LYNX Broker – rachunek maklerski dla wymagających [recenzja]

lynx broker opinie

LYNX Broker działa na polskim rynku od 2017 roku, ale zaskarbił sobie sympatię inwestorów mocną ofertą na rynki z całego świata. Jeśli myślicie o budowie portfela dywidendowego składającego się z zagranicznych spółek, warto dokładnie przeczytać tę recenzję do końca.

Pisałem większy poradnik o wyborze konta maklerskiego i tam pokazywałem jak wiele czynników trzeba brać pod uwagę, gdy myślimy o znalezieniu idealnego rachunku maklerskiego do własnych potrzeb. Zupełnie inne czynniki bierzemy pod uwagę inwestując w Polsce, a inaczej budując globalny portfel itd. W tekście wspomniałem o LYNX Broker, który może być dobrym wyborem dla bardziej wymagających inwestorów, którzy wychodzą ze swoimi inwestycjami poza GPW. Poszedłem o krok dalej i rozłożyłem rachunek na czynniki pierwsze.

Jak działa LYNX Broker?

LYNX Broker działa w Polsce zaledwie od 2017 roku, ale na świecie ma dużo dłuższą historię. To firma z Holandii, która działa międzynarodowo od 2006 roku, głównie za pośrednictwem Internetu. Nie znajdziecie w Polsce fizycznego oddziału LYNX Broker, chociaż bardzo istotnym atutem jest właśnie polska obsługa. Swoją działalność w naszym regionie prowadzi z sąsiednich Czech.

LYNX Broker jest największym na świecie partnerem Interactive Brokers, dlatego często pada pytanie o porównanie tych dwóch brokerów, skoro tak naprawdę inwestor i tak dostaje poniekąd tę samą usługę. To jest kluczowe w LYNX Broker, bo działa on za zasadach pośrednika tego brokera do obsługi europejskich klientów. To znany model, chociaż przykładowo polskie domy maklerskie niechętnie się nim chwalą – w wielu przypadkach kupno zagranicznych akcji w polskich biurach maklerskich odbywa się również na zasadzie bycia pośrednikiem u partnera zagranicznego.

Zgodnie z umową z LYNX nasz rachunek inwestycyjny jest prowadzony bezpośrednio w Interactive Brokers, więc wprawdzie z LYNX Broker podpisujemy umowę na obsługę rachunku, ale środki na kontach i egzekucję transakcji bierze na siebie Interactive Brokers.

Po co mi w takim razie pośrednik? LYNX Broker daje nam polską obsługę i polską platformę LYNX Basics, którą opisuję poniżej. To ogromna wartość, jeśli nie posługujemy się bardzo sprawnie językiem angielskim. Rozbudowany dział pomocy i dziesiątki, jeśli nie setki tekstów w dziale edukacja pozwalają dużo łatwiej poruszać się po platformie polskiemu klientowi.

LYNX daje inwestorowi dostęp do ponad 100 giełd w 31 krajach. Oczywiście nie chodzi tylko o akcje, ale również kontrakty, ETF-y, opcje i wiele instrumentów, o których istnieniu nawet możemy nie wiedzieć. Rozbudowany system zleceń pokazuje już na starcie jakie możliwości ma inwestor, przykładowo amerykańskie akcje można kupić bezpośrednio na giełdzie, ale też w tzw. dark poolach prowadzonych przez chociażby Goldman Sachs. Co ważne, nie ma opłaty za prowadzenie rachunku, ale jest minimalny depozyt na start – 15.000 zł.

LYNX Broker a bezpieczeństwo

Środki klientów LYNX są ubezpieczone w USA i podlegają również amerykańskim gwarancjom Securities Investor Protection Corporation (SIPC) na łączną kwotę 500 000 USD, z czego połowa tej kwoty dotyczy gotówki i druga połowa aktywów. Jest jeszcze zabezpieczenie gotówki z Federal Deposit Insurance Corporation (FDIC) w wysokości 2.5 mln USD. A jeśli tego mało, to jest jeszcze ubezpieczenie z Lloyds. Dokładne rozpisane zabezpieczenia znajdziecie tutaj.

Biorąc pod uwagę o jak dużych kwotach mówimy, zaryzykowałbym stwierdzenie, że robi się bezpieczniej niż w polskim domu maklerskim. To oczywiście siła dojrzałego i amerykańskiego rynku.

