Jak wybrać rachunek maklerski?

jak wybrać rachunek maklerski

Jedno z najczęściej pojawiających się pytań wśród początkujących inwestorów, to dylemat jak wybrać rachunek maklerski. Chociaż osobiście uważam, że ważniejsze jest jak uczyć się inwestować, to jednak rozumiem, że narzędzie jest dla początkujących bardzo ważne. Bez rachunku maklerskiego ani rusz, trzeba na jakieś się zdecydować. W takim razie jak wybrać rachunek maklerski do własnych potrzeb? Służę pomocą.

Jeśli trafiasz na ten tekst, to zakładam, że chcesz wybrać rachunek maklerski po raz pierwszy albo jesteś osobą niezadowoloną z dotychczasowej usługi i myślisz o zmianie. W obydwu przypadkach powinienem pomóc. Jestem zdania, że nie ma czegoś takiego jak idealny rachunek maklerski, który w magiczny sposób spełni oczekiwania wszystkich uczestników rynku kapitałowego. W związku z tym trzeba wiedzieć jak wybrać rachunek maklerski adekwatny do własnych potrzeb na dany moment. Jeśli te potrzeby będą się zmieniać, wtedy można wybrać rachunek maklerski jeszcze raz, dokonać zmiany lub po prostu mieć więcej niż jeden rachunek.

Mały DISCLAIMER

Zawsze w komentarzach widzowie i czytelnicy domagają się konkretnych przykładów firm, więc tak jest i tutaj. Większość z wymienionych rachunków mam, testowałem lub solidnie zapoznałem się z ich ofertą. Jednak zastrzegam sobie tu 2 rzeczy, które trzeba mieć na uwadze zanim przejdziemy dalej z tematem.

Po pierwsze, niektóre linki są linkami partnerskimi (tzw. afiliacyjnymi). To jeden z moich sposobów zarabiania na blogu i jeśli coś szczerze polecam, a można tam podpiąć link partnerski, to tak robię. Polecam również usługi, które nie mają afiliacji, chciałbym żebyśmy mieli tu absolutną jasność ;)

Po drugie, nie upilnuję aktualności konkretnych ofert rachunków, musiałbym codziennie sprawdzać ten tekst i każdą ofertę z osobna pod kątem najmniejszej nawet zmiany. Jeśli myślicie o którymś z wymienionych rachunków, to trzeba zapoznać się z jego AKTUALNĄ ofertą. Jeśli dzień po napisaniu tego tekstu któryś z domów maklerskich zmieni swoją ofertę lub zmieni opłaty, nie chcę żeby ktoś miał do mnie pretensje. Jeśli wejdziecie na jakiś link z tego tekstu to sprawdźcie szczegóły i aktualne parametry oferty.

Jeśli to jest jasne, to zaczynamy. Jak wybrać rachunek maklerski dla siebie? Krok po kroku!

Do czego służy rachunek maklerski?

Zacznijmy od absolutnych podstaw. Rachunek maklerski to narzędzie każdego inwestora, które służy do zakupów instrumentów notowanych na różnych rynkach. Jednak oprócz samej funkcji dokonywania transakcji, rachunek maklerski i instytucja, która go ofertuje może nam (inwestorom) zapewnić nieco więcej.

Podstawowy zakres to dostęp do różnych instrumentów. To w zasadzie najważniejsza funkcja, bo konto maklerskie ma służyć do dokonywania transakcji. Na polskim rynku, czyli GPW (Giełdzie Papierów Wartościowych), dostępne instrumenty to:

  • akcje (zarówno z głównego rynku, czyli GPW, jak i NewConnect)
  • kontrakty terminowe (tzw. futures)
  • opcje
  • ETF (jest ich kilka, ale będzie coraz więcej)
  • produkty strukturyzowane (w tym na przykład opisywane przeze mnie certyfikaty Turbo i inne tego typu instrumenty)
  • obligacje korporacyjne, spółdzielcze i komunalne (kupuje się je na GPW Catalyst)

Nawet jeśli ograniczamy się tylko i wyłącznie do polskiego rynku, to i tak jest w czym wybierać – w dzisiejszych czasach umiejętność selekcji jest dużo ważniejsza niż kwestia dostępności.

Poza tym rachunek służy również do kupowania akcji w ramach IPO, czyli pierwszej emisji akcji – to proces, w którym spółka po raz pierwszy wchodzi na giełdę, a inwestorzy dopiero zapisują się na akcje.

