Dlaczego akcje Berkshire Hathaway są wyjątkowe i jak je kupić?

akcje Berkshire Hathaway

Akcje Berkshire Hathaway są wyjątkowe z wielu powodów i nie chodzi tylko o osobę Warrena Buffetta. Nie wypłacają dywidendy, zaliczyły gigantyczny wzrost wartości i można je kupić w dwóch wariantach.

Warren Buffett patrzy na akcje Berkshire Hathaway jak na dzieło swojego życia, a właściwie na odzwierciedlenie swojego biznesowego sukcesu, pokazane na wykresie. W biografii Buffetta (Snowball) przeczytacie jak ważny był dla niego kurs akcji i fakt, że nigdy nie wypłacono dywidendy i nie dokonano żadnego splitu akcji.

Moje ego jest opakowane w Berkshire…. Mogę całe swoje życie wyrazić poprzez wykres cen akcji Berkshire.

Niezwykła historia Berkshire Hathaway

Warren Buffett kupował akcje Berkshire Hathaway jeszcze przed 1964 roku, gdy stał się głównym akcjonariuszem spółki. Istniały wtedy tylko akcje klasy A, natomiast sama spółka była… niedowartościowaną wytwórnią tekstyliów. Berkshire Hathaway kupował akcje po mniej niż 8 dolarów, wierząc jeszcze wtedy w solidną restrukturyzację firmy i walkę o amerykański rynek odzieżowy. Dopiero z czasem akcje Berkshire Hathaway stawały się symbolem inwestycyjnej potęgi Buffetta, a sama spółka przestała zajmować się tekstyliami i stała się najbardziej znanym wehikułem inwestycyjnym na świecie.

Już na tarcie brzmi jak wyjątkowa historia. A to dopiero początek… ;)

Śladami Warrena Buffetta

„Dlaczego akcje Berkshire Hathaway są wyjątkowe i jak je kupić” to część cyklu Śladami Warrena Buffetta, w którym razem z Przemkiem Gerschmannem z Equity Magazine próbujemy rozłożyć na czynniki pierwsze wyrocznię z Omaha, analizując jego przeszłość, metody inwestycyjne, książki i historyczne transakcje.

Wszystkie teksty i video z tej serii znajdziecie na stronie projektu.

Zapraszam też na dedykowaną grupę, w której uczymy się inwestować metodami Buffetta.

Śladami Warrena Buffetta

Grupa na Facebooku

Śladami Warrena Buffetta – grupa do nauki inwestowania

Akcje Berkshire Hathaway za milion złotych

Napisałem akcje? Przepraszam, akcja. JEDNA akcja Berkshire Hathaway kosztuje ok. milion złotych. W dniu pisania tego tekstu dokładnie 302 tysiące dolarów, czyli ok. 1 mln 114 tysięcy złotych. Kosmos. To miedzy innymi dlatego akcje Berkshire Hathaway stały się z biegiem lat tak wyjątkowe. Bardzo wąskie grono inwestorów stać na ich kupienie, a z kolei ci, którzy kupowali wiele lat temu, są dzisiaj multimilionerami.

Znajdziecie w Internecie setki wyliczeń w stylu:

Ile dały zarobić akcje Berkshire Hathaway?

Nie trzeba geniusza żeby domyśleć się, że liczby w takim zestawieniu będą astronomiczne. Media aktualizują je regularnie, bo z roku na rok robi liczby wyglądają coraz efektowniej. Jednak to nie jest nowość i na tym polega fenomen od wielu lat. Inwestor, który zaufał Buffettowi na początku jego inwestycyjnej kariery, z małej kwoty był multimilionerem już w latach 90-tych. Widzieliśmy takich ludzi w Omaha i słyszeliśmy historie o mieszkańcach miasta, którzy wtedy uwierzyli w talent sąsiada do pomnażania pieniędzy.

W 1996 roku amerykański rynek rósł jak szalony, a akcje Berkshire Hathaway osiągnęły cenę 34 tysięcy dolarów za sztukę. Kapitalizacja spółki przekroczyła tym samym 40 miliardów dolarów, a partnerzy Buffetta, którzy zaufali mu w 1957 roku i zainwestowali 1.000 dolarów, mieli na kontach akcje warte… 12 milionów dolarów. Z kolei sam Buffett był wtedy wart 16 miliardów dolarów. Pierwsza żona Warrena, Susie oraz Charlie Munger, jego partner w biznesie dostali się na listę miliarderów Forbesa dzięki kapitalizacji akcji Berkshire Hathaway. Tego samego roku odbyło się również walne zgromadzenie akcjonariuszy w Omaha, w którym wzięło udział już 5 tysięcy posiadaczy akcji. Impreza miała miejsce w centrum handlowym.