Jest jeszcze jeden patent na kontrolowanie swojego brokera, żeby zapewnić sobie wyższe bezpieczeństwo. Można kupić dosłownie jedną akcję Interactive Brokers na giełdzie i tym samym kontrolować co dzieje się w spółce, która obsługuje nasz rachunek maklerski 😉
Otwieranie rachunku w LYNX Broker

Wspomniałem, że nie znajdziecie fizycznego oddziału LYNX Broker w Polsce, ale za to założycie rachunek całkowicie online. Procedura jest bardzo szczegółowa i solidna, a dokumentów do dokładnego przeczytania dużo, ale za to nie wychodzimy z domu i nie czekamy na kuriera z dokumentami.

 

Czeka nas typowy dla amerykańskich domów maklerskich proces, w którym dokładnie wypytają nas o skalę posiadanego majątku i doświadczenia w zestawieniu z tym, w co chcemy inwestować. Oczywiście nikt nie będzie nam zaglądał na konto bankowe i sprawdzał czy wszystko się zgadza, ale są to nasze deklaracje zarówno w kontekście finansów, jak i tego czy znamy instrumenty, do których chcemy mieć dostęp.

W trakcie wypełniania i czytania, zostaniecie również poproszeni o skan 2 dokumentów tożsamości i wyciągu z banku potwierdzającego, że jesteście właścicielem rachunku. To też potwierdza kwestie mocnego nacisku na bezpieczeństwo – przyznaję, że raz dostałem nawet maila uzupełniającego, bo nie doczytałem, że nie mogę podesłać pojedynczego potwierdzenia przelewu tylko miesięczny wyciąg z rachunku. Z reguły zabezpieczeń przy zakładaniu rachunku jest w Polsce mniej. Oczywiście do tego hasła, potwierdzenia kodem sms itp.

Ostatni krok to przelew na rachunek i tutaj sprawa jest już banalnie prosta. Deklarujemy w systemie kwotę, jaką chcemy przelać i realizujemy przelew w PLN – dostajemy numer rachunku w polskim oddziale Citibanku. Walutę wymienimy dopiero przez rachunek maklerski i to z minimalnym spreadem. Tu duży plus, bo nie tracimy ani na kosztach przelewu, a broker nie próbuje wymienić nam waluty po bankowych cenach.

Rodzaje kont w LYNX Broker

Na etapie zakładania konta maklerskiego, trafiamy na wybór – jakim rachunkiem jesteśmy zainteresowani: gotówkowym (cash) czy marżowym (margin). Jeśli kojarzycie anglojęzyczne nazewnictwo, to zapewne domyślacie się do czego zmierzam: rachunek gotówkowy jest przeznaczony głównie do handlu akcjami i funduszami ETF, natomiast marżowy wiąże się z depozytem zabezpieczającym przy handlu kontraktami futures lub opcjami. Generalnie w drugiej wersji rachunku mamy możliwość handlu z dźwignią, a to już coś dla zaawansowanych.

Osobiście sugerowałbym zacząć od rachunku gotówkowego, ponieważ w każdej chwili możemy przejść na rachunek marżowy, natomiast w przypadku wielu inwestorów (chociażby początkujących dywidendowych) LYNX Broker gotówkowy będzie jak najbardziej wystarczający. O szczegółach jednego i drugiego rachunku przeczytacie tutaj:

https://www.lynxbroker.pl/centrum-pomocy/czeste-pytania/roznica-kontem-margin-gotowkowym/

Dwie platformy LYNX Broker

Inwestując poprzez LYNX Broker, mamy do dyspozycji dwie platformy:

  • LYNX Basic – przeglądarkowa wersja dosyć prostej platformy w języku polskim
  • LYNX Trading – wersja platformy TWS od Interactive Brokers, desktopowa aplikacja, którą trzeba wcześniej zainstalować

Od razu uprzedzę, że zalogować się możecie tylko do jednej platformy w danym czasie, uruchomienie drugiej wymaga przelogowania.