Z perspektywy inwestora indywidualnego, oprócz transakcji na rynku czy zapisów na IPO, rachunek maklerski może pomóc również w edukacji (poprzez webinary, materiały edukacyjne, analizy, rekomendacje) czy też oferować dostęp do podglądu rynku w czasie rzeczywistym (w sieci znajdziemy notowania instrumentów z piętnastominutowym opóźnieniem). Można też wybrać rachunek maklerski ze względu na oferowane dodatkowo narzędzia, takie jak specjalne oprogramowanie czy dodatkowe usługi analityczne, takie jak skanery, biuletyny czy rekomendacje i raporty. W tym wszystkim musimy jeszcze uwzględnić opłaty, kwestie podatkowe i inne czynniki, o których będzie dalej.

Pamiętajcie tylko, że rachunek maklerski jest do inwestowania, nie służy do trzymania np. poduszki finansowej. Tu potrzebna jest najlepsza lokata albo solidne konto oszczędnościowe.

jak wybrać rachunek maklerski

Jak wybrać rachunek maklerski do swoich potrzeb?

Nie ma rachunku idealnego dla każdego. Każdy powinien wybrać rachunek maklerski do swoich indywidualnych potrzeb. Być może z czasem będzie trzeba zmienić rachunek maklerski albo założyć kolejny i inwestować poprzez więcej niż jedno konto. To nie jest wielki problem – wystarczy notować sobie wszystko w zewnętrznym programie czy podsumowywać w arkuszu excela. Rachunek maklerski to tylko narzędzie w inwestowaniu, nie zrobi nic za nas.

Zanim zdecydujesz jak wybrać rachunek maklerski i doczytasz do końca, odpowiedz sobie na kilka pytań ;)

  1. W co zamierzam inwestować? Jakie instrumenty są mi potrzebne?
  2. Jakim kwotami dysponuję? (zakładam, że do konta maklerskiego dorzucamy cały czas środki)
  3. Czy zamierzam korzystać z IPO?
  4. Czy będę inwestować tylko w instrumenty dostępne na GPW czy również zagraniczne?
  5. Dostępu do jakich rynków potrzebuję?
  6. Czy zamierzam inwestować z myślą o emeryturze?
  7. Interesuje mnie trading (krótkoterminowe spekulacje) czy długoterminowe inwestowanie?
  8. Czy chcę korzystać z narzędzi dodatkowych (programy typu AmiBroker)?
  9. Jak dużo transakcji w miesiącu planuję robić?
  10. Czy sam rozliczam się z US czy korzystam z pomocy księgowych/doradców podatkowych?

Po takiej serii pytań i odpowiedzi jest naprawdę łatwiej wybrać lub odrzucić poszczególne oferty i kolejne akapity tego tekstu będą rozwijać sensownie te punkty.

Analizę jak wybrać rachunek maklerski odpowiedni dla siebie zacznijmy od kont maklerskich z preferencyjnym opodatkowaniem – te są po prostu najbardziej opłacalne dla każdego inwestora ;)

Jak wybrać rachunek maklerski w IKE lub IKZE?

Jestem zwolennikiem długoterminowego inwestowania, a nie szukania szybkich okazji do zarobienia (które wiążą się z reguły z dużym ryzkiem i czasem bliżej temu do hazardu niż inwestowania).

Rachunek maklerski „opakowany” w IKE (Indywidualne Konto Emerytalne) bądź IKZE (Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego) ma jedną zasadniczą przewagę nad zwykłym kontem maklerskim – nie płacimy w nim podatku od zysków kapitałowych w trakcie inwestowania i jeśli utrzymamy rachunek aż do wymaganego wieku (65 rok życia) to zapłacimy jedynie 10% ryczałtowego podatku na koniec. Nie myślmy jednak o samej emeryturze, tutaj istotna jest matematyka – jeśli każdy zysk i każda dywidenda lądują na naszym rachunku bez potrącanego podatku, to w długim terminie obracamy po prostu wyższymi kwotami. Nawet jeśli jednak zerwiemy umowę o IKE czy IKZE przed ustawowym wiekiem i zapłacimy zaległy podatek, to i tak matematycznie było to opłacalne – przez cały czas obracaliśmy większymi kwotami, bo nie zmniejszały się one o 19% podatku od zysków kapitałowych.

W co inwestujesz w ramach IKE lub IKZE?

Tu pada kolejne ważne pytanie: w co zamierzasz inwestować w kontekście swojej emerytury? Jeśli jest to tylko kwestia instrumentów dostępnych na polskiej giełdzie, wtedy sprawa jest dosyć prosta – większość IKE czy IKZE w formule konta maklerskiego będzie miała dostęp do tych instrumentów z wyjątkiem kontraktów terminowych (to ważne zastrzeżenie – w końcu rachunek emerytalny nie jest do spekulacji z dźwignią, więc rynek kontraktów jest niedostępny. Co ciekawe, dostępne są certyfikaty – pisałem o tym tekście o „IKE/IKZE na sterydach”).

