Przerwana lekcja zaufania. Dlaczego nikt nie wierzy w system emerytalny?

system emerytalny zaufanie

Polski system emerytalny nie należy do najłatwiejszych. Jednak duża paleta produktów i stopień ich skomplikowania jest spokojnie do naprawienia. Brak zaufania – już niekoniecznie. Dlaczego nie wierzymy w system emerytalny?

To tekst o systemie emerytalnym i wstęp do cyklu edukacyjnego, w którym zamierzam przebrnąć nie tylko przez ustawy o OFE, IKE oraz PPK, ale też podpowiedzieć jak można efektywnie zadbać samemu o swoją emeryturę. Co do samego systemu emerytalnego, to nie produkty są tu kluczowe, a zaufanie. Jednak najpierw…

…opowiem Wam historię

Spotkała mnie w liceum przykra sytuacja. Mieliśmy dużo klasówek na przestrzeni kilku dni, więc naradziłem się z klasą i poszedłem do nauczycielki od historii z prośbą o przełożenie sprawdzianu. Rozmawialiśmy kilka minut, podałem sensowne argumenty. Historia była dla mojej klasy bardzo ważna, bo byliśmy profilem prawno-językowym. Większość z nas zdawała maturę z historii. Nauczycielka zgodziła się na przełożenie sprawdzianu.

Gdy weszliśmy na lekcję, czekały już na nas skserowane testy. Wstałem i przy całej klasie zapytałem na głos o co chodzi:
„Przecież rozmawialiśmy i zgodziła się Pani przełożyć sprawdzian na kolejna lekcję”
„Nie, nie zgodziłam się” – odpowiedziała nauczycielka.

To był dla mnie iście filmowy moment. Miałem wrażenie, że jestem w ukrytej kamerze i wkręca mnie cała klasa będąca w zmowie z nauczycielką.

„Rozmawialiśmy przed pokojem nauczycielskim, wczoraj o godz. XYZ i zapewniła mnie Pani, że sprawdzian zostanie przełożony. Nie rozumiem tej sytuacji, czy może ktoś jeszcze coś ustalał i mamy jakieś nieporozumienie?” – dopytywałem dalej.
„Nie, niczego takiego nie ustaliliśmy. Koniec tematu, zostawiamy tylko długopisy na stole, macie 45 min na test”.

Wtedy zrozumiałem co to znaczy być naprawdę skołowanym. Albo coś jest ze mną nie tak i może mam jakieś zaburzenia pamięci albo nauczycielka skłamała mi prosto w oczy, przy całej klasie. Jedno i drugie rozwiązanie było absurdalne, bo jestem zdrowym nastolatkiem, a żaden nauczyciel nie mógłby czegoś takiego zrobić uczniowi.

Napisaliśmy test. Wyczekałem na swój moment i podszedłem do nauczycielki na sam koniec zajęć, gdy już nikogo nie było w klasie. Nauczycielce ewidentnie się spieszyło, więc zwinęła wszystkie dokumenty do torebki, uśmiechnęła się do mnie i powiedziała:

„Przepraszam za tę sytuację, musiałam zrobić jednak dzisiaj sprawdzian, bo za tydzień nie zdążyłabym bla bla bla bla mam nadzieję, że się nie obrazisz”.

I wyszła. A ja zostałem sam w klasie i właśnie zrozumiałem, że to jedna z ważniejszych lekcji dorosłości, którą zapamiętam być może do końca życia.

Wszyscy kłamią

Serialowy Dr House powtarzał to zdanie: „wszyscy kłamią”. Wtedy, w tej słonecznej klasie, w moim ukochanym liceum, zrozumiałem czym tak naprawdę jest zaufanie do instytucji i jaki mechanizm zachodzi w głowie gdy zostaje ono utracone.

Naprawdę uważałem, że nauczyciel nie może postawić ucznia w takiej sytuacji – że nie pozwala mu na to jakaś życiowa misja czy po prostu poczucie odpowiedzialności za to co mówi i robi. A jednak.

Jak się zapewne domyślacie, jeden przypadek w połączeniu z odpowiednio silnymi emocjami, błyskawicznie przekłada się na cały światopogląd. „Wszyscy nauczyciele kłamią, a nawet jeśli nie kłamią aktualnie, to bez wątpienia są do tego zdolni. Nie ma sensu im ufać, bo i tak koniec końców mogą mnie oszukać. Mogą, bo mają możliwości – nauczyciel jest zawsze w uprzywilejowanej wobec ucznia pozycji.”

Brzmi znajomo? Ten mechanizm możemy przekładać w głowie na wiele dziedzin.

Mieliście kiedyś błąd w umowie z bankiem? BANKI ZŁODZIEJE!!
Policjant dał Wam niesłusznie mandat? MILICJA NIEROBY!!

Ten mechanizm bywa bezlitosny i jest bardzo skuteczny w swojej prostocie.
Zaufanie jest cenne i zarazem delikatne. Wystarczy drobna rysa i zaczyna pękać, a później jest je niezwykle trudno posklejać.

