Handel akcjami w aplikacji Revolut – pierwsze wrażenia

Revolut startuje z usługą bezprowizyjnego handlu akcjami, a jako pierwsi skorzystają z niej użytkownicy kart Metal. Zapowiadana od roku usługa staje się faktem, a ja jako wielki fan Revoluta nie mogę się ograniczyć do samego newsa i pokażę Wam jak handel akcjami wyglądać będzie w praktyce.

Jeśli nie znacie aplikacji Revolut to koniecznie przeczytajcie moją obszerną recenzję – wyjaśniam w niej sporo praktycznych elementów korzystania z Revoluta i wrażenia z testów w kilku krajach. Aplikację ma już na swoich telefonach pół miliona Polaków, więc potencjalny zasięg każdej nowej usługi jest już naprawdę ambitny.

Zrobiłem dopiero pierwsze testy nowej usługi, pościągałem wszystkie regulaminy i dokładniej przeanalizuję ofertę – chciałem jednak pokazać pierwsze screeny i wrażenia z nowej usługi w mojej ulubionej aplikacji. No i kupiłem pierwsze akcje. Być może przekona to niektórych do pierwszych inwestycji, bo bez wątpienia nigdzie kupowanie akcji nie jest tak banalnie proste.

Handel akcjami w Revolut

Dostaliśmy zapowiadany od miesięcy handel akcjami. Tyle tylko, że powinniśmy jako polscy klienci traktować tę usługę jako pilot do większej całości – póki co mamy handel akcjami 300 spółek notowanych na amerykańskich giełdach New York Stock Exchange i NASDAQ. Revolut udostępni usługę stopniowo, w pierwszej kolejności użytkownikom kart Metal, a następnie, w ciągu kilku tygodni, wszystkim użytkownikom aplikacji. Docelowo ma być dużo większa lista spółek i szerszy zasięg samej usługi.

Użytkownicy karty Metal mogli dzisiaj zobaczyć na swoich kontach dodatkową opcję. Oczywiście Revolut nie jest domem maklerskim, więc akcje kupujemy przez kolejnego pośrednika, z którym najpierw musimy podpisać umowę. Transakcje realizowane są przez DriveWealth LLC w imieniu użytkowników w godzinach pracy amerykańskich giełd.

handel akcjami w revolut gielda

Ile kosztuje handel akcjami w Revolut?

Handel akcjami w Revolut reklamowany jest jako darmowy, ale jak wszystko co w świecie finansów jest darmowe… ma swoje ograniczenia. Już tłumaczę szczegóły, działa to podobnie jak ograniczenia wymiany walut w samym Revolucie, czyli sporo jest za darmo, ale przy dużych wolumenach pojawią się opłaty.

Użytkownicy kart Standard będą mogli zrealizować do 3 bezprowizyjnych transakcji miesięcznie, a osoby korzystające z kart Premium, będą miały do dyspozycji do 8 bezprowizyjnych transakcji miesięcznie. Z kolei użytkownicy kart Metal będą mieli do dyspozycji aż 100 bezprowizyjnych transakcji w comiesięcznym odnawialnym limicie. Co będzie po przekroczeniu limitu?

Transakcje ponad limitem, będą obarczone prowizją 1 GBP za transakcję (ok. 4 PLN). Dodatkowo opłata roczna wyniesie 0,01 procenta wartości rynkowej całego portfolio posiadanych akcji.

Użytkownik ma możliwość kupowania ułamków akcji nawet za symbolicznego 1 USD (co sugeruje nietypową konstrukcję zapisu posiadanych akcji u pośrednika). Z kolei górny limit wartości pojedynczej transakcji to 1000 USD.

Aa, no i jeszcze amerykański SEC ściąga 20 dolców opłaty od każdego… 1 mln dolarów na koncie. Życzę Wam tej opłaty 😊

handel akcjami w revolut screen

Najpierw dolar, później akcje

Jeśli zastanawiacie się gdzie ma tutaj interes Revolut, to odpowiedź jest banalnie prosta. To kolejna usługa, która może przekonać uzytkownika do wykupienia płatnego planu (Premium lub Metal). Poza tym żeby kupić amerykańskie akcje, trzeba zasilić konto w amerykańskiej walucie – dokonujemy najpierw transakcji przewalutowania, a dopiero później zasilamy konto brokerskie walutą. Jeśli przekraczymy bezpłatne limity, to również jest argument za założeniem płatnej wersji.

Revolut zdobył swoja popularność nie tylko tym, że można dzięki niemu dużo zaoszczędzić na wymianie walut. Istotna jest wygodna samej aplikacji. Przy pomocy kilku kliknięć mogę nie tylko wymieniać waluty, ale też ubezpieczyć siebie (lub mój telefon) w trakcie wyjazdu zagranicznego czy też otworzyć pozycję kryptowalutową. Teraz mogę również kupować akcje, a nawet ich ułamkowe części. Z poziomu użyteczności i wygodny, aplikacja oczywiście będzie dużo wygodniejsza dla amatora niż jakiekolwiek profesjonalne konto maklerskie.

Revout zapowiada rozwijanie tej usługi – mają się pojawić docelowo także fundusze indeksowe (ETF) oraz chociażby spółki notowane w Wielkiej Brytanii i Europie. Jeśli zastanawiacie się dlaczego plany są tak ambitne, to koniecznie sprawdźcie jak rozwija się w USA RobinHood – aplikacja ułatwiająca inwestowanie.