LYNX Basic jest dosyć intuicyjna. Od razu widzimy nasze portfolio, posiadane środki, całość majątku wyrażoną w głównej walucie oraz przejście do notowań spółek i innych instrumentów.

broker platforma

Platforma LYNX Basics na pewno przypadnie do gustu początkującym – po solidnym „przeklikaniu” podstawowych funkcji, nie powinna sprawiać problemów. Osobiście bardzo mi się podoba pokazanie różnych instrumentów i analiz jako podstron do danej spółki, a nie odwrotnie. Przykładowo, na screenie mam spółkę Pfizer – gdy znajdę ją w platformie, mogę od razu zobaczyć nie tylko zakładki z parametrami spółki czy analizą techniczną, ale też wszystkie dostępne opcje, certyfikaty czy kontrakty związane z tą spółką. Wydaje mi się, że wielu inwestorów dywidendowych częściej będzie zaglądać tutaj niż do drugiej platformy.

lynx broker wykres

LYNX Trading to już „wyższa szkoła jazdy”, którą chwali większość profesjonalistów. Przyznaję, że na początku jest spory szok, bo na ekranie pojawia się kilka ekranów i platforma przypominająca kuzyna terminala Bloomberga. To bardzo zaawansowana platforma, której pełne możliwości można odkrywać dosłownie tygodniami, a duży monitor ma faktycznie zastosowanie, jeśli ma być maksymalnie wygodnie.

lynx trading

Nie będę udawał specjalisty od tej platformy, bo sam ją dopiero odkrywam. To trochę jak ze zwiedzaniem paryskiego Luwru, wejście do dowolnej sali z eksponatami odkrywa przed wami kolejne sale i wystawy, a z kilku godzin zwiedzania muzeum robi się tydzień, żeby zajrzeć wszędzie chociaż na chwilę.

trading

Mamy doskonałe zestawienia danych dotyczące spółek, która nas interesują. Jeśli posługujemy się angielską terminologią finansową, to dostajemy do rąk własnych gigantyczny agregator treści, wskaźników, raportów i rekomendacji.

Oczywiście jak na profesjonalną stacje tradingową przystało, mamy podgląd najważniejszych informacji na świecie z możliwością filtrowania ich wedle uznania. Jeśli jakaś spółka trafia do naszego portfolio, to od razu będziemy informowani o najważniejszych wiadomościach rynkowych, które jej dotyczą (szczerze, zawsze mi tego brakowało w polskich domach maklerskich).

I na koniec wisienka na torcie – możemy korzystać w pełni z bardzo rozbudowanej mobilnej wersji LYNX Trading. Ta jest nie tylko wygodna, ale bardzo rozbudowana, więc z poziomu telefonu możemy zarządzać rachunkiem.

mobilny lynx broker

Oczywiście LYNX Basic również umożliwia handel mobilny po polsku – wystarczy z poziomu przeglądarki internetowej na telefonie czy tablecie wejść na stronę domu maklerskiego i zalogować się do platformy Basic bez potrzeby instalacji aplikacji, a platforma po prostu dostosowuje się do urządzeń mobilnych.

Opłaty i prowizje

Oczywiście można pokazywać najlepsze platformy na świecie, całodobową obsługę klienta w kilku językach i inne cuda, ale na koniec i tak w kontekście inwestowania kluczowa jest prowizja za zakup akcji.

Dla polskich akcji mamy 0,12% wartości transakcji, min. 15 zł (ale przypominam, że nie zakłada się LYNX Broker żeby kupować tylko polskie akcje), dla akcji USA to 0,01 za akcje przy minimum 5 dolarów, a dla większości europejskich parkietów minimum to 6 euro.

prowizje w lynx broker

Tutaj macie link do pełnej i aktualnej tabelki opłat i prowizji.

LYNX Broker zarabia tylko na prowizjach, brak jest również stałej opłaty za prowadzenie rachunku, nie ma tu sprzedawania naszych danych zewnętrznym firmom (dzięki temu RobinHood jest darmowy), nie ma też pożyczania naszych akcji, ani żadnych tego typu działań, tym samym unikamy tutaj jakiegokolwiek konfliktu interesów z brokerem, jesteśmy po tej samej stronie.  W przypadku inwestowania dywidendowego lub wtedy gdy nie handlujemy aktywnie brak stałej opłaty jest tutaj dużym plusem.

Dla kogo jest LYNX Broker?

Mogę śmiało powiedzieć, że w LYNX broker odnajdą się inwestorzy, którzy myślą o instrumentach z całego świata. Oczywiście znajdziemy tu również duże spółki z Polski, ale ten rachunek nie ma sensu, jeśli ograniczamy się do GPW. Siłą LYNX Broker jest właśnie możliwość globalnego inwestowania, zarówno w akacje, jak i ETF-y czy nawet opcje (bardzo popularne w USA).

Istotny jest język, w którym będzie obsługiwane konto. Jeśli nie posługujemy się biegle językiem angielskim i chcemy mieć zarówno obsługę klienta, jak i podstawową platformę po polsku, wtedy LYNX Broker będzie dużo lepszym rozwiązaniem niż szukanie zagranicznego domu maklerskiego z podobnym dostępem do instrumentów.

