Beta ETF WIG20TR: wszystko co musisz wiedzieć o pierwszym polskim ETF

Beta ETF WIG20TR

Doczekaliśmy się, w styczniu na giełdzie zadebiutował pierwszy polski ETF o nazwie Beta ETF WIG20TR. Według zapowiedzi giełdy i dystrybutora, to dopiero początek. Trzymam za to kciuki, bo tanie ETF są bardzo potrzebne naszemu rynkowi.

7 stycznia zadebiutował na Giełdzie Papierów Wartościowych pierwszy polski ETF: Beta ETF WIG20TR. To alternatywa dla obecnego na rynku instrumentu Lyxora i zarazem czwarty dostępny na GPW instrument ETF.

STOP. Jeśli nic nie rozumiesz z powyższego akapitu, nie panikuj 😉 Ten wpis jest obszerny i pewnie dużo bardziej zrozumiały (szczególnie wywiady w nim zawarte) dla osób, które już miały styczność z Giełdą Papierów Wartościowych i instrumentami, jakie na niej są. Mam jednak nadzieję, że to nikogo nie zniechęci, bo starałem się to wytłumaczyć najprościej jak się da, a do tego będzie jeszcze film na YouTube.

Z perspektywy początkującego: ETF to fundusz notowany na giełdzie, który ma bardzo niskie opłaty i naśladuje wycenę jakiegoś instrumentu, np. indeksu. Tutaj piszę o funduszu na indeks WIG20TR, czyli zamiast kupować samodzielnie akcje 20 różnych spółek, kupuję jednostki ETF. Jak indeks urośnie o 5%, to mój ETF też.

Idźmy dalej, bo to bardzo ważny temat, niemiłosiernie zaniedbany w Polsce przez lata.

Chociaż znowu krążymy tylko wokół indeksu WIG20, to jednak wprowadzenie Beta ETF WIG20TR jest moim zdaniem niezwykle ważne. Dlaczego?

  1. Na GPW pojawia się pierwszy polski ETF, który nie replikuje sztucznie indeksu, tylko faktycznie kupuje akcje z indeksu.
  2. Beta ETF WIG20TR pojawił się w niezwykle trudnym momencie dla polskiej giełdy, czyli po 2018 roku (tu możecie poczytać o giełdowym horrorze 2018).
  3. Beta ETF WIG20TR przeciera szlak dla kolejnych, zapowiadanych już instrumentów. Jeśli dobrze pójdzie, to za kilka miesięcy polski inwestor dostanie wyczekiwane od wielu lat tanie fundusze pasywne – niezwykle ważne i niezwykle potrzebne na rynku.

W związku z tym przygotowałem nieco większy artykuł, który zbiera informacje o polskim ETF: Beta ETF WIG20TR. Przy okazji podpytałem o kilka spraw zarząd GPW i firmę AgioTFI. Nie dzieliłem już materiału na tekst i 2 wywiady, bo wszystko zmierza do jednego: żeby po tym tekście zrozumieć jak działa Beta ETF WIG20TR i jakie ma znaczenie dla polskiego rynku kapitałowego.

Zobacz więcej: Interesujesz się inwestowaniem? Zajrzyj na grupę Śladami Warena Buffetta!

Co to jest ETF?

Zacznijmy od absolutnych podstaw. Zanim poznacie Beta ETF WIG20TR, na wszelki wypadek przypomnę czym jest ten rodzaj instrumentów, czyli fundusze ETF.

ETF (z ang. Exchange Traded Fund) to nic innego jak forma funduszu inwestycyjnego, który inwestuje pieniądze pasywnie na dedykowanym rynku. Ich zadaniem jest z reguły jak najwierniejsze odzwierciedlenie ceny instrumentu bazowego – najczęściej indeksu bądź surowca.

Mówiąc prościej: naśladuje ruch ceny instrumentu, np. jeśli mam ETF na złoto, to jak cena złota urośnie o 10%, to mój ETF też urośnie o 10%. Nie mam złota, a zarabiam na złocie. I nikt w funduszu nie próbuje aktywnie zarządzać posiadanym złotem, żeby wykręcić dobry wynik – ma tylko naśladować ruch ceny złota. Dlatego są to fundusze pasywne i dlatego opłaty za fundusz są bardzo niskie – nie ma aktywnego zarządzania.

ETF są notowane na giełdzie, dzięki czemu można je łatwo i szybko kupować i sprzedawać, jeśli posiadamy konto maklerskie.

