Najlepsze źródła informacji dla inwestorów: 6 propozycji dla inwestujących za granicą

źródła informacji dla inwestorów

Polacy z każdym kwartałem otwierają się coraz mocniej na rynki zagraniczne. Kupujemy przeróżne spółki i ETF-y z całego świata, bo dostęp do instrumentów jest dużo łatwiejszy. A co z dostępem do informacji? Też jest coraz lepiej, ale tu musimy bazować na zagranicznych serwisach dla inwestorów. Podpowiadam jakie są najlepsze źródła informacji dla inwestorów, które sam regularnie czytam.

 

Inwestując swoje pieniądze w różne instrumenty zagraniczne, takie jak akcje czy ETF-y, potrzebujemy mieć pod ręką również najlepsze źródła informacji dla inwestorów. W anglojęzycznych źródłach można przebierać i tu selekcja będzie bardzo istotna. Mam dla Was podcast w tym temacie i sporo źródeł z linkami, które warto wypróbować.

 

Partner podcastu

Partnerem i pomysłodawcą tego odcinka jest Saxo Bank, którego zapewne coraz lepiej kojarzycie na rynku. Duński broker wprowadzając dużo lepszą ofertę dla polskich inwestorów cieszy się coraz większą popularnością, bo nie tylko zapewnia dostęp do instrumentów z całego świata, ale też dla wielu osób stanowi ważne miejsce do zabezpieczenia środków – to taki „duński sejf”, bo mając tam rachunek mamy pieniądze w duńskim systemie bankowym.

 

Być może część z Was pamięta konkurs w ramach akcji Money Matters czy też odcinek o ESG, którego Saxo Bank był również partnerem.

 

 

Nic za darmo #141: źródła informacji dla inwestorów

Ten odcinek ma wersję video – skoro mówię o źródłach informacji dla inwestorów i źródłach wiedzy, do których sam regularnie zaglądam, to naturalnie część wzrokowców będzie chciała kliknąć i zobaczyć jak wygląda dany serwis czy strona. Poniżej znajdziecie też przegląd źródeł i sporo linków z podcastu.

 

W tym odcinku usłyszycie:

  • przegląd źródeł informacji, z których korzystam przy zagranicznych rynkach z podziałem na kategorie;
  • kilka polecanych blogów czy mniej oczywistych serwisów;
  • różnice i szczegóły, na które trzeba uważać przy korzystaniu z tych źródeł.

 

 

Twitter, czyli social media dla inwestorów

Pierwsza kategoria to serwisy społecznościowe: tutaj jest Twitter i długo nic. Chociaż Elon Musk regularnie w nim grzebie i co chwilę zmienia jakieś funkcje, to nadal jest to serwis genialny dla inwestora, bo mamy tam dostęp do tysięcy specjalistów czy inwestorów, dosłownie na wyciągnięcie ręki. To jedno proste narzędzia jest kopalnią wątków o spółkach i rynkach, można znaleźć tu rozbudowane dyskusje, w których udział biorą sami prezesi omawianych spółek czy analitycy pokrywający je w domach maklerskich. W Polsce mówimy o tzw. fintwit, czyli społeczności twitterowej zajmującej się finansami.

 

źródła informacji dla inwestorów twitter

 

Zrozumienie mechaniki Twittera to prawdziwa magia. Czytacie jeden wątek, on się łączy z kolejnym, więc za moment jesteście w nowym miejscu i poznajecie nowe osoby, a na koniec możecie sobie poukładać to wszystko w listy, a najlepsze wątki zapisywać w zakładki. Oczywiście żeby biegle skakać po tym serwisie, trzeba spędzić z nim trochę czasu i jako inwestor musimy szukać aktywnie – nie ma co liczyć na to, że serwis sam podrzuci nam wszystkie treści. Wchodzimy w wyszukiwarkę i szukamy, zmieniamy ustawienia i szukamy dalej – aż nie znajdziemy fajnych treści, które nas interesują. To bardzo cenne narzędzie.

 

Zajrzyj do swojego brokera

Druga kategoria to treści, jakie oferuje nasz dom maklerski. Warto sprawdzić co daje nam broker, z którego korzystamy. Między innymi dlatego często brokerzy dzielą się na tych z kompleksowymi usługami i tych, którzy ewidentnie służą tylko do zrobienia transakcji, a całą resztę trzeba doczytać czy sprawdzić gdzie indziej.

 

Idąc tym tropem, niektórzy inwestorzy potrafią założyć konto tylko po to, aby mieć dostęp do narzędzi, raportów czy rekomendacji, nawet jeśli większość transakcji robią gdzie indziej, np.. na IKE. Drugie konto przydaje się dopiero jak na pierwszym skończy się limit.