Powiedziałbym, że to rachunek dla średnio-zaawansowanych i zaawansowanych. Wyjątkiem mogą być początkujący inwestorzy, którzy od razu wchodzą na rynek z nieco większą kwotą (minimum 15 tys. zł) i od razu myślą o długoterminowym portfelu dywidendowym albo inwestowaniu w różne instrumenty z całego świata.
Na pewno odradziłbym ten wybór bardzo poczatkującym i z małym kapitałem na start, dla nich LYNX Broker będzie po prostu nieefektywny. Do nauki jazdy wybieramy auta o małej mocy i mniejszych rozmiarach – dopiero z czasem, gdy już umiemy jeździć, sięgamy po większe i silniejsze auta. Przekładając to na giełdy, radziłbym na samym początku otworzyć IKE w formule konta maklerskiego, a decydując się dopiero później na inwestowanie globalne, wrócił do tej recenzji i LYNX Broker.

Dywidendy z całego świata

Zabierałem się za testowanie LYNX Broker od dobrych kilku tygodni, bo moje portfolio inwestycyjne chciałem poszerzyć o część dywidendową. Krach giełdowy związany z koronawirusem przyspieszył ten proces. Duże wahania rynkowe i ciągłe pilnowanie portfela to stres rosnący wprost proporcjonalnie do wielkości kapitału, podczas gdy strategia dywidendowa daje nie tylko względny spokój, ale ma ogromny potencjał długoterminowy.

Z perspektywy budowania portfela dywidendowego, LYNX Broker wydaje mi się bardzo solidnym wyborem. Nie będę na początku korzystał z zaawansowanych strategii opcyjnych, a najbliższe kwartały (w sumie lata) to selekcja spółek, budowanie pierwszego poważniejszego portfela dywidendowego, więc potrzebuję dostępu do amerykańskiego rynku, relatywnie niskich prowizji i koniecznie uniknięcia płacenia 30-procentowego podatku. W tej kwestii LYNX Broker spełnia absolutnie warunki, szczególnie, że polska obsługa może być bardzo pomocna.

Ekspozycja na rynki zagraniczne kojarzy się wielu początkującym inwestorom z ryzykiem walutowym, ale wraz ze wzrostem kapitału i doświadczenia, ja traktuję to jako niezbędną dywersyfikację posiadanego majątku. Większość moich środków od lat jest w polskiej walucie i na polskim rynku, a krach związany z pandemią kosztował mnie sporo stresu, chociaż wyszedłem z tych trudnych miesięcy z lepszym stanem portfela niż na początku roku. Niemniej jednak dywidendowa część jest bardzo ważna, a do tego trzeba wybrać solidny rachunek maklerski z ekspozycją na USA i inne rynki zachodnie.

Podatki w LYNX Broker

Jeśli szukaliście rachunków z możliwością inwestowania w zagraniczne akcje, to na pewno zderzyliście się z tym problemem. Większość polskich domów maklerskich korzysta do zagranicznych zakupów z innych instytucji partnerskich i tam klient nie może złożyć formularza W-8BEN. To duży problem, bo dla amerykańskiego urzędu skarbowego podmiotem kupującym akcje jest wtedy polski dom maklerski jako instytucja, a nie indywidualni inwestorzy jak my. No i kończy się podatkiem u źródła na poziomie 30%!

Dla inwestora indywidualnego, który chce budować portfel dywidendowy, każdy punkt procentowy ma znaczenie, a różnica pomiędzy 15% (plus 4% do dopłacenia w Polsce) a 30% to gigantyczna różnica, gdy przez lata zsumujemy podatki.
Na szczęście w LYNX Broker nie ma tego problemu i W-8BEN potwierdzający naszą rezydencję podatkową w Polsce wypełniamy już na poziomie podpisywania umów i zakładania rachunku – proces ten jest automatyczny. W ten sposób dostajemy z reguły (jest oczywiście dużo wyjątków) 15% podatek od dywidend z amerykańskich spółek. W przypadku innych rynków nie wypowiem się tak dokładnie, bo na warsztat biorę głównie USA. Można tutaj oczywiście skorzystać ze wsparcia polskiego supportu w LYNX.