F*ck the system

Przepraszam za anglicyzm, ale dokładnie do tego doprowadziła sytuacja w szkole. Skoro nauczyciel może oszukiwać, to ja też. Od tamtej pory robiłem wszystko, żeby lekcje historii (i wiele innych) po prostu przetrwać. Omijałem lekcje, nie robiłem prac domowych, kombinowałem jak wcześniej znać pytania na sprawdzian (inne klasy miały czasem ten sam test wcześniej) itp. Już zawsze miałem z tyłu głowy, że nauczyciel może oszukiwać i system stawia mnie w dużo gorszej pozycji względem nauczyciela.

Inna sprawa, że miałem do zdania maturę z historii. Uczyłem się w domu jak szalony, czytałem podręcznik za podręcznikiem, zapisałem się specjalny kurs do Lublina (jeździłem raz w tygodniu na kilka godzin zajęć). Oddzieliłem cel od metod – matura była ważna, ale szkoła już mniej.

Jak to się ma do emerytur?

Po co opowiadam Wam tę historyjkę? Otóż przeżywamy ją wszyscy, od dobrych kilku lat. Tylko zamiast nauczycielki są politycy, a zamiast sprawdzianu z historii jest stabilny system emerytalny. Emerytura jest ważna, ale już system emerytalny…

Od kilku lat nie widziałem dyskusji, w której nie widziałbym zdań:

  • ZUS to piramida finansowa
  • ukradli OFE, ukradną wszystko
  • nie oszczędzam na emeryturę
  • PPK to drugie OFE
  • trzeba omijać system emerytalny

Sposób, w jaki rozmontowano OFE był dla mnie analogiczny do wspomnianego sprawdzianu. Wiele osób straciło zaufanie do systemu, bo skłamano im prosto w oczy.

W przypadku OFE, całe pokolenia przyszłych emerytów słuchało przez lata, że system 3-filarowy miał zapewnić nam lepszą przyszłość. Zapewniali to zarówno politycy, jak i same instytucje OFE. Zobaczcie przykładowe reklamy z 1999 roku.

Po latach dostaliśmy przekaz: system jest nieefektywny, trzeba go… rozmontować. Nie chcę się akurat tutaj wdawać w dyskusje o efektywności OFE i całego systemu wymyślonego w 1999 roku (to temat na odrębny tekst), ale o komunikację z obywatelami i wspomnianą utratę zaufania.

Niestety, biorąc pod uwagę badania z ostatnich lat, nie zaowocowało to wcale postawą „chrzanić system, oszczędzam sam”, tylko skończyło się na samym „chrzanić system”. Spójrzcie na te dane:

    • Według badania CBOS z 2019 roku prawie połowa zatrudnionych, do których adresowane są Pracownicze Plany Kapitałowe, nie słyszała o tym programie.
    • Z badania zrealizowanego na zlecenie OBTK wynika, że oszczędzanie na emeryturę nie znajduje się wśród priorytetów finansowych Polaków. Tylko 17 proc. Polaków umieszcza PPK na liście oczekiwanych świadczeń pracowniczych.
    • Według badania „Życie na emeryturze – wyobrażenia i postawy Polaków” zrealizowanego na zlecenie Izby Zarządzania Funduszami i Aktywami (IZFiA) ponad jedna piąta Polaków nie oszczędza na swoją emeryturę.
    • Według badania „Postawy Polaków wobec finansów” realizowanego przez Fundację Kronenberga, w 2018 tylko 9% ankietowanych oszczędzało dodatkowo na emeryturę, podczas gdy w 2015 roku odsetek ten wynosił 21%. Wszystkie postawy związane z oszczędzaniem poszły w górę, poza odkładaniem na emeryturę.

To tylko wybrane elementy z różnych badań, ale wszędzie przejawia się ten sam motyw:

Wraz ze spadkiem zaufania do systemu emerytalnego, spadła również motywacja do dbania o przyszłość na emeryturze samodzielnie.

Koniec OFE a konsekwencje dla systemu

Zgadzacie się z tym zdaniem?

„Chodzi tu też o zaufanie do państwa – reforma z 1999 roku to nie była zwykła ustawa, miliony ludzi zaufało państwu i weszło w ten system. Czy zmieniając go dziś, rząd nie narusza wiary w demokratyczną Polskę?”

Uwaga, te słowa wypowiedział prof. Balcerowicz! Wiem, że Polacy dzielą się na ludzi, którzy go uwielbiają bądź nienawidzą, ale trzeba przyznać, że ma w tym sporo racji. Jak dzisiaj czują się ludzie, którzy lata temu stanęli przed wyborem i posłuchali się polityków i instytucji? Dzisiaj nie dość, że mówi im się o wadliwości poprzedniego systemu, to jeszcze proponuje całkowicie nowy – podobno dużo lepszy.

Konsekwencje były do przewidzenia, wielu z nas (wtedy dziennikarzy) mówiło to lata temu. Niezależnie od tego jak dobry będzie nowy system czy poszczególne produkty, ogromna część obywateli po prostu w jakiekolwiek zapewnienia nie uwierzy.