 

saxo bank

 

 

Akurat w przypadku Saxo Banku, partnera odcinka, sprawa jest bardzo przyjemna do omówienia i pokazania, bo to dobry przykład brokera z bardzo bogatą treścią dla inwestorów: kompleksowa usług dla wymagających, bo poza transakcjami, można tam znaleźć dużo rzeczy do czytania, słuchania i oglądania.

 

saxo bank raport

 

Saxo Bank jest znany ze swoich prognoz ekonomicznych, rynkowych i regularnie publikowanych analiz, z których część trafia do mediów. Ja sam staram się regularnie czytać kwartalny przegląd dla klientów, bo to duża piguła wiedzy i o wielu tych tematach z mediów się nie dowiem albo dowiem się bardzo płytko. Do dyspozycji klientów jest podcast i webinary, coraz więcej treści znajdziemy po polsku, a jeśli przejdziemy w pełni na angielski… nie nadążymy z czytaniem, Saxo Bank ma kopalnię analiz i poradników.

 

Zagraniczne serwisy dla inwestorów

To teraz zajrzyjmy do tego, co jest w zasadzie podstawą: zagraniczne serwisy z treścią dla inwestorów. Chociaż zawsze kibicuję żeby polski rynek rozwijał się jak najlepiej i widzę chociażby Strefę Inwestorów z serwisem Global czy zamawiane przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych analizy zagranicznych spółek, to jednak są one kroplą w morzu przy treści zagranicznych redakcji. Po prostu USA to USA i tak jak wielkie są samochody, budynki, ulice czy porcje w restauracjach, tak wielkie są redakcje w mediach i branżowe serwisy.

 

źródła informacji dla inwestorów seeking alpha

 

Osobiście uwielbiam Seeking Alpha, który robi masę zestawień i opanował do mistrzowskiego poziomu formułę tekstów „x spółek, które musisz mieć w portfelu”. Oczywiście nie chodzi o to, że podążam za tymi wskazówkami, ale to jest znowu początek do dalszego poszukiwania. W takich tekstach znajduję ciekawe tematy, które prowadzą mnie dalej w analizie.

 

źródła informacji dla inwestorów motley fool

 

Tak samo działa Motley Fool, również duży serwis, który ma bardzo dużo ciekawych treści i dzieli je na sekcje typu value, growth czy dividend, dzięki czemu każdy znajdzie coś dla siebie. Na amerykańskim rynku wszystkiego jest tak dużo, że każdy inwestor może dosłownie mieć jedną jedyną zakładkę, z której korzysta i przez lata nie zabraknie mu ciekawych treści.

 

Co ważne, takie serwisy z treścią to nie są tradycyjne gazety i nie mają jednej linii redakcyjnej. Tam jest tak dużo treści i autorów, że niekiedy analizy się wykluczają, bo 2 analityków jest innego zdania. Przykładowo, czytam w poniedziałek, że sektor energetyczny ma świetlaną przyszłość, a we wtorek widzę na stronie głównej „5 największych problemów energetyki”. I to jest jak najbardziej w porządku, bo czytelnik, czyli inwestor, sam decyduje co robi, a tu ma tylko dostarczane treści od różnych autorów.

 

źródła informacji dla inwestorów gurufocus

 

Płatne serwisy w USA dają realnie kosmiczną wartość, gdy spojrzymy na to, jaka jest skala danych. Gurufocus, Dividend Kings – to są monstrualne serwisy pełne treści, analiz spółek czy całych portfeli publikowanych przez analityków. Zakładam, że dla osoby, która jest na etapie bardzo dużego portfela i niemal utrzymywania się z giełdy, czytanie tego może stanowić pokaźną część tygodnia. Jednak dla osoby, która ma relatywnie mało czasu, można poczuć się wręcz przytłoczonym takim ogromem treści i narzędzi.

 

Narzędzia dla inwestorów

Kolejna kategoria to serwisy narzędziowe, gdzie znajdziemy mniej opisów i analiz, a dużo wskaźników, liczb i konkretnych danych, które wykorzystamy do własnych analiz.

 

I tu pojawia się chociażby Finviz – Financial Visualization. Na pewno znacie obrazki z tego serwisu, bo na tej stronie dziennikarze i blogerzy generują piękne obrazki z kwadracikami jak na danej sesji spadły czy wzrosły spółki z USA. To się od razu rzuca w oczy na stronie głównej, ale tak naprawdę te finansowe „bebechy” robią tu największą pracę.