W dużym uproszczeniu przerzućmy to na Beta ETF WIG20TR – ten instrument ma za zadanie odzwierciedlać indeks WIG20 Total Return (nie sam WIG20). Jak ten urośnie o 5%, to nasz ETF też powinien tyle urosnąć. Fundusz ma utrzymywać przy tym niskie opłaty, bo i też nie ma za co ich pobierać – nikt tu nie ściga się z rynkiem i nie próbuje pobić indeksu, ma go tylko i wyłącznie replikować. No i też można go kupić na GPW, mając jedynie konto maklerskie.

Dodam tylko, że konstrukcja ETF od wewnątrz jest dużo trudniejsza niż się wszystkim wydaje. Te instrumenty wyglądają świetnie od zewnątrz i z perspektywy inwestora indywidualnego, ale inżynieria finansowa jaka jest w środku powoduje u niejednego inwestora sporą konsternację. Najlepiej opowiedzą Wam to ludzie z dokumentami CFA albo zarządzający. Ja się tego ze szczegółami nie podejmuję ;) Bardzo dobrze tłumaczy to Marcin Iwuć na swoim blogu, jego teksty o ETF znajdziecie na końcu wpisu w zbiorze linków.

ETF WIG20TR w szczegółach

Po kolei, poniżej piguła wiedzy z odpowiednimi linkami, żeby jak najlepiej zrozumieć działanie pierwszego polskiego ETF.

Celem BETA ETF WIG20TR jest replikacja indeksu WIG20TR, czyli Total Return (nie samego WIG20).

WIG20TR jest indeksem dochodowym, co oznacza, że przy jego obliczaniu nie chodzi jedynie o zmianę cen 20 największych spółek, ale również dochody z tytułu dywidend oraz praw poboru.

Total Return to dla inwestora lepsze odwzorowanie instrumentów z indeksu, dywidendy podnoszą wartość certyfikatu, więc ETF na WIG20 Total Return z marszu bije na głowę ETF na czysty WIG20.

Spójrzcie na wykres z ostatniej dekady:

Beta ETF WIG20TR

Notowania BETA ETF WIG20TR kończą się o innej porze niż inne certyfikaty. Zamknięcie notowań następuje o 17:02, a o 17:05 jest dogrywka.

Ticker tego instrumentu na GPW to BETAW20TR.

Podmiotem, który współtworzył Beta ETF WIG20TR Portfelowy FIZ z AgioFunds TFI jest spółka Beta Securities Poland.

Za płynność na notowaniach nowego instrumentu na rynku ma odpowiadać DM BOŚ.

Cena instrumentu na GPW oscyluje w okolicach 40 zł za sztukę – łatwo więc budować pozycję w portfelu.

Istotne linki z informacjami o Beta ETF WIG20TR:

I jeszcze jedna istotna rzecz z punktu widzenia prawnego:

„Biorąc pod uwagę formę prawną Beta ETF WIG20TR Portfelowy FIZ jest funduszem inwestycyjnym zamkniętym emitującym papiery wartościowe – certyfikaty inwestycyjne. To zdecydowanie odróżnia go nie tylko od funduszy ETF Lyxora, ale od większości ETF-ów w Europie i na świecie funkcjonujących w formie (sub)funduszy otwartych. Ponieważ fundusze ETF muszą posiadać możliwość ciągłego emitowania tytułów uczestnictwa są na ogół tworzone właśnie jako fundusze otwarte (…)”

Tutaj możecie doczytać dokładniej o co chodzi – jak już wspominałem, fundusz wygląda dużo prościej od zewnątrz niż od wewnątrz.

Ile kosztuje Beta ETF WIG20TR?

To najważniejsza rzecz z perspektywy długoterminowego inwestora. W Beta ETF WIG20TR maksymalna opłata za zarządzanie wyniesie 0,5 proc. Do tego trzeba też doliczyć prowizję maklerską za wykonanie transakcji przez konto maklerskie. Jeśli kupujecie jednostki regularnie, to warto o tych prowizjach pamiętać, zakup raz w miesiącu to 12 prowizji w roku.

Co ciekawe, emitent chce żeby instrumentem handlowano głównie na giełdzie, więc wprowadził opłaty „zniechęcające” inwestorów do bezpośrednich transakcji z TFI – AgioFunds TFI ma prawo pobierać opłatę w wysokości 2 proc. od zakupu i 1 proc. od umorzenia. Przy takim wariancie faktycznie ETF traci swoją największą wartość, bo rośnie realny koszt operowania instrumentem.

