraje azjatyckie. Jakie jest tam ryzyko i jakie potencjalne zyski kontra ryzyko. Wtedy możecie pomyśleć o instrumencie, który odzwierciedla w co chcecie zainwestować.

Własny biznes

O, to jest ciekawa opcja. Może czas zastanowić się nad zyskami z własnego biznesu w 2016 roku. Mam teorię, że dorobienie się milionów na etacie graniczy z cudem. Musicie być prezesem banku. Z kolei wystarczy dobrze sprzedawać opakowania na musztardę i dobry model biznesowy może dać miliony złotych zysku. Biznes jest cudowny. Chociaż 9 na 10 biznesów upadnie za kilka lat, może jeden przetrwa dekadę. Statystyka boli.

Zachęcam, chociaż moja firma ma dopiero niecałe 3 lata ;) Próba czasu przede mną, ale biznes to jest zdecydowanie to, co chcę robić. Blog, który czytacie też jest elementem tego biznesu. I pisanie na nim sprawia mi frajdę, a od czasu do czasu pozwala zarobić – o to w tym chodzi.

Każdy chce zarobić, nikt nie chce się uczyć

Zacytuję teraz kogoś z innej bajki niż finansowa – Tony Robbins (guru motywacji) powiedział jedno zdanie, które jest dla mnie przesłaniem biznesowym do dzisiaj:

Przeceniasz 1 rok życia, nie doceniasz siły 10 lat.

Może nie szukaj „w co inwestować pieniądze w 2016”, tylko zacznij się interesować swoimi finansami i inwestycjami. Tak po prostu. Zaplanuj wydatki i regularnie oszczędzaj, śledź na bieżąco promocje, żeby uzbierać jak najwięcej „łatwej kasy”, pomyśl z czasem o długoterminowym portfelu.

Pieniądze będą Ci towarzyszyć do końca życia. Pomyśl o inwestycjach jako o czymś, co jest na stałe. Robisz to dla siebie, bliskich, dzieci. Zaglądaj tu częściej, zapisz się na newsletter. Możliwości inwestycyjnych jest naprawę dużo, ale musisz chcieć się uczyć ;)

No wiesz, w Amber Gold było szybko, wygodnie, bezpiecznie i bez formalności. No i wiesz jak się ta historia skończyła ;)

A ja zachęcam do zapisania się na newsletter. Na czytelników czeka ebook „Mały Podręcznik Oszczędzania”.

Tomasz Jaroszek

Tomasz Jaroszek – jednoosobowa redakcja Doradca.tv ;)

Podobał Ci się tekst?

Zapisz się na newsletter, otrzymuj powiadomienia bezpośrednio na skrzynkę mailową.


  • Proinformatyk

    Ja polecam inwestycję w recykling odpadów. Zysk 14% w skali miesiąca, a nie roku!!! Zapraszam!
    http://proinformatyk.pl/zarabiaj-na-recyklingu-odpadow/

  • Emil Zerka

    Ja inwestuje z AGAM.Wypłaty odbieram co piątek. Mam pisemna umowę ze spółką, obsługę online 24h i kartę bankomatową do konta:
    http://kevchambersnl.wixsite.com/questraen
    https://uploads.disquscdn.com/images/6b0dfc2e394a4e671ee07c3322d951fc8326290a372a790d172d160fe201765f.jpg

  • Marcin Tajner

    Ja zainwestowałem w mieszkanie pod wynajem, bo ryzyko jest minimalne, a czynsz wpada co miesiąc, nie to co w forexie gdzie raz się wygra a raz przegra. Zyski są do tego stopnia zadowalające że chcę iść krok dalej i kupić coś nad morzem pod wynajem dla turystów. Myślałem o czymś takim: http://www.apartamentyrowy.pl/ za miejsce w nowoczesnym miejscu, dobrze wyposażonym, blisko plaży turyści są w stanie dużo płacić i myslę że zysk byłby spory

    • Warto dodać, że to też pewne zabezpieczenie majątku w świecie gdzie grozi nam wysoko inflacja.

  • Paweł Grabowski

    Ciekawy sposób inwestowania to inwestycje w elektrownie wiatrowe. Mimo, że politycy są przeciwni i robią co mogą, żeby zahamować rozwój czystej energii, są firmy, którym udało się uniezależnić od sytuacji politycznej i dywidenda w tym biznesie jest całkiem wysoka, na przykład Pracownia Finansowa, firma, na którą natknąłem się całkiem niedawno poszukując różnych nieco bezpieczniejszych od giełdy metod inwestowania. Można wykupić udziały w takim biznesie i na koniec dnia, jak się dowiedziałem, są z tego całkiem niezłe pieniądze. Zgadzam się z autorem, że portfel inwestycyjny zdecydowanie należy dywersyfikować.

  • Michal

    Ja myślę, że dobrą propozycją lokowania pieniędzy są obligacje korporacyjne, ale te z oferty niepublicznej. Są z reguły atrakcyjniejsze od publicznych, bo lepiej oprocentowane. Oczywiście w przypadku tych obligacji nie
    ma żadnego państwowego funduszu gwarancyjnego, ale większa część obligacji korporacyjnych jest zabezpieczona na majątku emitenta, też hipotecznie. Minus jest taki, że nie jest łatwo znaleźć o nich informacje. Ja korzystam ze strony obligacje.biz i od nich dostaje wiadomości o emisjach. Może ktoś ma jeszcze jakieś źródło w tym temacie?

  • Cattllover

    Hej, ja rozważam poważnie złoto, coś z oferty mennicy najpewniej https://www.mennica.com.pl/produkty-inwestycyjne/sztabki-zlota-katalog Chyba, że ktoś jest w stanie polecić jakieś równie wiarygodne źródło z może nieco mniejszymi cenami?

  • paulina sadzik

    Złote i srebrne monety kupuję korzystając z usług Mennicy, której ofertę internetową znajdziesz na stronie pod adresem http://www.mennica24.pl . Adres sprawdzony, Mennica rzetelna więc śmiało możesz zapoznać się z jej ofertami.

  • Ola Kol

    Tu jest link do którego powinniście spokojnie zajrzeć https://www.bgzoptima.pl/inwestycje/fundusze-inwestycyjne