Blizzard, Ubisoft, EA? Jak kupić akcje producentów gier z całego świata? (7 spółek)

akcje producentów gier

Akcje producentów gier to hit polskiej giełdy ostatnich lat. Jednak gdy porównamy naszych producentów do światowej czołówki rynków, to okazuje się, że warto mieć w portfelu także akcje producentów gier z innych krajów. Dlaczego? Co jak co, ale branża gier zawrotnie rośnie rok do roku.

Biorąc pod uwagę jakie są statystyki dotyczące społeczności graczy komputerowych, jest duże prawdopodobieństwo, że sporo czytelników Doradca.tv też gra w gry. Ja też od czasu do czasu lubię postrzelać do kosmitów albo powalczyć ze smokami. To całkiem zdrowe hobby ;)

Statystyczny gracz nie jest dzieckiem, a dorosłym, zarabiającym konsumentem. I wcale nie „piraci” gier, tylko je kupuje, traktując gry jako element rozrywki, podobnie jak kino czy książka. Gry komputerowe to branża, która rośnie rok do roku i wydaje się, że lekceważenie akcji producentów gier w swoim portfelu byłoby sporym błędem.

Partnerem tego wpisu jest dom maklerski DeGiro, który wspiera cykl tekstów i video o globalnym inwestowaniu.

Poniżej znajdziecie inne wpisy z tej serii:

 

Akcje producentów gier w Polsce

Nie muszę Wam raczej przedstawiać twórców Wiedźmina, którzy są jedną z najpopularniejszych spółek na polskiej giełdzie. CD Projekt to absolutny lider, jeśli spojrzymy na akcje producentów gier w Polsce. Jednak to nie jedyna firma, która produkuje gry i jest notowana na GPW.

akcje producentów gier w Polsce

To wykres pokazujący stopy zwrotu z ostatnich 3 lat wybranych akcje producentów gier z Polski.
Wydaje się, że jest w czym wybierać, ale jeśli myślimy o globalnych graczach, to widać jednak przepaść pomiędzy liderem branży a resztą stawki. W zestawieniu brakuje także wybitnego Techlandu (zagrajcie w Dying Light!), ale spółka od lat mówi, że nie wybiera się jeszcze na giełdę.

Jeszcze dla porównania grafika, która wielokrotnie przewijała się przez serwisy giełdowe w Polsce – akcje producentów gier z całego świata pokazane pod względem kapitalizacji. To doskonale pokazuje kto tak naprawdę mógłby znaleźć miejsce w portfelu globalnych akcji i jaki jest jeszcze potencjał dla polskiego CD Projektu.

akcje producentów gier kapitalizacja

Wykres pochodzi z tekstu ze Strefy Inwestorów.

Akcje producentów gier na świecie

Jakie mamy opcje? Moim zdaniem bardzo wiele i osobiście jestem już posiadaczem akcji 3 wymienionych niżej spółek od ponad roku. Są w portfelu długoterminowym i od czasu do czasu powiększam jedynie pozycje. To długoterminowa inwestycja, nie robię tu żadnych szybkich ruchów i po prostu od czasu do czasu kupuję kolejne akcje.

1) Actvision Blizzard

Mój ulubieniec, nie tylko na giełdzie, ale także w świecie gier. Jestem klientem od… dziecka (Blizzard)!

Activision Blizzard powstało w roku 2008. Amerykański holding powstał w wyniku połączenia spółki Activision oraz Vivendi Games, właściciela Blizzard Entertainment. Activision Blizzard stało się koniec końców samodzielną firmą w 2013 roku, gdy wykupiło większościowy pakiet Vivendi Games.

Warto dodać, że holding składa się tak naprawdę z dwóch silnych marek, które zachowały swoją odrębność nawet po połączeniu.

Spójrzmy na wykres z ostatnich 5 lat:

Blizzard akcje producentów gier

Firma ma na koncie potężne tytuły, które zarabiają krocie jako pudełkowe wydania i jako gry online do rozgrywki w sieci.

Blizzard to Starcraft, Warcraft, Diablo, World of Warcraft i najnowszy Overwatch. Z kolei część Activision to seria Call of Duty, Guitar Hero, Destiny.

Strona firmy: https://www.activisionblizzard.com/

2) Electronic Arts

EA to firma, która doprowadza graczy do szewskiej pasji mikropłatnościami, wysokimi cenami i rozbijaniem gier na wiele płatnych części… ale to potężny gracz, który obiecuje w ostatnich miesiącach poprawę i odbija właśnie po korekcie. Spółka przeżyła kryzys wizerunkowy związany z przesadzonym systemem mikrotransakcji w grze Star Wars: Battlefront II. Gracze byli oburzeni i pod ich naporem firma musiała zmienić swoją politykę cenową. Właśnie tej okazji była też korekta na akcjach, którą wykorzystał niejeden inwestor.

EA akcje producentów gier

Mass Effect, The Sims, Battlefield, Medal of Honor, Need for Speed, Dragon Age, Titanfall no i…. FIFA! Szerokie portfolio I chociażby ostatni tytuł, który zarabia miliony każdego roku, gdy gracze miłujący piłkarskie rozgrywki muszą kupić aktualną wersję gry.