Opłata za zarządzanie: 0,4% (max. 0,5%)

Opłata subskrypcyjna:

Rynek pierwotny: 2,00%
Rynek wtórny: brak

Opłata za wykup:

Rynek pierwotny: 1,00%
Rynek wtórny: brak

Niskie koszty to największa przewaga instrumentów ETF. Ich zadaniem jest replikowanie indeksu, przez co inwestor indywidualny może dosłownie „kupować indeks” i regularnie powiększać pozycję. Wysokie opłaty w funduszach zjadają z kolei część zysku, więc rok w rok procent składany działa nieco gorzej. Im mniejsza opłata, tym większa pula środków będzie zarabiać w kolejnym roku. Wielkość opłat ma gigantyczne znaczenie w długoterminowym inwestowaniu.

Warto też pamiętać, że w DM BOŚ koszt prowizji wynosi w promocji 0,1% do końca marca 2019 (min 5 zł).

Replikacja Beta ETF WIG20TR

Pierwszy polski ETF oparty o WIG20 różni się od znanego nam od kilku lat francuskiego konkurenta, Lyxora. Pamiętajcie, że Beta ETF WIG20TR nie jest pierwszym ETF na GPW.

Zadaniem ETF jest replikacja instrumentu bazowego, w tym przypadku indeksu WIG20. Może się ona odbywać w dwojaki sposób. Fundusz może faktycznie kupować akcje blue chipów albo może replikować indeks syntetycznie, kupując… co zechce (np. konkurent z Lyxora). W tym przypadku mamy rzeczywistą replikację, co jest ogromnym plusem dla samej giełdy. Pierwszy polski ETF będzie rzeczywiście kupował akcje spółek z indeksu WIG20, co przekłada się pozytywnie na płynność na rynku.

Żeby nie być gołosłownym, od razu zacytuję ważny fragment ze strony AgioTFI:

„Cel inwestycyjny Funduszu realizowany jest poprzez zastosowanie ciągłej replikacji fizycznej, polegającej na bezpośredniej inwestycji w akcje zaliczane do indeksu WIG20TR oraz syntetycznej replikacji aktualnej struktury indeksu odniesienia (kontrakty futures). Udział fizycznej replikacji jest nie niższy niż 75% łącznej ekspozycji portfela funduszu na indeks odniesienia.”

Na naszym rynku nie widać tego zjawiska, bo brakuje instrumentów, ale fundusze ETF z rzeczywistą replikacją mogą pogłębiać bessę i zwiększać siłę hossy (o ile osiągnięty zostanie faktycznie efekt skali). Tak dzieje się na rynkach rozwiniętych, więc może kiedyś uda nam się to zobaczyć na własne oczy.

Dywidendy wliczane w Beta ETF WIG20TR

Niektóre spółki z WIG20 płacą dywidendy. Nie jest może tak pięknie jak kiedyś, ale jednak z portfela największych spółek rok w rok kilka groszy wpada (chociażby PZU, Pekao). Jak w takim razie traktują to ETF-y? Jeśli odzwierciedlają czysty indeks bez wliczania dywidend, to wypłaty od spółek mogą być tak naprawdę premią dla funduszu, ale nie dla inwestora. Tutaj jest WIG20 Total Return, czyli zyski z dywidend dostaje tak naprawdę inwestor, ale nie bezpośrednio – są one wliczane do wyceny instrumentu, więc Beta ETF WIG20TR powinien swoim wynikiem bić czysty WIG20.

Na rynku międzynarodowym są również fundusze ETF płacące dywidendy, ale kupuje się je też z myślą o uzupełnieniu dywidendowego portfela (pamiętajcie, że na świecie jest już prawie 6 tys. różnych ETF). Tutaj jest stosowana metoda wliczania dywidend, żeby wycena samego ETF rosła.

Bardzo istotny wątek jest poruszony w wywiadzie z zarządzającym AgioTFI (będzie kilka akapitów poniżej):

(…)Ponadto nie zapłacą podatku od dywidendy – w przypadku bezpośredniej inwestycji w akcje podatek od dywidendy jest od razu potrącany.