Jeśli zastanawiacie się ile dały zarobić akcje Berkshire Hathaway, to spójrzcie na wykres. W 1964 były notowane po ok. 20 dolarów. W 1996 roku inwestorzy nie mogli uwierzyć, ze cena przekroczyła 30 tysięcy. Dzisiaj… 300 tysięcy.

akcje Berkshire Hathaway A

Bekrshire Hathaway to maszyna do robienia pieniędzy

Wielu specjalistów określa Bershire Hathaway jako zwykły fundusz. To zdecydowanie zbyt duże uproszczenie i sam Buffett krzywi się, gdy to słyszy. Warren określa Berkshire Hathaway jako:

Inwestycyjny odkurzacz, który wsysa biznesy i akcje, a wyrzuca pieniądze, za które znowu można kupować biznesy i akcje.

Nie da się na rynku podrobić Berkshire Hathaway, kupić jednostek podobnego funduszu czy spółki kopiującej zasady Buffetta, ani nawet próbować odzwierciedlić idealnie ich portfel zakupów.

No i przede wszystkim… nigdzie nie dostaniecie Warrena Buffetta w pakiecie. Jest coś takiego jak „premia Buffetta” w wycenie tych akcji, ale opiszę to w oddzielnym tekście.

Akcje Berkshire Hathaway klasy B

Większość ludzi nie wie, że akcje Berkshire Hathaway można również kupić mając w kieszeni mniej niż tysiąc złotych. Gdzie jest haczyk? Są to akcje klasy B, które zaczęto emitować w latach 90-tych. Warren Buffett nigdy nie chciał wprowadzać takich akcji na rynek, ale zmusiła go do tego sytuacja. Powstał w ten sposób giełdowy precedens – żadna inna spółka do tej pory nie zrobiła emisji w taki sposób. Skąd zatem „małe akcje” spółki?

W latach 90-tych, gdy cena Berkshire Hathaway wynosiła już kilkadziesiąt tysięcy dolarów, spółka Buffetta była poza zasięgiem setek tysięcy inwestorów indywidualnych. Akcje były po prostu za drogie, a Buffett nie zamierzał robić splitu. Buffett był z kolei w centrum zainteresowania Wall Street i mediów jako najbogatszy Amerykanin i najwybitniejszy inwestor na świecie. Sami rozumiecie – rosło zainteresowanie Buffettem i jego spółką, ale akcje Berkshire Hathaway w 1994 roku były notowane po ponad 20 tys. dolarów i rosły.

Wall Street (której tak bardzo Buffett nie lubił) chciało zarobić na jego sukcesie i zaczęło budować różnego rodzaju wehikuły inwestycyjne i fundusze. Mechanizm był prosty. Oni kupowali akcje, które posiadało Berkshire Hathaway, a inwestorom indywidualnym sprzedawali jednostki uczestnictwa, które były dużo tańsze nominalnie. Przez to inwestor miał wrażenie, że będzie mógł „zarabiać na sukcesie Buffetta”. Natomiast fundusz zarabiał na tym solidne prowizje – właściwie za robienie niczego: kupowanie akcji w ramach kopiowania Berkshire i sprzedawanie jednostek.

Warren Buffett był naprawdę wkurzony zaistniałą sytuacją, która tylko potwierdziła, że ludzie na Wall Street są chciwi i chcą zarobić na drobnych inwestorach. Zdaniem Buffetta, fundusze kupujące akcje, które posiadało Berkshire Hathaway (bądź właśnie akcje Berkshire Hathaway), oszukują inwestorów, ponieważ kupują je dużo drożej niż kupował Buffett, więc sama konstrukcja inwestycji nie jest rzetelna.

Buffett musiał zareagować i dać inwestorom indywidualnym możliwość zainwestowania w Berkshire Hathaway. Tak powstały „baby-B”, czyli akcje Berkshire Hathaway klasy B.

akcje Berkshire Hathaway B

Czym różnią się akcje A od akcji B?