Electronic Arts to tak naprawdę drugi gracz pod względem kapitalizacji na świecie – 35 miliardów dolarów.

Strona firmy: www.ea.com

3) Ubisoft

Gdy w 2007 roku Ubisoft wydał Assassin’s Creed, zaczęła się prawdziwa hossa dla spółki. Od tamtej pory wydano chyba już 15 gier z tej serii. Spółka, również pod naciskiem graczy, sama zapowiedziała, że koniec odcinania kuponów od jednego tytułu i czas na dalszy rozwój, ale nie da się ukryć, że jest to jeden z filarów tego producenta gier.

Ubisoft akcje producentów gier

Oprócz Assassin’s Creed mamy w palecie produktów Watch Dogs, Far Cry Tom Clancy’s, Brothers in Arms, Far Cry, Heroes of Might and Magic, Prince of Persia, The Division.

Pamiętajcie tylko, że Ubisoft to spółka francuska, więc szukajcie jej wśród francuskich papierów wartościowych.

Wykresu nie ma nawet na stooq, więc obrazek jest z yahoo finance.

Strona firmy: https://www.ubisoft.com/

4) Take-Two

Take-Two to nowojorskie studio, które jak już zrobi grę, to zbiera pełną pulę branżowych nagród i tworzy hit na długie lata. Taka strategia pozwala na czerpanie zysków z jednego tytułu przez wiele lat. Wysoka jakość produkcji powoduje, że gry nie trafiają szybko na gigantyczne przeceny i jeszcze długo zachowują status gry premium.

Gdybym miał porównać polski CD Projekt do jakiejkolwiek spółki, to byłoby to zdecydowanie Take-Two, tyle tylko, że Polacy nie mają jeszcze kilku hitów, a jedną serię, która przejdzie do legend gier komputerowych.

Take-two akcje producentów gier

Największe tytułu to oczywiście Grand Theft Auto (GTA), Max Payne, XCOM, Civilization, Borderlands, Bioshock, Red Dead Redemption oraz NBA 2k i Mafia. Już za sam pierwszy tytuł inwestorzy pokochali tę spółkę.

Strona firmy: https://www.take2games.com/

Akcje producentów gier z Azji

Jeśli producenci z USA i Francji to mało, to polecam jeszcze zerknąć na 3 propozycje z azjatyckiego rynku: Nintendo, Konami i Capcom. Azjatycki rynek gier jest specyficzny, więc mi samemu jest tutaj trudno się odnaleźć. Przyznaję, że Nintendo zainteresowałem się po sukcesie Pokemonów (tak, ja też łapałem pokemony), pozostałe kojarzę z kilku produkcji, ale nigdy nie śledziłem ich inwestycyjne. Jakie było moje zdziwienie, gdy spojrzałem na wykresy.

1) Nintendo

Nintendo to nie tylko Mario Bros i Pokemony, ale przede wszystkim własny sprzęt, którymi w ostatnim roku bije rekordy popularności nie tylko w Japonii. W ciągu 10 miesięcy ich konsola Nintendo Switch osiągnęła status najszybciej sprzedającej się konsoli na amerykańskim rynku.

nintendo akcje producentów gier

Swoją drogą, Nintendo to ciekawy przykład pokazujący, że warto samodzielnie analizować spółki w szerszej perspektywie. Po sukcesie aplikacji Pokemon GO wielu analityków wskazywało na chwilowy boom na akcje i niewiele osób wróżyło jej sukces w długim terminie. To teraz spójrzcie na kurs – gigantyczna świeca w środku 2016 roku to właśnie Pokemony.

Strona firmy: https://www.nintendo.com/

2) Konami

Zaczęło się od wynajmu szaf grających w Osace w latach 70. (serio), a dzisiaj to jeden z najstarszych producentów gier na świecie.

Konami akcje producentów gier

Flagowe tytuły to Contra, Metal Gear Solid, Pro Evolution Soccer, Castlevania oraz Silent Hill. Ostatnie lata to zdecydowanie lepszy czas dla spółki, w szczególności, że sama giełda w Japonii przeżywa długo wyczekiwane ożywienie.

Strona firmy: https://www.konami.com/games/eu/en/

3) Capcom

Kolejny kawał historii w branży gier. Studio działa od 1979 roku i wielu starszych graczy wychowało się na produkcjach tej firmy. Przez lata akcje były w konsolidacji, ale spółka znalazła sposób na dotarcie do rynków zachodnich i obecnie jesteśmy w okolicach historycznych maksimów.

Capcom akcje producentów gier

Capcom to m.in. seria Street Fighter i Resident Evil, a najnowsza produkcja Marvel vs. Capcom Infinite ma być ciekawą propozycją na rynek USA I Europy Zachodniej, dzięki wykorzystaniu popularności superbohaterów w popkulturze.

Strona firmy: http://www.capcom.com/ (zajrzyjcie na stronę relacji inwestorskich, to jest konkret!)

Ryzyko inwestycyjne

Każda branża ma swoje specyficzne ryzyka, akcje producentów gier również nie są ich pozbawione.