Może to dalekie porównanie, ale Warren Buffett prowadzi swoją spółkę, Berkshire Hathaway tak, że nie wypłaca inwestorom dywidendy, a wszystkie wypłacone ze spółek środki powiększają wartość Berkshire – dzięki temu wykres robi ogromne wrażenie po latach wzrostów, ale żaden inwestor nie zobaczył przez te lata ani dolara w gotówce.

Horyzont inwestycyjny Beta ETF WIG20TR

Beta ETF WIG20TR to nie jest produkt stworzony z myślą o spekulantach, chociaż znam i takich, którzy chcą spekulować na WIG20 bez dźwigni i potrafią to robić przez ETF, tyle tylko, że obracając sporymi kwotami. Beta ETF WIG20TR jest rekomendowany na okres 3-5 lat, natomiast stopień ryzyka wynosi 6 na 7. Trudno się dziwić, bo to przecież akcje z płynnego indeksu, gdzie nie brakuje spekulacji i wahań. To w ogóle dosyć specyficzny indeks – pisałem o tym w tekście „jak analizować WIG20”.

Jak przeczytamy w KID:

„Ze względu na poziom ryzyka i wysoką oczekiwaną zmienność wartości Certyfikatów Inwestycyjnych, typowy horyzont inwestycyjny nie powinien być krótszy niż 5 lat. W przypadku inwestorów o wyższej awersji do ryzyka, inwestycja w Certyfikaty Inwestycyjne powinna stanowić jedynie część ich całkowitego portfela inwestycyjnego.”

beta etf wig20tr

Myśląc o długim terminie, Beta ETF WIG20TR możemy kupować regularnie i powiększać pozycję, uśredniając przy tym cenę. Wtedy hossa zrobi za nas robotę, a my uśredniamy cenę zakupu, nie martwiąc się o polowanie na dołki i szczyty – tak często robi się z tymi instrumentami.

Oczywiście bardziej zaawansowani będą zapewne starać się kupować w większych transzach w czasie spadków, żeby mieć jak najlepszą cenę zakupu. Z kolei żeby zarobić, jedni i drudzy muszą liczyć na wyczekiwaną od lat hossę, która siłą rzeczy wywoła wzrost najważniejszego indeksu.

Zarząd GPW o nowym ETF (wywiad)

Pomyślałem, że wprowadzenie na rynek Beta ETF WIG20TR będzie doskonałą okazją, żeby podpytać o politykę dotyczącą instrumentów ETF samą Giełdę Papierów Wartościowych. Na moich kilka pytań odpowiedziała Izabela Olszewska, członek zarządu GPW.

„Beta ETF WIG20TR otwiera serię funduszy ETF tworzonych w oparciu o polskie prawo i podlegających nadzorowi KNF, których celem inwestycyjnym będzie replikowanie najważniejszych indeksów giełdowych w Polsce i na świecie”, czytamy w komunikacie GPW. Czy jest realna szansa na pojawianie się innych ETF jeszcze w 2019?

IO: Emitent zapowiedział wprowadzenie w tym roku jeszcze kilku funduszy, m.in. mWIG40.

Jakich efektów GPW spodziewa się po wprowadzonym ETF? Czy są jakieś założenia wyrażone w liczbach?

IO: Liczymy na to, że podobnie jak na innych rozwiniętych rynkach, ETF-y przyciągną bardzo dużą grupę inwestorów, przede wszystkim długoterminowych, doceniających niskie koszty zarządzania. Razem z emitentami i domami maklerskimi będziemy zapoznawać inwestorów z zaletami tego typu funduszy.

Czy polityka wprowadzania ETF ma znaczenie w kontekście PPK?

IO: Prace nad stworzeniem ETF-a na WIG20TR rozpoczęły się zanim pojawił się pomysł stworzenia Pracowniczych Planów Kapitałowych. Patrząc na to, jak fundusze emerytalne na całym świecie wykorzystują ETF-y, jako łatwą i naturalną możliwość wejścia przy pomocy jednego instrumentu na cały rynek w danym kraju lub regionie liczymy, że podobnie stanie się w Polsce. PPK zaktywizuje społeczeństwo do oszczędzania, a także wpłynie pozytywnie na gospodarkę i rynek giełdowy. Przy okazji, informowanie o dodatkowym oszczędzaniu na emeryturę, przysłuży się popularności ETF-ów.

