Jak zarabiać na złocie bez kupowania sztabek? Poznaj ETF

jak zarobić na złocie

Jeśli zastanawiacie się jak zarabiać na złocie bez kupowania sztabek, to mam dla Was podpowiedź: instrumenty ETF. Tanie fundusze ETF to możliwość ekspozycji na różne rynki na świecie, bez angażowania dużej gotówki. W tym przypadku możemy zarabiać na wzroście cen złota lub np. ich wydobywaniu, bez posiadania fizycznego kruszcu.

Z reguły, gdy myślimy o tym jak zarabiać na złocie, pojawia się opcja kupowania złotych monet lub nawet sztabek kruszcu. Jak każda inwestycja, ma to swoje wady i zalety – wiele zależy również od horyzontu czasowego inwestycji oraz wysokości kapitału, jaki posiadamy. Inaczej inwestujemy z portfelem kilkuset tysięcy złotych, a inaczej z małym portfelem, gdzie ekspozycja na złoto będzie tylko częściowa.

W tym tekście skupię się na instrumentach, które robią furorę na świecie, czyli na tanich funduszach ETF. Dają one dostęp do różnych instrumentów i pozwalają np. na regularne inwestowanie mniejszych kwot. Wydaje mi się, że to kusząca propozycja dla miłośników złota, którzy nie chcą od razu pakować się na długi termin w sztabkę lub monety. O tym opowiem przy innej okazji ;)

Partnerem tego wpisu jest dom maklerski DeGiro, który wspiera cykl tekstów i video o globalnym inwestowaniu.

Poniżej znajdziecie inne wpisy z tej serii:

Co to jest ETF?

ETF, z angielskiego „exchange traded fund” to fundusz inwestycyjny, który odwzorowuje dokładnie zmiany ceny wskazanego instrumentu. Cechują go bardzo niskie opłaty ze względu na brak aktywnego zarządzania. To relatywnie młody wynalazek, który pojawił się w latach 90., a ich popularność wzrosła szczególnie w ostatnich latach.

Ten instrument finansowy jest świetną alternatywą dla funduszy inwestycyjnych, które mają dużo wyższe opłaty, a i sam handel instrumentami ETF jest bardzo prosty – możemy sprzedać jednostki tak szybko jak normalne akcje.

Rynek instrumentów ETF daje nam możliwości inwestowania na całym świecie i tutaj istotny jest dostęp do poszczególnych instrumentów poprzez dom maklerski. Na wspomnianym wcześniej DeGiro znajdziemy instrumenty z całego świata, w tym również 3 dostępne na GPW: z ekspozycją na WIG20, niemiecki DAX i amerykański S&P500.

I dlaczego złoto?

Nawet, jeśli jest się inwestorem, który nie przepada za surowcami, to obok złota trudno przejść obojętnie – to tzw. bezpieczna przystań, czyli instrument, do którego uciekają inwestorzy, gdy robi się nerwowo na rynku akcji.

Złoto od czasu swojego szczytu sprzed kilku lat, ma wyraźny problem by wrócić do wyższych cen. Jednak trudno się dziwić, skoro rynki akcji zaliczają być może najdłuższą hossę w historii. Wydaje się, że dopóki akcje będą w silnym trendzie wzrostowym, złoto nie będzie najbardziej pożądanym aktywem w portfelach inwestycyjnych.
Spójrzmy na wykres złota:

jak zarabiać na złocie etf

Widać wyraźnie, że od ostatniego szczytu, złoto utrzymuje się w kilkuletniej konsolidacji. Jeśli w końcu nadejdzie solidne wybicie górą, to bez wątpienia oprócz długoterminowych inwestorów, włączą się spekulanci, którzy czekają właśnie na takie wybicia.

Bezpieczna przystań bez kupowania sztabek

Złoto jest instrumentem traktowanym jako „safe haven”, czyli bezpieczna przystań. Gdy rynek akcji wpada w bessę lub widać wyraźnie oznaki niepokoju na Wall Street (Brexit, wybory prezydenckie, paraliż administracyjny USA), wtedy rośnie awersja do ryzyka i część inwestorów zwiększa swoje pozycje właśnie w złotym kruszcu.

Osobiście nie lubię inwestowania w fizyczne złoto. Wydaje mi się, że jest to rodzaj zabezpieczenia ekstremalnego na kryzys – niezależny od platform brokerskich, od dostępu do Internetu, trzymane w sejfie albo wręcz zakopane w ogródku. Fizyczne złoto jest polecane jako produkt nr 1 na wariant absolutnego kryzysu lub wręcz konfliktów zbrojnych. Jednak w kwestii inwestowania na co dzień, nie wyobrażam sobie budowania pozycji w fizycznym złocie. To inwestycja kosztowna i o bardzo niskiej płynności, jeśli chciałbym efektywnie zarządzać pozycją.

Dokładnie dlatego pomyślałem o pokazaniu Wam instrumentów ETF związanych ze złotem. Można je szybko kupić i równie szybko sprzedać, prowizje na ETF są relatywnie niskie, a największe wyzwanie stanowi tak naprawdę zaangażowanie w znalezienie instrumentów, które nam odpowiadają.

Jak zarabiać na złocie przez ETF?