Buffett miał niezły dylemat: jak dać małym akcjonariuszom możliwość inwestowania w Berkshire Hathaway, ale bez rozwadniania ackjonariatu i tak żeby nie stracili na tym w żaden sposób akcjonariusze, którzy mają akcje A od wielu lat. Wymyślił akcje B, tzw. “the Baby B’s”.

W maju 1996 roku wyemitowano ponad 500 tys. akcji klasy B, a każda z nich była warta 1/30 akcji klasy A oraz 1/10.000 prawa głosu akcjonariusza z akcjami klasy A. Dzięki takiej konstrukcji, fundusze Wall Street musiały skapitulować – od teraz każdy inwestor mógł kupić akcje Berkshire Hathaway bez większego problemu i bez ponoszenia jakichkolwiek opłat, które były w jednostkach funduszy.

Buffett w 1996 roku napisał w liście, że emisja akcji była odpowiedzią na praktyki funduszy które chciały naśladować poczynania Berkshire Hathaway i obciążały niewinnych inwestorów wysokimi prowizjami i opłatami. Poza tym Buffett wolał mieć nowych zadowolonych inwestorów na pokładzie niż fundusze posiadające akcje tylko po to, aby na nich nierzetelnie zarabiać. Akcje klasy A można było konwertować na akcje klasy B, ale ta operacja działała tylko w jedna stronę. Posiadacze dużej ilości akcji klasy B nie mogli ich zamienić na akcje klasy A. Co ważne, posiadacze akcji klasy B mogli brać udział w dorocznym walnym zgromadzeniu. Co z resztą sami uczyniliśmy w ramach tego cyklu ;)

Zobaczcie jak Buffett dosłownie uzasadniał całą sytuację:

“Nie chcę aby ktokolwiek myślał, że kupienie akcji Berkshire Hathaway pozwoli szybko zarobić dużo pieniędzy. Tak się nie stanie. Część inwestorów winiłaby za to siebie, a część mnie. Ludzie będą zawiedzeni, a ja nie chcę zawodzić ludzi. Koncepcja podtrzymywania w inwestorach wysokich oczekiwań co do wzrostów cen przerażała mnie od momentu, gdy zacząłem handel akcjami.”

Split akcji w 2010 roku

Napisałem, że akcje Berkshire Hathaway nie miały nigdy splitu, ani nie wypłaciły dywidendy. I tu powinna być mała gwiazdka i dopisek: akcje klasy B miały split w 2010 roku, dokładnie 50 do 1. Buffett użył tej operacji żeby kupić koleje Burlington Northern.

Teraz jedna akcja Berkshire Hathaway klasy B ma wartość 1/1.500 akcji klasy A. Prawo głosu pozostało to samo, czyli 1/10.000 wartość akcji klasy A.

Jak kupić akcje Berkshire Hathaway?

Życzę powodzenia, jeśli myślicie o kupieniu akcji klasy A. To wyzwanie nawet dla naprawdę wielkich portfelu, oczywiście ze względu na cenę. Jeśli jednak spodoba wam się wizja posiadania akcji klasy B, to wystarczy mieć konto maklerskie z dostępem do akcji zagranicznych.

Jesteśmy w bardzo ciekawym momencie dla spółki i było to widać na spotkaniu akcjonariuszy w Omaha. Akcje są na historycznych maksimach, spółka ma rekordowo dużo gotówki i nie przymierza się do większych zakupów (trudno się dziwić – na rynku jest dosyć drogo). Akcjonariusze pytali o kolejne akwizycje, ewentualną dywidendę i ewentualny skup akcji. Buffett po raz kolejny podkreślił, że dywidenda nie wchodzi w grę.

Jednak kilka miesięcy po spotkaniu zapewniono inwestorów, że jeśli kurs akcji mocno spadnie, to spółka wykorzysta mechanizm buy back, czyli skupu akcji własnych, korzystając z pokaźnych zapasów zgromadzonej gotówki (ponad 100 miliardów dolarów leży w kasie spółki).

Ta decyzja została oczywiście bardzo pozytywnie odebrana przez akcjonariuszy, więc w momencie pisania tego tekstu zarówno akcje klasy A, jak i B są w okolicach historycznego maksimum, a Warren Buffett ze swoim majątkiem pozostaje na trzecim miejscu wśród najbogatszych ludzi na świecie.

Tomasz Jaroszek – jednoosobowa redakcja Doradca.tv ;)

Podobał Ci się tekst?

Zapisz się na newsletter, otrzymuj powiadomienia bezpośrednio na skrzynkę mailową.