Mam świadomość, że powinienem zadać to pytanie do poprzednich zarządów GPW, ale dlaczego dopiero teraz? Jako rynek rozwinięty wprowadziliśmy dopiero w 2019 roku pierwszy polski ETF, podczas gdy na świecie tanie inwestowanie w tej formie jest popularne od bardzo dawna. Czym to mogło być spowodowane niską popularnością produktów Lyxora? Dominacją funduszy inwestycyjnych?

IO: Giełda rozmawiała z emitentami zagranicznymi, jednak często zdarzało się, że fundusze tych emitentów były oferowane na polskim rynku jako tradycyjne fundusze inwestycyjne otwarte z opłatą za zarządzanie, podobną do lokalnych funduszy inwestycyjnych. Wynikało to z modelu sprzedaży instrumentów finansowych opartym na wynagrodzeniu dla doradcy, modelu, który premiował sprzedaż produktów z wyższą marżą. ETF-y z bardzo niską opłatą za zarządzanie nie były w tym kontekście popularnym produktem. ETF na WIG20TR wyemitowany, przez AgioTFI i Beta Securities, jest pierwszym tego typu instrumentem opartym na polskim prawie (Ustawa o funduszach inwestycyjnych).

Czy stworzenie ETF jest trudne? Pytam o bariery w kontekście przyszłych produktów, co musi zapewnić emitent, żeby GPW była skłonna rozmawiać o dopuszczeniu nowego instrumentu?

IO: Po stronie Giełdy nie ma żadnych utrudnień. Zapraszamy nowych emitentów. Pomożemy w procesie dopuszczania do obrotu. A ten jest prosty, przejrzysty i szybki. Firmy Beta Securities oraz Agio TFI przetarły szlak w zakresie tworzenia funduszu ETF na bazie polskiego prawa. Mamy nadzieję, że kolejne ETF-y skorzystają z doświadczeń AgioTFI oraz Beta Securities.

AgioTFI o Beta ETF WIG20TR (wywiad)

Drugi wywiad przeprowadziłem z zarządzającym funduszem Beta ETF WIG20TR. Na moje pytania bardzo wyczerpująco odpowiedział Kazimierz Szpak z AgioTFI.

Czy instrument Beta ETF WIG20TR jest skierowany bardziej do instytucji czy inwestora indywidualnego?

KS: Co do zasady, instrument ten jest skierowany do wszystkich grup inwestorów, również do inwestorów indywidualnych, którzy w celu nabycia instrumentu potrzebują jedynie posiadać otwarty rachunek w domu maklerskim. Łatwemu dostępowi służy właśnie notowanie tego instrumentu na rynku wtórnym na GPW, gdzie każdy inwestor może w sposób swobodny kupować lub zbywać go na takich samych zasadach jak ma to miejsce w przypadku transakcji na akcjach. Analogicznie do transakcji na akcjach, inwestor ponosi więc koszty w postaci prowizji maklerskiej. Rynek wtórny zapewnia więc łatwy i sprawdzony dostęp wszystkim grupom inwestorów, niezależnie od wielkości planowanych transakcji.

Należy również wspomnieć, że istnieje także możliwość nabywania lub zbywania certyfikatów ETF na rynku pierwotnym – w tym celu inwestor powinien się udać do wybranego Członka Konsorcjum (obecnie jest to DM BOŚ jako Oferujący) i złożyć dyspozycję zapisu na certyfikaty bądź żądania wykupu certyfikatów na rynku pierwotnym. To rozwiązanie ma jednak pewne cechy, które inwestor może uznać za niekorzystne – po pierwsze, jest ono bardziej kosztowne w przypadku mniejszych transakcji z uwagi na wielkość opłaty manipulacyjnej (w przypadku zapisu jest to maksymalnie 2% wartości zapisu, jednak nie mniej niż 50 zł, natomiast w przypadku wykupu jest to maksymalnie 1% wartości wykupu, jednak nie mniej niż 50 zł). Wyższe opłaty dla rynku pierwotnego wynikają ze znacząco wyższych kosztów tej operacji po stronie funduszu. Po drugie, cena zakupu/sprzedaży przypadająca na 1 certyfikat (tzw. WANCI – wartość aktywów netto na 1 certyfikat inwestycyjny), w przeciwieństwie do transakcji na rynku wtórnym, nie jest znana w momencie złożenia dyspozycji (dyspozycje można składać na kilka godzin przed godziną zakończenia notowań, która jest jednocześnie godziną, na którą dokonywane jest wyliczenie WANCI). Z uwagi na powyższe cechy, zawieraniem transakcji na rynku pierwotnym mogą być zainteresowani głównie inwestorzy, którzy chcą dokonywać transakcji znacznej wielkości. Wówczas mogą oni liczyć na wynegocjowanie niższego poziomu opłat.