Jeśli spojrzymy na globalny rynek inwestycyjny, sprawa jest dużo trudniejsza niż nasze 3 fundusze ETF na polskiej giełdzie ;) Są dziesiątki ciekawych konstrukcji inwestycyjnych, oferujących ekspozycję na rynek złota, spółki wydobywające złoto czy też zarabiające nieco agresywniej, bo z małą dźwignią 1:2 lub więcej. Trzeba najpierw wybrać ETF, który nas interesuje.

Osobiście zaglądam najczęściej do bazy ETF.com, szukam ciekawych propozycji na Marketwatch.com. Te dwa serwisy to potężna baza wiedzy dotycząca ETF pod warunkiem, że znacie angielski i regularnie tam zaglądacie.

Możemy też szukać bezpośrednio na platformie transakcyjnej i sprawdzić szczegóły dotyczące instrumentów dostępnych u brokera. Sprawa jest tu o tyle prosta, że już wpisując słowo „gold” mamy bardzo dużo instrumentów do przejrzenia.

jak zarabiać na złocie degiro

Przykładowe popularne w DeGiro ETF związane z rynkiem złota, ale zarabiające głównie na jego wydobyciu:

  • ETFS DAXGLOBAL GOLD MINING GO UCITS ETF – ETF notowany od 2009 roku, naśladujący The DAXglobal Gold Miners Index, czyli indeks skupiający wielkie koncerny wydobywające złoto (szczegóły ETF)
  • ISHR GOLD PROD – ETF zarządzany przez słynny BlackRock, tu z kolei zarabiamy na akcjach spółek zarabiających na rynku złota (szczegóły ETF)
  • UBS (Irl) ETF plc Solactive Global Pure Gold Miners A-dis – ETF zarabiający na akcjach spółek wydobywających złoto (szczegóły ETF)

Strategia długoterminowa

Jeśli myślicie o budowaniu dużej pozycji na złocie w długim terminie, to ETF wydaje się idealny do regularnego powiększania swojej ekspozycji na ten surowiec. Jeśli chcecie kupować fizyczne złoto, ale poprzez małe kwoty odkładane miesięcznie, to tak naprawdę robi się problematycznie: można kupować złote monety (co jest po prostu drogie) lub zbierać pieniądze na zakup sztabki (ale nie zagwarantujemy sobie aktualnej ceny złota). W przypadku ETF, możemy na przykład co miesiąc kupować kilka jednostek, uśredniając zakupy.

Nie możesz znaleźć ETF? Być może to wina MiFID II

Partnerem tekstu jest dom maklerski DeGiro, który ma wiele instrumentów ETF w ofercie, z czego aż 200 można kupować całkowicie bez prowizji. To potężna baza możliwości inwestycyjnych, ale z niektórymi zakupami być może będzie trzeba chwilę poczekać. Dlaczego? Nowe regulacje, które mają docelowo bardziej chronić i informować inwestorów w Europie, obowiązują od początku 2018 roku i niestety w praktyce może to oznaczać kilka przejściowych utrudnień.

Zgodnie z nową dyrektywą (MiFID II) emitenci ETF oraz instrumentów pochodnych są zobowiązani do dostarczenia dokumentacji w języku kraju, w którym znajduje się kupujący. Co to oznacza w praktyce? Wiele zagranicznych wystawców przygotowuje te dokumenty w ich własnym języku, co oznacza, że niektóre produkty mogą być chwilowo nie dostępne.

Jeśli w bazie ETF-ów znajdziecie ciekawe instrumenty oparte o złoto, trzeba sprawdzić czy są one aktualnie dostępne na platformie, czy czekają na przetłumaczone dokumenty. Drugi wariant to szukanie jakie instrumenty są dostępne na platformie i dokładne sprawdzanie, czy któryś z nich nam odpowiada.

Dopasuj instrument do strategii

I tak nie przekonam konserwatywnych inwestorów, którzy właśnie teraz myślą pod którym drzewem zakopali swoje złote sztabki i monety ;) Mam jednak nadzieję, że całą serią tekstów i video o globalnym inwestowaniu, przekonam część czytelników, że obecnie mamy gigantyczny wybór produktów i możliwości inwestycyjnych. Istotne jest zaangażowanie i edukacja, bo zanim w cokolwiek włożymy pieniądze, musimy taki instrument poznać, zrozumieć mechanizm, przeliczyć opłaty i sprawdzić ryzyko inwestycyjne. Złoto też ma przecież swoje ryzyka – od walutowego po spadek wartości, tak jak wiele innych surowców.

Moim zdaniem globalne inwestowanie to potężna dźwignia dla polskiego inwestora, która z czasem będzie odgrywała coraz większe znaczenie. Świetnym przykładem jest amerykańska hossa, w której wielu Polaków w ogóle nie brało udziału w ostatnich 9 latach z powodu braku zaufania do różnych instrumentów i zagranicznych giełd. Warto mieć świadomość, że instrumentów nie brakuje, trzeba tylko postarać się o wiedzę i dobrze dobrać je do swojej strategii.

Tomasz Jaroszek – jednoosobowa redakcja Doradca.tv ;)

Podobał Ci się tekst?

Zapisz się na newsletter, otrzymuj powiadomienia bezpośrednio na skrzynkę mailową.