O ile myślimy o IKE czy IKZE tylko do polskiej giełdy, wtedy na rynku wybór jest przyzwoity, kilka instytucji oferuje rachunek maklerski w tej formule.

Jeśli jednak interesuje nas dostęp do zagranicznych giełd, ale w ramach rachunku emerytalnego, wtedy wybór jest bardzo ograniczony. Dwie instytucje w Polsce mają w swojej ofercie zagraniczne akcje oraz szeroką paletę ETF w ramach swoich rachunków maklerskich IKE/IKZE:

To dwa solidne rachunki, bardzo często przeze mnie polecane. U mnie akurat BOŚ służy jako IKE i IKZE, a konto w mBanku jako zwykły rachunek.

UWAGA! Nigdy nie daj się nabrać na płatne IKE bądź IKZE. Zdarzały się takie sytuacje i jak tylko takie znajdziesz, zamykaj od razu zakładkę z ofertą. Większość rachunków w Polsce jest darmowa i płacenie za dostęp do podstawowych instrumentów to czyste dojenie klienta, który i tak inwestując kilkadziesiąt lat zostawi w domu maklerskim pieniądze w prowizjach.

Rachunek maklerski – opłaty i prowizje

Podstawowe kryterium wyboru rachunku maklerskiego to oczywiście kwestia ceny, czyli opłat i prowizji. W długim terminie interesuje nas kupowanie instrumentów jak najtaniej, bo koszty transakcyjne zjadają nasz kapitał (a na tym zależy domom maklerskim – im więcej transakcji robisz, tym więcej płacisz prowizji).

Rachunek maklerski ma różne opłaty i prowizje, na które powinniśmy z zwrócić uwagę. Poniżej lista najpopularniejszych:

  • prowizja od transakcji – to w zasadzie najważniejsza opłata, ponoszona przy każdej transakcji. Im mniejsza tym lepiej, jednak musimy pamiętać o samym charakterze jej naliczania. Z reguły będzie to kwestia X%, minimum X zł. Oznacza to, że w przypadku małych kwot, prawie zawsze będziemy ponosić opłatę minimalną, np. 3, 5 czy 9 zł. Warto to policzyć, bo 12 transakcji przy prowizji 9 zł to 108 zł rocznie, a jeśli startujemy z kwotą 10 tys. zł, to same te prowizje zjedzą 1% kapitału w pierwszym roku
  • opłata za prowadzenie rachunku – zdarza się, chociaż większość rachunków jest raczej bezpłatnych, a zyski czerpane są z prowizji od transakcji. Jeśli płacimy regularnie za jakiś rachunek, to jest on czymś „premium” w porównaniu do standardowej usługi i np. obniża nam prowizje od transakcji albo dostajemy za to jakieś narzędzie analityczne
  • koszt założenia rachunku – jeśli zdarzy się taka wpłata, skasujcie ten dom maklerski ze swojej listy. W dzisiejszych czasach to jakiś absurd żeby jeszcze płacić za zapisanie się do usługi. Może się jednak zdarzyć, że obowiązkowa będzie pierwsza wpłata o określonym poziomie – bardziej zaawansowane rachunki zagraniczne mają takie minimalne depozyty, np. w Exante lub w Lynx
  • koszt wpłaty lub wypłaty środków – znowu opłata, która zdarza się rzadko, szczególnie w Polsce, ale potrafi przytrafić się przy zagranicznych rachunkach, gdzie przelewamy środki na zagraniczne konto bankowe. Płacimy tak np. za zlecenie wypłaty środków w Exante.
  • opłata za bezczynność – nazwałem to roboczo, ale chodzi o opłatę za rachunek, na którym przez cały rok nic nie zrobimy (ani jednej transakcji). Jako osoba testująca rachunki (które czasem leżą puste latami) zdarzyło mi się wypowiedzenie umowy ze strony instytucji częściej niż ewentualna opłata
  • opłata za dostęp do danego rynku – kolejny rzadki twór, ale jednak może się przytrafić. W DeGiro od lat płaciło się za dostęp do rynku i tak np. posiadając dosłownie jedną akcję niemieckiej spółki, płaciło się miesiąc w miesiąc 1 euro za dostęp do niemieckiej giełdy
  • opłata za przechowywanie papierów wartościowych – takiego czegoś dawno nie wiedziałem, ale warto tę opłatę odnotować. Pojawiała się kiedyś w przypadku zamożnych klientów, których portfele wynosiły pół miliona złotych i więcej, to była z reguły mała opłata wyrażona procentowo.