ETF dostał oznaczenie prawie najwyższego stopnia ryzyka, ale czy w związku z tym jest skierowany do bardziej doświadczonego inwestora?

KS: Poziom ryzyka funduszu Beta ETF WIG20TR został oznaczony jako wysoki (wartość 6 w 7-stopniowej skali). Poziom ten został obliczony w oparciu o metodykę wyliczania wskaźnika zysku do ryzyka, określoną w stosownym rozporządzeniu ministra finansów. Z uwagi na brak historii wyceny funduszu, do wyliczenia tego wskaźnika posłużyły stopy zwrotu z indeksu WIG20TR, który to indeks jest naśladowany przez ww. fundusz. Tak więc stopień ryzyka rzeczywiście wynika z faktu zaangażowania aktywów funduszu w rynek akcyjny.

Część odpowiedzi na to pytanie została udzielona w odpowiedzi na poprzednie pytanie. Jak rozumiemy, w tym pytaniu powinniśmy się jednak odnieść w odpowiedzi jedynie w kontekście inwestora indywidualnego. Według nas, każdy inwestor indywidualny – czy to ten bardziej doświadczony, czy też ten dopiero rozpoczynający swoją przygodę z rynkiem kapitałowym – jest w stanie znaleźć w naszym produkcie takie cechy, które skłonią go do inwestycji. Być może pomocna w odnalezieniu korzyści z inwestycji w ETF będzie lektura folderu informacyjnego.

Dla inwestorów mniej doświadczonych z pewnością dużą zaletą będzie osiągnięcie dywersyfikacji portfela (ekspozycja na 20 największych spółek) przy zaangażowaniu niskiego kapitału (teoretycznie od wartości 1 certyfikatu = ok. 40 zł, a praktycznie, ze względu na minimalną wartość prowizji brokerskiej, od niskich kilku tysięcy złotych), czy też znacznie niższe niż w przypadku tradycyjnych funduszy opłaty związane z nabyciem/zbyciem czy też zarządzaniem funduszem.

Inwestorzy bardziej doświadczeni mogą zwrócić uwagę na to, że inwestując w ETF uzyskają ekspozycję na indeks po niższym spreadzie niż gdyby dokonywali transakcji bezpośrednio na akcjach. Ponadto nie zapłacą podatku od dywidendy – w przypadku bezpośredniej inwestycji w akcje podatek od dywidendy jest od razu potrącany. Inwestorzy mogą również kompensować zyski lub straty na funduszu ze stratami lub zyskami na innych inwestycjach giełdowych, uzyskując korzyści podatkowe niemożliwe do osiągnięcia przy inwestycji w tradycyjne fundusze.

Jak oceniają Państwo pierwsze dni notowania instrumentu, obroty i zainteresowanie inwestorów?

KS: Fundusz wystartował z minimalną wymaganą wartością aktywów pod zarządzaniem (około 5 mln zł) i buduje swoją pozycję oraz historię wycen (w momencie pisania minęły dwa tygodnie notowania na GPW, a około 1,5 miesiąca przeprowadzania wycen). Z uwagi na powyższe, w początkowym okresie działalności funduszu liczymy się ze stopniowym, a nie rewolucyjnym zainteresowaniem inwestorów nowym produktem. Mając na uwadze fakt, że w tym momencie większość obrotów (średnio ok. 400 tys. zł dziennie) jest generowana przez niewielkich inwestorów, możemy powiedzieć, że jesteśmy zadowoleni z zainteresowania naszym produktem.

Ponadto, jeżeli odniesiemy obroty oraz kierunek zawierania transakcji przez inwestorów Beta ETF WIG20TR do innych funduszy notowanych na GPW, to widzimy, że nasza oferta i sposób jej udostępnienia inwestorom (mały spread, dobra jakość zarządzania/jakość śledzenia indeksu WIG20TR) zostają nagradzane, co dobrze rokuje na przyszłość.

Czy odwzorowanie indeksu będzie w pełni akcyjne?