 

 

A jak już chcemy analizować samodzielnie, to zapewne bardziej zaawansowani przypomną sobie o legendarnym terminalu Bloomberga. Jednak z poziomu inwestora indywidualnego to jest coś, czego mocy nigdy byśmy nie wykorzystali, nawet mając dostęp do tego drogiego narzędzia. Jest jednak bardzo ciekawy zamiennik – TIKR, czyli serwis, który sam siebie reklamuje jako „małego Bloomberga”. Przyznaję, że tę cenę i te możliwości, to serwis, którzy absolutnie wystarczy inwestorowi. Za darmo dostajemy dostęp do USA, a za kilkanaście dolarów miesięcznie dosłownie cały świat i dane z ponad 100 tysięcy spółek do dyspozycji. Tu znowu najważniejsza jest wyszukiwarka, tylko trzeba nauczyć się jak działa i jak później eksportować te dane do Excela.

 

 

Fora tematyczne

Jeśli biegle posługujecie się językiem angielskim, to anglojęzyczne strony bywają cudowne także poza dużymi serwisami. Tak jak w Polsce jest coraz lepiej na forach giełdowych takich jak Portal Analiz czy Stockwatch, tak zagraniczne fora są po prostu kopalnią treści. Tu warto pokazać fenomen Bogleheads –ogromne forum fanów filozofii pasywnej zapoczątkowanej przez Johna Bogle’a – jeśli czytaliście Małą książkę zdroworozsądkowego inwestowania.

 

źródła informacji dla inwestorów bogleheads

 

Strony spółek notowanych na giełdzie

Piąta, być może najważniejsza dla inwestora analizującego spółki – strony samych spółek. Nie ma tu żadnej zasady, każda strona może być zupełnie inna, a nasze zadanie to wyjęcie z nich jak najwięcej danych potrzebnych do analizy. Poniżej przykład jak różne mogą być strony spółek z perspektywy inwestorów (i jak różne mogą być zakładki z relacjami inwestorskimi):

 

źródła informacji dla inwestorów brk

 

Gdy zaglądamy na stronę Berkshire Hathaway możemy odnieść wrażenie, że zepsuł się internet, bo stroona wygląda jak dosłownie wersja z lat 90-tych i być może serio od tamtego czasu nic się nie zmieniło. Warren Buffett nie ma potrzeby wprowadzania tutaj zmian, są tu najważniejsze treści raporty i listy do akcjonariuszy.

 

źródła informacji dla inwestorów nintendo

 

Są jednak strony, które są niezwykle rozbudowane i szukajcie tam zakładek „investors” – w niektórych globalnych gigantach znajdziecie wersje na wiele języków, prezentacje, pokrycie analityczne i tak dalej. Niekiedy strony linkują dosłownie wszystko, co pisano o spółce lub udostępniają wszystkie rekomendacja, analizy czy raporty, gdzie spółkę brano pod uwagę.

 

Blogi i małe serwisy dla inwestorów

Na koniec zostawiłem kategorię najbliższą mojej działalności, czyli serwisy tematyczne i blogi – pojedynczych twórców, których warto śledzić. Mam tu przykładowo 3 autorów, których lubię czytać i którzy świetnie pokazują różnorodność zagranicznych rynków:

 

źródła informacji dla inwestorów bilello

 

Charlie Billelo to mistrz wykresów, którego śledzę od lat, świetnie wizualnie pokazuje dane z całego świata, rynków kapitałowych, ale też danych gospodarczych.

 

 

Banker on wheels to jeden z moich ulubionych amerykańskich blogerów, którzy omawiają od lat temat wolności finansowej i tego jak sprawnie korzystać z instrumentów, które mamy do dyspozycji.

 

źródła informacji dla inwestorów sure dividend

 

Sure Dividend to z kolei bardzo fajne artykuły o spółkach dywidendowych, liczne zestawienia i analizy sektorowe z motywem przewodnim – dywidendą! Nigdy nie korzystałem z płatnej wersji, już darmowe zestawienia to wystarczająco dużo treści.

 

Jeśli w USA wpiszecie „best financial blogs” to wyszukiwarka wskaże Wam nawet i top 100 najlepszych serwisów, naprawdę jest w czym wybierać. Ten podcast mógłby pewnie trwać kilka godzin gdybyśmy robili mega dokładnych przegląd, ale nie o to chodzi – trzeba wybrać najsensowniejsze rzeczy dla siebie.

 

Jak wykorzystać te źródła informacji dla inwestorów?