Oczywiście istotne, aby opłaty były jak najniższe. Jak mówi stare indiańskie powiedzenie, lepiej płacić niższe prowizje niż wyższe 😉

Jak wybrać rachunek maklerski ze zniżką?

Przejrzyjcie dobrze cenniki, bo czasem opłaty są uzależnione od obrotu, więc już sam sposób inwestowania determinuje wysokość opłat. Przykładowo, w Banku Ochrony Środowiska opłaty ulegają obniżeniu, gdy obrót akcjami przekracza poziom 50 tys. zł miesięcznie. Z kolei w ING Banku Śląskim klient od razu miał 2 modele rozliczeń do wyboru na etapie zakładania konta.

Dodatkowo, mogę nieco zaskoczyć początkujących, bo niektóre rachunki maklerskie mogą akceptować zniżkę dla członków Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych. Oczywiście coś za coś, bo musicie najpierw zostać członkiem SII i opłacić składkę, żeby skorzystać ze zniżki przy rachunku maklerskim.

Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych działa prawie od samego początku polskiego rynku kapitałowego, zajmuje się pilnowaniem interesu inwestorów indywidualnych oraz edukacją. Organizuje coroczną konferencję WallStreet, na którą wielokrotnie jeździłem, jest tam również dużo materiałów edukacyjnych i ciekawych webinarów. Generalnie warto i zanim założycie rachunek maklerski, sprawdźcie czy przypadkiem nie wyjdzie tu dobra cenowa synergia.

jak wybrać rachunek maklerski sii

Narzędzia, analizy i inne cuda

Konto maklerskie to nie tylko same transakcje. Wspomniałem, że w rachunkach maklerskich znajdziecie przeróżne narzędzia, które mogą przydać się na etapie nauki inwestowania i nie tylko. Do podstawowych rzeczy, na które warto zwrócić uwagę należą:

  • dział informacji z rynku – informacje ze spółek, PAP, IAR, raporty spółek, wszystko znajdziemy w serwisach informacyjnych, które są takim hubem dla inwestora. Niektórym to ułatwia życie, innym wręcz przeszkadza, bo liczba informacji jest naprawdę imponująca i wygląda to jak gigantyczny feed;
  • analizy, raporty i rekomendacje – to jest coś bardzo przydatnego, o ile nauczymy się je odpowiednio czytać. To nie są instrukcje „kup spółkę tu i teraz, cena docelowa to xyz”, tylko dobre pomoce analityczne, które mogą zwrócić uwagę na coś, co pominiemy sami. To cenne źródło wiedzy, szczerze polecam z nich korzystać;
  • webinary edukacyjne – to bywa fajne dla początkujących o ile traktujecie je serio edukacyjnie. Niektóre domy maklerskie nagrywają samodzielne webinary swoich analityków, inne sprowadzają zewnętrznych ekspertów. Warto zerknąć też na kanały youtube domów maklerskich, jest tam dużo darmowych treści edukacyjnych;
  • narzędzia dodatkowe – skanery spółek, dodatkowe platformy do analizy technicznej, wyszukiwarki ETF czy skanery fundamentalne to fajne dodatki, które mogą pomóc w selekcji instrumentów, warto zerknąć czy dany rachunek maklerski ma cokolwiek takiego;
  • aplikacja mobilna – osobiście korzystam do inwestowania z komputera, ale wiem, że dzisiaj coraz więcej młodych ludzi patrzy przede wszystkim na dostęp do rachunku z telefonu. I tak mamy przykładowo Revolut, który nie ma wersji na komputer.

UWAGA! Osobiście uważam, że posiadanie kilku kont maklerskich jest sensowne chociażby ze względu na raporty o spółkach pisane tylko dla klientów. Zaglądam regularnie do kilku kont z serwisami analitycznymi i gdy sam analizuję jakąś spółkę, to sprawdzam jakie biura maklerskie pisały dla niej rekomendacje. Możecie to łatwo sprawdzić chociażby przez biznesradar w zakładce „rekomendacje”.

Inwestowanie czy trading?

Zacząłem od IKE i IKZE głównie z myślą o inwestowaniu, ale warto wrócić do pytania o styl inwestowania bądź spekulowania. Inwestowanie długoterminowe a krótkoterminowa spekulacja to dwie różne rzeczy i może się okazać, że jeden rachunek nie spełni oczekiwań jednego i drugiego klienta.