KS: Statut przewiduje, że możemy lokować do 25% wartości ekspozycji w kontrakty Futures. W praktyce jednak dążymy do tego, żeby nasza ekspozycja na indeks WIG20TR z tytułu innych instrumentów niż akcje była minimalna i była wykorzystywana głównie w celu zachowania pewnego poziomu gotówki na potrzeby regulowania bieżących kosztów funduszu. Ekspozycja na kontrakty Futures może również wystąpić w sytuacji, gdy wykorzystanie tych kontraktów będzie bardziej opłacalne niż przeprowadzenie transakcji na akcjach czy w sytuacji wypłat dywidend przez spółki znajdujące się w portfelu w funduszu, w okresie pomiędzy odłączeniem się prawa do dywidendy a faktyczną wypłatą wartości tych dywidend.

Z dotychczasowej historii funduszu wynika, że ekspozycja na indeks z tytułu posiadania akcji wynosi ponad 99%, co można uznać za odwzorowywanie indeksu przez fundusz w sposób w pełni akcyjny.

Czy akcje jakie posiada fundusz będą dodatkowo pożyczane inwestorom w ramach krótkiej sprzedaży?

KS: Statut przewiduje, że fundusz będzie mógł pożyczać do 50% wartości wszystkich posiadanych akcji (przy czym maksymalnie 60% wartości posiadanych akcji pojedynczej spółki). Z racji tego, że skład portfela funduszu będzie w przewidywalnych okresach stały, a także fakt, że pożyczanie papierów będzie generowało dochód dla funduszu, będziemy dążyć do tego, żeby przeprowadzać pożyczki papierów wartościowych w sposób bezpieczny i systematyczny. Statut funduszu przewiduje konieczność ustanawiania przez pożyczkobiorcę zabezpieczenia w wysokości co najmniej 100% wartości pożyczanych papierów.

Czekam na kolejne ETF!

Po 2018 roku nasz rynek należy do tańszych parkietów giełdowych w Europie. Wskaźniki fundamentalne mówią o niskim ryzyku, bo spółki dobrze sobie radzą i dobrze zarabiają (sporo bije rekordy wynikowe), ale kompletnie nie widać tego na wykresach. W długim terminie wydaje się (to dobre słowo, na giełdzie nigdy nie ma nic pewnego) to piękną okazją do kupienia taniej instrumentów i poczekania kilka lat na zyski. Haczyk jest oczywiście w selekcji spółek, bo skompletowanie portfela w tym czasie jest po prostu trudne. Dokładnie w tym momencie przydają się ETF.

Największą okazją inwestycyjną z punktu widzenia fundamentów nie wydają się spółki z WIG20, czyli te, które w które de facto inwestuje Beta ETF WIG20TR. Tutaj przydałby się nam instrument na mWIG40 lub sWIG80, gdzie przeważają spółki prywatne (w WIG20 70% to Skarb Państwa). W ten sposób omijamy etap trudnej selekcji i kupujemy „cały indeks”. Może zyski są potencjalnie mniejsze, ale zdecydowanie rekompensuje nam to niższe ryzyko w długim terminie, bo kupujemy tak naprawdę cały koszyk.

Chociażby dlatego kibicuję Beta ETF WIG20TR, bo mam nadzieję, że za nim ruszą kolejne instrumenty na rynku. Na ubiegłorocznym spotkaniu blogerów z Prezesem GPW również padła ta deklaracja – polski inwestor potrzebuje instrumentów do pasywnego inwestowania.

Beta ETF WIG20TR w portfelu akcyjnym

Jest jeszcze jeden istotny aspekt inwestowania w Beta ETF WIG20TR, o którym mało się mówi. Wprawdzie WIG20 to tylko wycinek z naszego całego rynku giełdowego, ale jest sporo inwestorów, którzy omijają spółki z WIG20 ze względu na zaangażowanie polityczne dużej części tych firm. Nie dziwię się, też nie lubię analizować spółki pod kątem fundamentów, żeby później oddzielnie analizować ryzyko polityczne, które zmienia się co 4 lata lub wraz ze zmianami ministrów.

Beta ETF WIG20TR daje nam możliwość ekspozycji na ten indeks, podczas gdy my skupiamy się w portfelu na polowaniu na solidne fundamentalnie spółki z mniejszych indeksów. Jeśli przyjdzie większa hossa, to nie mając w portfelu nic z WIG20, ominą nas zyski. Jeśli mamy problem z selekcją, wystarczy ETF.