Wiem, że w tym podkaście jest odchylenie mocno na USA, ale mówię to bardzo szczerze – dla mnie spora część świata mieści się w instrumentach w ETF-ach globalnych, więc nie szukam pojedynczych rynków i nie analizuję ich bardzo dokładnie, bo byłoby tego zdecydowanie za dużo. Jednak gdyby ktoś chciał, to tu też dobra informacja: nie brakuje treści dla miłośników ETF-ów i można chociażby przez serwis: justETF oraz wiele innych serwisów.

 

Mam jednak kilka uwag na koniec, które moim zdaniem mają ogromne znaczenie, jeśli chcemy racjonalnie korzystać ze źródeł informacji dla inwestujących za granicą.

 

1. Na co uważać? Na definicje i wskaźniki. Trzeba dobrze zrozumieć co się czyta i mieć pewność, że dobrze rozumiemy daną pozycję. Czasami są słowniki pojęć dla inwestorów albo odnośniki żeby mieć pewność, że np. wskaźnik analizy fundamentalnej w amerykańskim serwisie znaczy dokładnie to, co znamy z Polski. Najpopularniejszy przykład to c/z, który w USA jest wskaźnikiem p/e i do tego trzeba się upewnić jakiś zakres tego e, czyli earnings jest brany pod uwagę.

 

2. Sprawdzajcie raportowanie i standardy księgowości – to już wyższa szkoła jazdy. Amerykanie błyskawicznie pokazują wyniki, niektóre dosłownie zaraz po zakończonym kwartale, a co rynek to inna specyfika. Tak samo gdy sięgamy po zaawansowane analizy i chcemy sami zbadać raport finansowy spółki z USA, musimy upewnić się czy dane pozycje oznaczają to samo w Polsce i rozumiemy co jest czym. Tu naprawdę diabeł tkwi w szczegółach, bo np. dana pozycja jest księgowana zupełnie w innym miejscu w raporcie i bilansie w Polsce a w USA lub moment wykazania kosztów jest w zupełnie innym momencie ze względu na standard raportowania.

 

3. Nie dajcie się przytłoczyć – jak już wspomniałem, dostęp do źródeł, szczególnie gdy znamy angielski, jest olbrzymi. Trzeba umieć dobrze selekcjonować, wybierać to co jest do nauki, a co realnie do portfela. Osobiście słucham czy czytam różne źródła informacji dla inwestorów, które poszerzają moją wiedzę, ale nie zawsze muszą się przekładać na portfel, ale są takie, które są wręcz punktowe, np. do amerykańskich spółek dywidendowych.

 

4. Nie bójcie się pytać – już same dwa pierwsze źródła informacji dla inwestorów dają ogromne możliwości. Można zapytać się kogoś o coś na Twitterze i liczyć na to, że nam pomoże, a w przypadku domu maklerskiego, zawsze mamy infolinię, czat i obsługę klienta, jeśli nie możemy czegoś znaleźć. Warto z tego skorzystać. Z kolei w serwisach są całe społeczności inwestorów, które chętnie odpisują w komentarzach i chętnie pomagają. Kiedyś zapytałem o coś w jednym z amerykańskich serwisów i zaznaczyłem, że inwestuję z Polski – później wątek trwał jeszcze kilka dni, bo to mnie pytali o Polskę.

 

Jeśli chcecie powiększyć tę listę to szczerze zachęcam: podzielcie się w komentarzach z czego korzystacie i co Wam pomaga w inwestowaniu. Mam nadzieję, że niektóre serwisy wypróbujecie i dacie sobie szansę na nowe edukacyjne tematy. Jeśli chcemy inwestować pasywnie i globalnie to prosty ETF załatwi sprawę, ale jeśli aktywnie zarządzamy portfelem to przed nami trudne zadanie – wybrać najlepsze źródła informacji dla inwestorów pod siebie i swoją strategię, bo żyjemy w czasach, gdzie dostęp do danych jest cudowny, nic tylko mądrze wybierać.

Tomek Jaroszek

Tomek Jaroszek

Jednoosobowa redakcja bloga Doradca.tv :)

Podobał Ci się tekst? Podziel się nim!

5 1 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Tomasz Jaroszek

Tomek Jaroszek

Cześć! Jestem Tomek. Pewnego dnia rzuciłem pracę na etacie i założyłem własną firmę oraz tego bloga. To była doskonała decyzja, a jeśli chcesz poznać tę historię lepiej, to koniecznie przeczytaj więcej o samym blogu.

Ulubione teksty
Szukaj
0
Would love your thoughts, please comment.x