W przypadku tradingu, czyli częstego kupowania i sprzedawania akcji innych instrumentów dużo ważniejsza jest platforma i jej niezawodność, dostęp do pełnego arkusza zleceń (i cena tego dostępu), no i oczywiście kwestia jak najniższych prowizji. Te dwa czynniki muszą iść w parze.

Nikt tego nie lubi, ale trzeba to powiedzieć głośno – im częściej potrzebujesz konta maklerskiego i im bardziej aktywną transakcyjnie osobą jesteś, tym bardziej jest to ważne. Zdarza się, że jakiś dom maklerski ma awarię platformy i jest utrudniony dostęp od systemu. To bardzo poważny problem, szczególnie gdy handlujemy codziennie i właściwie taka awaria uniemożliwia nam pracę. W takiej sytuacji warto składać reklamację, szczególnie gdy faktycznie tracimy jakieś pieniądze ze względu na nieprawidłowości przy dokonywanym zleceniu.

Pamiętam, że handlując dużo aktywniej, byłem na to bardzo wyczulony. Dzisiaj jako dużo mniej aktywny inwestor, często nawet nie zauważam, że jakiś dom maklerski miał awarię systemu. Niemniej jednak gdy decydujemy jaki wybrać rachunek maklerski, szczególnie do intensywnego handlu akcjami, warto zapoznać się z aktualnymi opiniami co do awaryjności danego rachunku.

Gdy odwiedziłem na kilka dni Birgera Schefermeiera, zawodowego tradera, który zajmuje się od wielu lat daytradingiem, zobaczyłem jak wygląda profesjonalne przygotowanie do tego zajęcia. Zapasowy zawsze naładowany komputer, kilka platform, specjalne łącze internetowe czy też dostęp do danych kosztujący kilkaset euro miesięcznie – to uświadomiło mi jak powinno wyglądać stanowisko pracy zawodowego tradera.

Dla inwestora kupującego akcje rzadko i dokonującego mało transakcji, fajerwerki na platformie mają mniejsze znaczenie – ma być tanio 😊

Konto „hybrydowe”

Sporo całkiem początkujących jeszcze nie wie jak chce próbować zarabiać: inwestując czy spekulując, stąd ten akapit. Jako konto hybrydowe określam popularny w Polsce X-Trade Brokers, którzy znany był przez lata głównie miłośnikom rynku forex. Jednak od kilku lat sukcesywnie rozszerzał pulę instrumentów i dzięki temu dzisiaj mamy tu dostęp do części polskich akcji (najpopularniejsze spółki, nie ma tu wszystkich akcji), a także wybranych akcji zagranicznych z kilku rynków oraz puli ETF. Do tego z kolei jest oferta klasyczna brokera forexowego, czyli instrumenty CFD czy pary walutowe służące do spekulacji. Nie dziwię się, że wielu początkujących wybiera tę ofertę, jeśli chce spróbować jednego i drugiego. Większość klasycznych domów maklerskich oferujących dostęp do akcji, nie ma instrumentów CFD, a z kolei popularni forexowi brokerzy nie mają dostępu do prawdziwych akcji (mają z reguły CFD na akcje).

Dużym plusem rachunku są materiały edukacyjne dostępne dla zalogowanych użytkowników. Sam byłem prelegentem niejednej konferencji i są tam też moje wykłady. To kopalnia materiałów dla początkujących, a dostęp do niej ma użytkownik konta maklerskiego. Firma ma też swoją własną platformę tradingową, która może przypaść do gustu początkującym spekulantom.

Jest jednak przysłowiowa łyżka dziegciu, czyli kontrowersje związane z nałożoną na brokera rekordową karą od KNF oraz prowadzonym śledztwem. Firma wprawdzie odpiera zarzuty i zrobiła nawet specjalną stronę w tej sprawie, ale wybierając rachunek maklerski warto mieć to na uwadze i dobrze przeczytać zarówno zarzuty, jak i odpowiedź brokera.

Większość brokerów z instrumentami CFD nie oferuje kompletnie dostępu do akcji, więc w ogóle o nich nie wspominam – chodzi w końcu o rachunek maklerski, a najważniejszy jest w nim dostęp do akcji.

Jak wybrać rachunek maklerski: polski czy zagraniczny?

Skoro już zaczęliśmy temat dostępu do zagranicznych akcji, to idźmy dalej. Tutaj jest najpoważniejszy wybór, bo rachunek maklerski w polskim domu maklerskim a rachunek maklerski całkowicie zagraniczny to duża różnica. Wybór zależy właściwie od tego jaką strategię inwestycyjną na długi termin przyjmiemy i jakie rynki nas interesują. Teoretycznie możemy z niektórych polskich rachunków kupować akcje i ETF z całego świata, a z niektórych zagranicznych rachunków możemy z kolei kupować polskie akcje. Diabeł tkwi w szczegółach, a właściwie opłatach.