Warto też pamiętać o PPK, które już od lipca będą miały pierwsze firmy w Polsce. Spora część środków z PPK powędruje do największych spółek, co wynika z ustawy o PPK. Sam system emerytalny nie wywoła może wielkiej hossy pokoleniowej, ale wystarczy, że uzupełni solidne straty po OFE, a to już będzie istotny argument dla inwestorów.

Beta ETF WIG20TR a fundusze InPZU

Inwestowanie pasywne to nie tylko instrumenty ETF, więc warto tu wspomnieć o innym produkcie. W minionym roku pojawiły się również na rynku tanie fundusze pasywne od InPZU, które mają podobny cel do Beta ETF WIG20TR – dać możliwość łatwego, taniego inwestowania w całe indeksy spółek na polskim parkiecie. Jak oba produkty mają się do siebie? Moim zdaniem nie jest to bezpośrednia konkurencja.

Beta ETF WIG20TR jest notowany na GPW. Trzeba mieć konto maklerskie, żeby dorzucić ten ETF do portfela, więc abstrahując od samego składu (tylko WIG20TR), jest to produkt dla inwestorów na giełdzie. Nie mam wątpliwości, że będą z niego korzystać różne podmioty, a nie tylko inwestorzy indywidualni. Produkt daje po prostu ekspozycję na WIG20TR z bardzo niskimi kosztami, co dla niejednego podmiotu będzie istotne.

Z kolei InPZU nie wymaga konta maklerskiego i nie ma kosztów transakcyjnych GPW. To raczej produkt dla konsumenta, który chce pomnażać oszczędności z wykorzystaniem tanich funduszy, ale nie ma potrzeby posiadania konta maklerskiego. Z tego punktu widzenia wydaje mi się, że produkty nie będą ze sobą jakoś wyjątkowo rywalizować.

Obiecuję też większą recenzją platformy InPZU, bo uważam ją za jeden z ciekawszych produktów ostatnich lat – wpłacam na platformę środki od kilku miesięcy i niedługo pokażę Wam efekty.

Podsumowanie: Beta ETF WIG20TR

To może wydawać się mały krok dla polskiego inwestora (w końcu już jest ETF na WIG20 od 8 lat), ale duży krok dla rozwoju polskiego rynku kapitałowego. Jestem zdania, że ETF są nam bardzo potrzebne do rozwoju rynku, a przy okazji są rewelacyjnymi instrumentami do pomnażania kapitału (od dziesięcioleci poleca je Warren Buffett).
Mam nadzieję, że Beta ETF WIG20TR to dopiero początek, a w najbliższych miesiącach zobaczę mWIG40, a może nawet sWIG80. Aktualnie można inwestować w Beta ETF WIG20TR z myślą o wzrostach WIG20 lub jako uzupełnienie portfela spółek, o którym wspominałem.

Chcecie dowiedzieć się więcej o Beta ETF WIG20TR? No to poniżej jeszcze kilka materiałów z różnych stron i blogów, które również tłumaczą jak działa pierwszy polski ETF oraz jak w ogóle działają te instrumenty.

  • https://blogi.bossa.pl/2019/01/08/nowy-etf-na-pokladzie-beta-etf-wig20tr/
  • https://blogi.bossa.pl/2019/01/09/nowy-etf-na-pokladzie-beta-etf-wig20tr-czesc-2/
  • https://www.analizy.pl/fundusze/fundusze-inwestycyjne/profil-funduszu/AGF73/Beta-ETF-WIG20TR-Portfelowy-FIZ.html
  • https://blogi.bossa.pl/2012/12/18/wig20tr-i-potencjalne-mozliwosci/
  • http://www.gazetagieldowa.pl/2019/01/nowy-etf-na-giedzie-co-to-jest-i-jak-go.html
  • http://www.etf.com.pl/Aktualnosci-Polska/Beta-ETF-WIG20TR-Portfelowy-FIZ-podstawowe-informacje-I
  • http://www.etf.com.pl/Aktualnosci-Polska/Beta-ETF-WIG20TR-Portfelowy-FIZ-podstawowe-informacje-II
  • https://www.bankier.pl/wiadomosc/Inwestowanie-przez-ETF-y-7534977.html
  • https://marciniwuc.com/co-to-jest-etf-01/
  • https://marciniwuc.com/co-to-jest-etf-02/

Tomasz Jaroszek – jednoosobowa redakcja Doradca.tv ;)

Podobał Ci się tekst?

Zapisz się na newsletter, otrzymuj powiadomienia bezpośrednio na skrzynkę mailową.