LYNX Broker nie wystawi nam na koniec roku PIT-8C i rozliczyć musimy się sami, ale system generuje raporty z każdego wydanego centa bądź złotówki. Zwrócę Wam też uwagę na oprogramowanie, które pomaga rozliczyć się podatkowo z dywidendowego inwestowania, które oferują panowie z USStock.com

Tutaj znajdziecie bardzo dokładny artykuł dotyczący rozliczenia podatkowego i wypełnienia PIT-u na podstawie raportu w LYNX Broker: https://www.lynxbroker.pl/edukacja/jak-przygotowac-dane-do-wypelnienia-pit-u-wskazowki-dotyczace-generowania-raportu-w-lynx-broker/

Webinary i edukacja w LYNX Broker

Wiecie, że często podkreślam edukacyjny walor niektórych biur maklerskich i to jest dla mnie istotne, szczególnie w kontekście początkujących inwestorów. Tutaj rzuca się w oczy kilka kwestii, na które muszę zwrócić uwagę.

Na start, przyjemny ebook do pobrania – znajdzie się tu też kilka słów na temat mojego ulubionego Warrena Buffetta. To dobra lektura dla początkujących, którzy poznają przy okazji kilku legendarnych inwestorów giełdowych, z którymi być może jeszcze nie mieli do czynienia. Ebook możecie pobrać tutaj.

Druga, ważniejsza moim zdaniem rzecz, to webinary organizowane przez LYNX Broker. Nie jest ich bardzo dużo, ale są za to bardzo konkretne dla inwestorów, szczególnie akcyjnych. Niektóre firmy zalewają nas przeglądami spółek czy też analizą techniczną w bardzo krótkim terminie, ale nie ma to takiej wartości edukacyjnej jak dobrze merytorycznie omówiony temat. Wśród prelegentów występujących na webinarach znajdziecie chociażby Bartka Szymę, wybitnego specjalistę od inwestowania dywidendowego czy też Tomka Trelę, autora świetnego bloga trafingforaliving.pl

Transfer między kontami

Znam sporo osób, które autentycznie „wymiękło” w obsłudze TWS po angielsku. To bardzo rozbudowana platforma, która daje użytkownikowi gigantyczne możliwości, ale nie należy do łatwych, szczególnie jeśli nie znamy angielskiego. Jeśli ktoś korzystał z amerykańskich rozwiązań inwestycyjnych czy nawet platform edukacyjnych lub serwisów giełdowych, ten powinien rozumieć o co mi chodzi – polscy klienci są przyzwyczajeni do wizualnie dopracowanych i wygodnych interfejsów platform, podczas gdy amerykańskie serwisy wyglądają często jak pamiątka z lat 90-tych. Trzeba to głośno powiedzieć, platforma TWS daje ogromne możliwości, ale jest piekielnie skomplikowana dla początkującego inwestora.

W związku z tym jeśli ktoś już ma Interactive Brokers, ale jednak chce budować portfel na rachunku z polską obsługą i polską platformą, to przejście do LYNX Broker będzie technicznie banalnie proste. Z tego co mi wiadomo, support w LYNX Broker pomoże w przeklinaniu systemu klienta w IB i teoretycznie nawet podczas weekendu rachunek może być już w LYNX z polską obsługą oraz z dostępem do prostej platformy w języku polskim.

LYNX Broker: podsumowanie

Moim zdaniem LYNX Broker to bardzo solidny rachunek maklerski i zarazem dobry kompromis dla polskiego klienta, który chce funkcjonalności takiego giganta z USA, ale potrzebuje wsparcia polskiej obsługi. Myślę, że LYNX Broker będzie rozwijał się w Polsce wraz z rozwojem polskich inwestorów, a ci są coraz starsi, mają coraz więcej środków i coraz bardziej doceniają zachodnie, dojrzałe rynki i spółki płacące regularnie dywidendy.

Żaden polski dom maklerski nie zapewni tak szerokiego dostępu do światowych rynków, więc na pewno jest to kluczowy argument dla inwestorów, którzy chcą mieć całkowicie globalny portfel. Ja zaczynam tu budowę dywidendowej części mojego portfela – będę Was co jakiś czas informował o postępach.

Jeśli chcecie przetestować rachunek, to koniecznie uzupełnijcie pole kupon: doradca.tv – dostaniecie 50 dolarów na handel (w postaci zwrotu za prowizje). Jak mówi stare indiańskie przysłowie, lepiej mieć 50 dolarów niż nie mieć 😉

Ten tekst powstał we współpracy z LYNX Broker.

 

Tomasz Jaroszek – jednoosobowa redakcja Doradca.tv ;)

Podobał Ci się tekst?

Zapisz się na newsletter, otrzymuj powiadomienia bezpośrednio na skrzynkę mailową.