Gdy kupujemy akcje zagraniczne z myślą o dywidendzie, a nasz portfel ma być docelowo duży i z myślą o kilkudziesięciu latach, zagraniczny dom maklerski będzie raczej lepszym rozwiązaniem ze względu na opodatkowanie. Niestety większość polskich domów maklerskich ma problem z interpretacją przepisów przez amerykański urząd skarbowy i kończy się tym, że kupując akcje zostajemy potraktowani podatkiem na poziomie np. 30%, podczas gdy na zagranicznym koncie zapłacilibyśmy 15% i dopłacili jeszcze 4% podatku w ramach polskiego rozliczenia (wystarczy tylko złożyć formularz W-8BEN w domu maklerskim).

Z kolei gdy mamy polski rachunek jako IKE i zagraniczne instrumenty są jedynie dodatkiem do portfela, wtedy przewagę (szczególnie podatkową) będzie miał polski rachunek. Akurat w przypadku instrumentów zagranicznych typu ETF dostępnych poprzez rachunki maklerskie jako IKE sprytnym sposobem jest wybieranie instrumentów, które zamiast wypłacać dywidendy, reinwestują je powiększając finalny zysk inwestora przy sprzedaży instrumentu.

W kontekście wyboru rachunku maklerskiego, warto też pamiętać o samym rozliczeniu podatkowym, które nas czeka. W polskim domu maklerskim dostaniemy na koniec roku (a właściwie na początku kolejnego roku) PIT 8-C z podsumowaniem naszych inwestycji. To niezwykle ułatwia sprawę w rozliczeniu podatkowym. W zagranicznym rachunku maklerskim dostaniemy co najwyżej zestawienie transakcji i sami musimy się rozliczyć, na podstawie historii naszych inwestycji.

Przykładowe rachunki maklerskie zagraniczne:

DeGiro – znany wśród polskich inwestorów broker holenderski z dosyć niskimi prowizjami, ale ograniczoną funkcjonalnością. Dawno temu pisałem recenzję DeGiro i miałem okazję dłużej testować, dla początkujących jest całkiem przyjemny

Interactive Brokers – potwór wśród rachunków maklerskich, potężne narzędzie z dostępem do kilkudziesięciu krajów, coraz popularniejsze (zdjęli limity kwotowe dla początkujących).

LYNX Broker – ciekawe rozwiązanie pośrednie dla miłośników Interactive Brokers, którzy koniecznie muszą mieć polską obsługę klienta. Płacimy nieco wyższe prowizje, ale za to mamy polską obsługę i nakładkę na Interactive Brokers, ciekawe pośrednie rozwiązanie. No i do Czech bliżej niż do USA ;) Napisałem też obszerną recenzję LYNX Broker.

Exante – ciekawa nowość na rynku, na którą dłuższy czas nie zwracałem uwagi ze względu na Cypr/Maltę jako miejsce działania spółki (mam do takich biur bardzo ograniczone zaufanie). To rachunek z ogromnym wyborem instrumentów, ale przeznaczony dla poważniejszych inwestorów, którzy zaczynają od minimum 10 tys. euro, jeszcze go osobiście nie testowałem.

Revolut – akcje amerykańskie za darmo, do 3 transakcji miesięcznie, ale funkcjonalność tak niska, że aż poświęciłem temu fenomenowi dodatkowy akapit.

I jeszcze mała podpowiedź: USStocks.pl ma rewelacyjne oprogramowanie do rozliczania podatków z IB i Lynx. Można wykupić dostęp roczny, można jednorazowy.

Rachunek maklerski z kontem bankowym

Niektóre banki mają konta maklerskie, które można założyć dosłownie z poziomu bankowości elektronicznej. To znacząco ułatwia sam proces, bo bank już raz weryfikuje nas przy zakładaniu konta bankowego, a później rachunek maklerski można założyć dużo łatwiej.

Doskonałym przykładem jest od zawsze mBank i jego eMakler. To było moje pierwsze konto maklerskie ponad 10 lat temu! Bank przez lata je usprawniał i to już zdecydowanie nie jest podstawowy rachunek dla amatorów, dzisiaj eMakler ma bogatą ofertę, w tym nawet akcje zagraniczne i ETF, a do tego cały supermarket funduszy inwestycyjnych.