Pierwsze firmy wcielają właśnie w życie PPK i już niedługo dowiemy się jak duża jest skala braku zaufania wobec proponowanych rozwiązań. Przyznaję, że jestem niezwykle ciekaw, bo PPK wygląda dużo korzystniej niż OFE, ale to i tak nie rozwiązuje problemu zaufania. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że parametry PPK mają tutaj znaczenie drugorzędne.

System emerytalny to wspólny problem

Dobrze działający system emerytalny potrzebny jest nie tylko każdemu z nas z osobna. Chociaż trudno to niektórym przyjąć do wiadomości, przyszłe emerytury to jest problem wspólny. Bez hipokryzji, ja się nie martwię o swoją emeryturę, bo nie tylko sporo oszczędzam, ale też od lat inwestuję swoje pieniądze. Martwię się jednak o cały system, bo na emeryturę pójdą przecież moi rodzice. Dodatkowo, gdy zacznie się masowy problem z głodowymi emeryturami, ja sam też to odczuję poprzez wyższe podatki i gorszą (tak, jeszcze gorszą) jakość służby zdrowia.

Jesteśmy bardzo szybko starzejącym się społeczeństwem. Mogę snuć wizję emerytury pod palmami, ale wystarczy jedna choroba, której leczenie będzie kosztowne i może się okazać, że i tak będę na łasce systemu finansowego (banki uwielbiają kredytować emerytów), służby zdrowia (zakładam, że za kilkadziesiąt lat będzie dużo droższa). Pomoc dzieci (których jeszcze nie mam) powoduje, że obciążone finansowo jest pokolenie niżej – kiepskie rozwiązanie.

Traktuję ten problem bardzo poważnie, bo opiekowałem się już starszą osobą. Przerabiałem tematy pomocy w opiece, domowych wizyt lekarskich, hospicjum domowego i stacjonarnego itp. Uwierzcie mi na słowo: nikt nie jest gotowy na takie doświadczenie, a po nim już inaczej patrzymy na świat i zupełnie inaczej analizujemy potencjalną przyszłość czy jako przyszli emeryci czy jako dzieci przyszłych emerytów.

Czy da się to odkręcić?

Odbudowanie zaufania to proces na bardzo długie lata. Osoby tworzące aktualnie PPK nie mają marginesu błędu – muszą pokazać w najbliższych latach transparentny i efektywny system, który nakłoni kolejnych do przystąpienia. To i tak tylko pierwszy etap, bo jeszcze trzeba zbudować zapomniany przez wszystkich III filar, czyli całkowicie dobrowolne oszczędzanie na emeryturę na innych produktach (np. IKE, konta oszczędnościowe, maklerskie, polisy) – tam gdzie w ogóle nie ma wkładu Państwa i gdzie każdą złotówkę oszczędzamy bądź inwestujemy z własnej woli.

Postanowiłem dołożyć do tego swoją małą cegiełkę edukacyjną. Mój blog ma ponad 60% czytelników przed 34. rokiem życia. To daje mi nadzieję, że jeśli przebrnę przez wszystkie te ustawy, dobrze je wytłumaczę i przede wszystkim pokażę szereg różnych sposobów na oszczędzanie na emeryturę, to będzie z tego pozytywny efekt. Poza tym to działa trochę tak, że jedna przekonana do oszczędzania osoba niesie dalej ten wianek edukacji i zachęca do tego znajomych. Zatem spróbujmy.

PPK to i tak za mało

Wcześniej OFE, a teraz Pracownicze Plany Kapitałowe to moim zdaniem i tak za mało. Cały czas dyskutujemy o relatywnie małych oszczędnościach, które mają docelowo zapewnić nam godną emeryturę. Niestety to się nie pokrywa w liczbach, bo z odkładania 100 zł miesięcznie daleka droga do kilku tysięcy zł emerytury. Pójdziemy krok dalej, w serii tekstów o emeryturach przeanalizuję m.in.

  • ZUS czy IKE – co wybrać w ramach nowej ustawy?
  • PPK – pierwsze wrażenia. Czy to faktycznie drugi filar?
  • PPK – wady i zalety nowego systemu
  • Czy PPK to faktycznie drugie OFE?
  • IKE oraz IKZE – dlaczego warto je mieć
  • Emerytura z giełdy – IKE i IKZE maklerskie
  • Dywidendowa emerytura – czy to możliwe?
  • Fundusze pasywne na długi termin
  • … Twoja propozycja 😉

Jeśli nie chcesz przegapić żadnego tekstu, to polecam zapisać się na newsletter lub polubić fanpage/kanał na youtube Doradca.tv. W ten sposób niczego nie przegapisz, a ja będę powiadamiał Cię o nowych treściach, gdy tylko te będą gotowe.

Jeśli masz jakiś pomysł na tekst, który warto dopisać do wspomnianej listy lub chcesz się podzielić swoimi uwagami o OFE – dawaj śmiało znać w komentarzach!

Tomasz Jaroszek – jednoosobowa redakcja Doradca.tv ;)

Podobał Ci się tekst?

Zapisz się na newsletter, otrzymuj powiadomienia bezpośrednio na skrzynkę mailową.