Moje pierwsze akcje w Revolut

Chociaż samo kupowanie akcji jest banalnie proste, to jednak najpierw musimy założyć konto brokerskie. Procedura założenia w aplikacji konta u brokera jest bajecznie prosta… pod warunkiem, że nie czytacie umów, które są po angielsku. Jest tam trochę tekstu, więc oczywiście świadome przejrzenie tego zajmuje sporo czasu. Moim zdaniem docelowo przydałoby się jednak takie dokumenty móc przeczytać po polsku – na pewno nie każdy klient Revoluta posługuje się tak biegle angielskim żeby przeanalizować zapisy umowy.

Wszystkie umowy dostajecie w plikach (na początku zgadzacie się na przesyłanie je w takiej formie). Do uzupełnienia jest kilka danych, w tym ankiety, które pojawiają się z reguły w zagranicznych kontach (szacowane roczne zarobki, skłonność do ryzyka, wykonywany zawód). Samo konto jest błyskawicznie aktywowane, wystarczy później zasilić je kapitałem, aby zacząć kupować akcje. Pamiętajcie tylko, że USA to też amerykańska strefa czasowa, więc zakupy można zrobić popołudniem i wieczorem, gdy trwa w USA sesja giełdowa.

UWAGA!

W trakcie zakładania konta trafiłem na zakładkę „podaj NIP„. Jednak coś mi tu nie pasowało i zapytałem Revoluta – trzeba tu podać PESEL. System akceptuje 11 cyfr a nie 10, więc moje podejrzenie okazało się trafne. Sposób Maćka Samcika z dopisaniem zera do NIP-u wprawdzie „rozwiązuje” sprawę i przechodzimy do kolejnego pola, ale nie wiem czy później z tego nie będzie większego problemu i trzeba będzie tak zmienić to na PESEL :)

Koniec końców kupiłem 1 całą akcję Forda i ułamek (0,1) Activision Blizzard (skoro to ułamek to mam właściwie zapis księgowy o jego posiadaniu). Wszystko działa, zlecenia są uproszczone do maksimum, a pełna wartość naszego portfela jest wyrażana w polskiej walucie.

handel akcjami revolut transakcje

Gdzie jest haczyk?

Skoro można kupować akcje w tak banalnie prosty sposób, to czemu nie robią tak inne instytucje finansowe? Handel akcjami w Revolucie wygląda świetnie z perspektywy początkującego, który dostaje dostęp do akcji amerykańskich gigantów z poziomu telefonu w kieszeni. Jednak dla każdego bardziej zaawansowanego użytkownika, pojawi się tu sporo pytań. Jest łatwo i wygodnie, bo na wiele się zgadzamy, a całość usługi wykonuje zagraniczny broker.

Uproszczony zakup to tak naprawdę podstawowy wykres poglądowy i przycisk kup/sprzedaj. Nie ma tu funkcjonalności zwykłych kont maklerskich, różnych rodzajów zleceń, krótkiej sprzedaży. Proste alerty cenowe są dopiero w planach. Na pewno to za mało dla daytradera czy aktywnego spekulanta.

Wszystko zależy od pośrednika i to z nim podpisujemy umowę. To o tyle istotne, że jesteśmy z nim póki co na dobre i na złe – akcji nie możemy nigdzie przenieść. Mogę jedynie sprzedać akcje i przetransferować środki. W przypadku ułamków akcji to tym bardziej istotne. Gdybym przez lata uzbierał pokaźną kwotę i chciał przejść na bardziej profesjonalny rachunek, to nie mam aktualnie żadnych możliwości. Revolut zapowiedział jednak, że jest plan na wprowadzenie opcji przeniesienie konta.

W regulaminach jest też dosyć dużo wyłączeń odpowiedzialności brokera – coraz częściej serwisy robią ogóle przepisy, które sugerują, że biorą np. za transakcje mniejszą odpowiedzialność niż nam się wydaje jako klientom. Pozbieram te wszystkie elementy w bardziej rozbudowanej recenzji.

Pytania do Revoluta

Chociaż sama aplikacja wygląda bajecznie prosto i teoretycznie daje szanse na rozpropagowanie samej idei inwestowania wśród użytkowników, to jednak jako inwestor mam jeszcze sporo pytań. Mam nadzieję, że Wy też, bo obszerną listę z pytaniami wysyłam po testach Revolutowi. Dzięki temu powstanie naprawdę rozbudowana recenzja dla tych, którzy chcą mieć bezprowizyjny handel akcjami w telefonie.

Pierwsze w kolejności zagadki do rozwikłania:

  • Bezpieczeństwo samego inwestowania u pośrednika (przepisy i gwarancje)
  • Rozliczenie podatkowe (Fiskusa nie obchodzi czy wygodna apka)
  • Prawa akcjonariusza (czy mogę jechać na walne zgromadzenie z Revolutem w kieszeni?)
  • Jak technicznie działa kupowanie ułamków akcji (zapis księgowy? instrument syntetyczny?)
  • Udostępnianie danych o inwestycjach podmiotom trzecim
  • Twoje pytanie! Zadaj je w komentarzu, a postaram się na nie odpowiedzieć

A jeśli chcecie po prostu przetestować kartę Revolut samodzielnie, to tu znajdziecie mój link partnerski. Macie dzięki niemu darmową dostawę karty, a ja mam skromną prowizję.

Tomasz Jaroszek – jednoosobowa redakcja Doradca.tv ;)

Podobał Ci się tekst?

Zapisz się na newsletter, otrzymuj powiadomienia bezpośrednio na skrzynkę mailową.