Osobiście bardzo cenię również ING Bank Śląski – wystarczy banalnie prosty wniosek o rachunek maklerski i możliwość otwarcia 5 kont z poziomu bankowości elektronicznej. To na tym rachunku prowadziłem swój portfel10k, więc widzowie są mocno przyzwyczajeni. Obydwa banki szczerze polecam czytelnikom, poniżej linki do samych kont bankowych (maklerskie zakładamy dopiero z poziomu ROR w banku):

Rachunek maklerski z Revolut

Nowością na polskim rynku, która dosyć szybko zaczyna się przyjmować szczególnie wśród młodych inwestorów, jest inwestowanie przez Revolut. Osobiście uwielbiam tę firmę (możesz tu przeczytać recenzję karty Revolut) ze względu na rozwiązanie do wymiany walut. Możliwość kupowania zagranicznych akcji uznałem raczej za ciekawostkę, gdy pierwszy raz ją testowałem.

Ten rachunek maklerski ma niebywale ograniczoną funkcjonalność (powiedziałbym wręcz, że ma przycisk kup i sprzedaj oraz ograniczoną pulę wyłącznie akcji amerykańskich), ale ma jedną niebywałą zaletę: 3 darmowe transakcje w miesiącu. Dla inwestora, który akumuluje akcje i robi niewiele transakcji może być to najtańszy rachunek dostępny na rynku. Dodatkowym plusem jest sprawna komunikacja z inwestorem, przykładowo, można dostać list od CEO spółki, zaproszenie do głosowania na walnym zgromadzeniu czy dodatkowe informacje od spółek, których akcje kupujemy.

Minusem jest rozliczenie, które trzeba zrobić samodzielnie na podstawie miesięcznych raportów transakcji. Nie ma też co liczyć na jakiekolwiek dodatkowe narzędzia – ten rachunek służy dosłownie funkcji transakcyjnej.

revolut rachunek maklerski

Dostęp do IPO

Wprawdzie w ostatnich latach było rekordowo mało ofert pierwotnych, czyli spółek dopiero wchodzących na giełdę, jednak chyba wszyscy zakładamy optymistycznie, że debiuty wrócą na rynek i będziemy mogli cieszyć się niejednym IPO ciekawej firmy wchodzącej na GPW. I właśnie tu pojawia się kwestia kilku rachunków maklerskich, bo firma debiutująca na giełdzie nie oferuje swoich akcji we wszystkich domach maklerskich – czasem bywa tak, że z oferty można skorzystać tylko w 1-2 domach maklerskich. Tym sposobem niejeden inwestor ma po latach kilka rachunków, po prostu zakładał nowe konto, gdy chciał uczestniczyć w IPO.

Spółki, którym zależy na dużym dotarciu do inwestorów, starają się oferować akcje w ramach zapisów na IPO w największych i najpopularniejszych domach maklerskich. Jeśli wróci nam zdrowy rynek debiutów, przybędzie siłą rzeczy rachunków. Abstrahując od samych debiutów giełdowych, ja jestem zwolennikiem teorii, że inwestor może spokojnie mieć kilka rachunków maklerskich.

Jeden inwestor = kilka rachunków

Osobiście używam kilku rachunków maklerskich i nie mam żadnego problemu żeby się w nich połapać. Oczywiście jako bloger finansowy (a wcześniej dziennikarz) mam zupełnie inne podejście do świata finansów, bo to moja praca – od lat testuję różne rachunki i produkty bankowe, więc zawsze miałem ich więcej niż potrzeba. Niemniej jednak, uważam, że warto w długim terminie mieć więcej niż jeden rachunek. Jednym z argumentów jest wspomniany wcześniej dostęp do ofert publicznych, czyli możliwość zapisywania się na giełdowe debiuty.

Dodatkowym argumentem jest kwestia funkcjonalności danego rachunku maklerskiego dopasowana do naszych potrzeb. Jeden rachunek może służyć do kupowania akcji w ramach portfela emerytalnego, inny do innej strategii albo wręcz do spekulacji na mniejszych kwotach. To całkiem realny scenariuszy, gdy rosną z biegiem lat nasze środki i możemy rocznie przelewać na rachunki maklerskie więcej niż chociażby limit IKE. Przykładowe kompilacje rachunków, które przychodzą mi do głowy:

IKE + zwykłe konto

Pierwszeństwo wpłat ma rachunek emerytalny, który ma limit wpłat rocznych. Jeśli przekroczymy limit, dodatkowe środki wpłacamy na zwykły rachunek.

IKE + IKZE + zwykłe konto

Przy solidnych wpływach, można korzystać z rachunków maklerskich z preferencjami podatkowymi jeszcze bardziej, wpłacając najpierw na IKE i IKZE. Łączne limity obydwu rachunków to ponad 20 tys. zł rocznie, więc nie są to już takie drobne kwoty. Jeśli je przekraczamy, przesyłamy dalsze środki na zwykłe konto maklerskie.