Po pierwsze, są to spółki zagraniczne (te pokazane w tekście), więc zawsze jest ryzyko walutowe. Akcje producentów gier mogą rosnąć, ale my tego nie odczujemy z powodu relacji złotego do dolara. Na szczęście działa to w dwie strony, więc jeśli jesteście długoterminowymi inwestorami, to kursy walut mogą także zadziałać na korzyść portfela.

Druga sprawa to kwestia nieudanych premier gier. W Polsce widzieliśmy to na przykładzie CIGames i trzeciej odsłony Snajpera. Spółka potrafiła stracić 2/3 kapitalizacji w zaledwie kilka sesji. Chociażby dlatego warto budować portfele o spółki, które nie są uzależnione aż do tego stopnia od pojedynczego tytułu. Wydaje się, że pod tym względem, spółki zagraniczne są dużo bardziej dojrzałe niż polskie.

Trzecia sprawa to trudności w klasycznej wycenie. To bardzo dynamiczny sektor, który rośnie rok do roku jak szalony, więc same wskaźniki C/Z bywają wysokie, a inwestorzy bardzo szybko dyskontują przyszłość. Muszą też mieć spore zasoby gotówki, które wydają na produkcję gier i marketing, a to nie zawsze może się zwrócić – niektórzy analitycy porównują producentów gier do spółek wydobywających… ropę. Kilka odwiertów może skończyć się porażką, ale znalezienie ropy daje bardzo wysokie zyski nawet przez kilka lat eksploatacji. Warto o tym pamiętać.

I ryzyko czwarte – wiele z tych spółek jest na maksimach rocznych lub historycznych, więc najsensowniejsze wydaje się kupowanie na korektach lub czekanie na dobry moment. Kupowanie samej górki prawie nigdy nie jest dobrym rozwiązaniem, w szczególności jeśli cały rynek przy historycznych maksimach jest podatny na korekty.

Gdzie kupić akcje producentów gier?

Nie jest to pewnie dla Was zdziwieniem, ale dom maklerski DeGiro ma dostęp do wszystkich wymienionych wyżej spółek. To właśnie dlatego jest partnerem cyklu o globalnym inwestowaniu: znajdziecie tu bardzo dużo spółek z całego świata i nie zapłacicie koszmarnie wysokich prowizji.

Warto jednak pamiętać o opłatach za dostęp do rynku. Nie są duże, bo to kwestia np. 2.5 dolara rocznie za dostęp do rynku (nie dotyczy GPW), ale jeśli budujecie portfel ze spółek z 6 krajów, to będziecie płacić za dostęp do wszystkich sześciu rynków. Te koszty trzeba wziąć pod uwagę w swojej strategii inwestycyjnej.

Tu znajdziecie link do DeGiro, a tutaj do recenzji domu maklerskiego, którą pisałem na blogu.

Zanim kupisz akcje… zagraj!

Bardzo często wraca się do podstawowej zasady Warrena Buffeta mówiącej o tym, że trzeba znać produkt firmy, której akcje się kupuje. Akcje producentów gier pięknie wpisują się w tę zasadę, bo są łatwo dostępne i nie jest żadnym problemem przetestowanie ich jakości. To nie spółka budowlana ani jakaś kosmiczna technologia, więc gracze mogliby teoretycznie być dobrymi inwestorami w tym segmencie, zważywszy na doświadczenie z produktem.

Jestem klientem Blizzarda od kiedy pamiętam. W pierwszą grę grałem mając chyba 9 lat, a mojej półce znajdziecie wszystkie części Starcrafta, Warcrafta i Diablo. Dzięki temu dużo lepiej znam spółkę i jestem jej wiernym klientem.

Może trudno jest przekonać tradycyjnego inwestora do rozpoczęcia przygody z grami komputerowymi, ale wydaje mi się, że ogromny potencjał tkwi w graczach komputerowych, którzy mogliby wykorzystać swoje hobby na rynku finansowym.

Akcje producentów gier to przyszłość

Jeśli spojrzymy na rozwijający się e-sport i statystyki dotyczące rynku gier, wydaje się, że w długim terminie producenci gier są ciekawszą opcją niż wiele tradycyjnych sektorów. Trzeba jednak nieco lepiej poznać ten rynek i wyjść poza ramy polskiego rynku, gdzie CD Projekt dominuje nad pozostałymi spółkami.

Pokazałem wprawdzie różne ryzyka, ale jestem zdania, że „gra jest warta świeczki”, bo mało która branża ma przed sobą takie perspektywy.

W tekście pokazałem duże spółki. Jeśli znacie dobrze małe firmy produkujące gry z całego świata, to napiszcie w komentarzach – może zrobimy z tego listę małych firm, na które też warto zwrócić uwagę. Sami wiecie jak to jest w tej branży, jeden tytuł, który okaże się hitem na skalę światową, może przenieść firmie kosmicznie zyski.

Tomasz Jaroszek – jednoosobowa redakcja Doradca.tv ;)

Podobał Ci się tekst?

Zapisz się na newsletter, otrzymuj powiadomienia bezpośrednio na skrzynkę mailową.