Konto transakcyjne + konta z narzędziami

Główny rachunek do wykonywania transakcji z jak najniższymi opłatami nie musi być tym, w którym czytamy raporty, analizy czy rysujemy wykresy do własnych obserwacji. Możemy mieć dodatkowe rachunki żeby korzystać z narzędzi, ale główne transakcje wykonywać tam, gdzie to się najbardziej opłaca.

Konto do GPW + konto zagraniczne

To już układ dla nieco bardziej zaawansowanych, bo konto zagraniczne to nieco więcej pracy nad samymi transakcjami i rozliczeniem podatkowym. Wyobrażam sobie jednak, że na jednym rachunku kupujemy polskie instrumenty (być może w ramach budowania emerytalnego IKE), a na drugim budujemy zagraniczny portfel spółek dywidendowych.

Rozumiecie do czego zmierzam? Takie układy to absolutnie naturalna kolej rzeczy, gdy rozwijamy się jako inwestorzy i z czasem mamy coraz więcej doświadczenia, ale i kapitału.

Inwestowanie nie tylko przez rachunek maklerski

Początkujący inwestor chce wiedzieć jak wybrać rachunek maklerski z myślą, że ten służyć będzie do absolutnie wszystkiego. Może się jednak okazać, że strategia inwestycyjna z czasem będzie wymagać innych elementów, których rachunek maklerski nie zapewnia. Wystarczy że potrzebujemy funduszy inwestycyjnych aktywnie zarządzanych bądź pasywnych ETF, które mają być kupowane inaczej niż przez konto maklerskie. Tutaj paleta produktów jest równie duża, więc tylko wspomnę o tych, które opisywałem na blogu bądź są autentycznie potrzebne na różnych etapach inwestowania:

obligacjeskarbowe.pl – ta platforma to podstawowe miejsce do kupowania obligacji skarbowych. Ja do logowania korzystam tu ze starego konta w Inteligo. Nic nas nie kosztuje dostęp tutaj, a to jedyne miejsce, gdzie tak naprawdę możemy nabyć obligacje skarbowe (jest jeszcze IKE-Obligacje w PKO BP) To istotny element bezpiecznej części portfela, warto mieć to na uwadze.

Finax – pisałem o tej usłudze kilkukrotnie, zrobiłem solidny test Finax i faktycznie wygląda to dobrze. Można zbudować różne modelowe portfele z najbardziej płynnych ETF. Przyjemne narzędzie dla pasywnych inwestorów, może też stanowić wyjście na globalne rynki dla inwestorów, którzy sami są tylko na polskim parkiecie.

InPZU – bardzo podobna platforma do Finax, ale polskiej dużej firmy i z ofertą nieco inaczej zbudowaną. Od niedawna mają dodatkowe fundusze zagraniczne, co sprawia, że oferta jest dużo ciekawsza niż pierwotny zestaw funduszy. Może służyć jako uzupełnienie do aktywnego inwestowania.

Supermarket funduszy w mBanku – szeroki dostęp do funduszy inwestycyjnych w ramach konta bankowego mBanku, jeśli ktoś oczywiście lubi fundusze.

Kupfundusz.pl – platforma do kupowania jednostek funduszy inwestycyjnych – dosyć wygodna i przyjemna, relatywnie młoda na rynku z dostępem do ponad 200 różnych funduszy

Tego typu usług będzie jeszcze więcej i pewnie można rozszerzać tę listę, dodałem tu usługi, które sam znam i testowałem, a które mogą przydać się inwestorom.
Mam nadzieję, że pomogłem odpowiedzieć na pytanie jak wybrać rachunek maklerski 😊 Niemniej jednak poza wyborem narzędzia kluczowa jest nauka inwestowania. Warto inwestować w książki do nauki inwestowania, od czasu do czasu sięgnąć po dobre szkolenie czy wybrać się na konferencję, a już na pewno rozmawiać z innymi inwestorami i dużo czytać.

Ze swojej strony mogę szczerze polecić książkę, którą napisałem wraz z Przemkiem Gerschmannem – Śladami Warrena Buffetta czy też takie inicjatywy jak konferencja Blogerzy o Giełdzie. W co jak w co, ale w naukę i rozwój zawsze warto inwestować.

Tomasz Jaroszek – jednoosobowa redakcja Doradca.tv ;)

Podobał Ci się tekst?

Zapisz się na newsletter, otrzymuj powiadomienia bezpośrednio na skrzynkę mailową.