Blog dla ludzi, którzy dbają o swoje pieniądze

Inwestowanie w nurcie ESG – 7 rzeczy, które warto o nim wiedzieć

podcast ESG

Inwestowanie w ESG to temat niezwykle popularny w ostatnich latach, ale wybuch wojny w 2022 roku zmienił znacząco retorykę wokół całego zagadnienia. Czym jest ESG i jakie ma znaczenie dla inwestora indywidualnego?

 

Każdy o ESG słyszał, ale tak naprawdę wiele osób nie do końca rozumie na czym tak naprawdę polega jeden z najważniejszych trendów we współczesnym inwestowaniu. Czy to kwestia ochrony środowiska? A może etyczne standardy pracy? Dla części inwestorów ESG zaczęło mieć dużo większe znaczenie dopiero, gdy okazało się, że rosyjskie spółki giełdowe poniekąd finansują wojnę z Ukrainą. Nawet jeśli w swoim inwestowaniu nie kierujemy się w żaden sposób czynnikami ESG, to jednak powinniśmy poznać podstawy i wiedzieć na co zwracać uwagę. Omówiłem to dokładnie w podkaście.

 

Podcast o ESG

102 odcinek jest w pełni poświęcony ESG i odnosi się do tez zawartych w tym tekście. W odcinku poruszane są takie tematy jak:

  • zjawisko ESG, czym jest i jak działa, skąd się wzięło;
  • jak to ma wpływ na inwestora tu i teraz;
  • dlaczego 2022 rok jest niesamowicie ważny dla ESG i trzeba być ostrożnym.

 

 

Partnerem tego odcinka oraz artykułu jest Saxo Bank, którego możecie znać z poprzednich podcastów i rewelacyjnej kampanii Money Matters, która już pokazywała inną stronę ESG. Nasze pieniądze mają wpływ na ten świat. Tak się składa, że Saxo Bank wprowadziło i właśnie spore zmiany w ofercie dla klientów z Polski i jeśli inwestujecie w różne instrumenty na całym świecie, to powinniście zajrzeć na ich stronę z nową ofertą. Co ciekawe poprawiona została również oferta na akcje z GPW i obecnie można inwestować w polskie spółki już od 0,1% prowizji oraz zlikwidowana została całkowicie oplata za przechowywanie instrumentów (tak zwane custody fee)

 

Co to w ogóle znaczy ESG?

 

Zacznijmy od rozszyfrowania czym jest ESG. Jest to skrót, który oznacza czynniki, w oparciu o które tworzone są ratingi i oceny pozafinansowe przedsiębiorstw, organizacji czy nawet państw. W tym przypadku ESG rozpatrujemy dla spółek giełdowych.

 

Te 3 literki to:

E – Środowisko (z ang. environmental);

S – Społeczna odpowiedzialność (z ang. social responsibility);

G – Ład korporacyjny (z ang. corporate governance).

 

Wszystkie trzy pojęcia mają dosyć szeroki zakres, dlatego nie ma co wrzucać ESG do jakiejś wąskiej kategorii – wręcz przeciwnie, to jest szeroki katalog i jeszcze zapewne będzie poszerzany.

 

Historia ESG

Można odnieść wrażenie, że wiele osób traktuje ESG jako wymysł XXI wieku, jednak początku tego trendu sięgają ponad… 100 lat! Wprawdzie dopiero w ostatnich kilkudziesięciu latach ESG zaczęło się profesjonalizować, powstały ratingi, fundusze i cała branża specjalistów, która widzi w tym szanse na sensowne zyski. Jak to się zaczęło?

 

Ponad sto lat temu, na początku XX wieku organizacje religijne inwestowały w duchu inwestycji związanych z wiarą (“faith-consistent investing”), która naturalnie wykluczała tzw. “sin stocks”, czyli akcje z „branży grzechu”. Tu paleta jest dosyć szeroka: alkohol, tytoń, wszelkiego rodzaju używki, hazard. Wtedy nie było mowy o kwestii ochrony środowiska czy klimatu. Dopiero w latach 70’ zaczęły się naciski ze strony różnych ruchów społecznych na korporacje i ich wpływ na zmieniającą się rzeczywistość. W tle mieliśmy wtedy wojnę w Wietnamie, apartheid w Afryce i generalnie niespokojny czas na świecie.

 

W latach 90’ dużo większe znaczenie zaczął mieć klimat, środowisko i oczywiście wpływ spółek na naszą planetę. Do tego doszły kwestie dyskryminacji, wykluczenia, brak równych szans, a branża inwestycyjna coraz poważniej zbliżała się do EGS, które dzisiaj znamy. Ostatnie lata to już wielka eskalacja tego zjawiska, a nikt już spółek z Wall Street nie żałował – po kryzysie w 2008 roku, gdy od wielkiej branży finansowej zaczęła się katastrofa gospodarcza, część spółek sama wręcz chciała pokazać, że martwi się o coś więcej niż zyski.

 

ESG to wyzwanie dla spółek

Inwestorzy, szczególnie w Polsce, mają tendencję do narzekania na wiele rzeczy. Jedną z nich jest omawiane ESG, bo inwestor musi się czegoś nowego nauczyć i brać pod uwagę ten coraz popularniejszy trend. Jednak inwestor niewiele wie o wymaganiach jakie stoją przez biznesem notowanym publicznie. Prawdziwe wyzwanie mają przed sobą właśnie spółki i tak jak giganci dysponują środkami na zatrudnienie firm dedykowanych ESG lub specjalistów od wdrażania procedur, tak dla małych spółek będzie to dużo trudniejsze.

 

Jak czytamy na stronach PFR: „Ten model raportowania staje się powoli standardem, a wkrótce także obowiązkiem 21 kwietnia 2021 r. Komisja Europejska przedstawiła projekt dyrektywy CSRD (Corporate Sustainability Reporting Directive), która zakłada, obowiązek raportowania zagadnień ESG przez wszystkie spółki zarówno publiczne, jak i prywatne. Te mające powyżej 250 pracowników będą zobowiązane do przygotowania raportu niefinansowego już od 2023 r. Trzy lata później regulacje obejmą wszystkie spółki notowane na rynku regulowanym, które mają powyżej 10 pracowników.”

 

Wystarczy krótka rozmowa z przedstawicielami giełdowych spółek, aby zdać sobie sprawę, że ESG, szczególnie na początku, jest trudne do wdrożenia. Spółki muszą sprostać wielu wymaganiom w raportach czy też formularzach dla agencji zajmujących się ratingami. Przykładowo:

  • jaki jest ślad węglowy generowany przez pracowników spółki?
  • ile prądu zużywa sprzęt, z którego korzystają pracownicy?

 

Samo policzenie wielu elementów sprawia jeszcze dużo problemów spółkom. Dla inwestora indywidualnego zostaje najprzyjemniejsza i najłatwiejsza rzecz – czytanie raportów i własna analiza. W przypadku rosnącej popularności ESG, to spółki mają dużo trudniej niż inwestorzy.

ESG to czynniki niefinansowe i subiektywna ocena

Inwestor na rynku kapitałowym jest po to, żeby powiększać swój kapitał. Analizując spółkę, ważne są wyniki, zysk wpracowany przez spółkę, przeznaczenie części zysku na dywidendę, skup akcji własnych itp. Natomiast ESG to czynniki typowo niefinansowe, które często nijak mają się do generowanych przez spółki pieniędzy.

 

Moim zdaniem, ucząc się o ESG, warto pamiętać o kilku elementach związanych z subiektywną analizą czynników składających się na rating danej spółki. Trzeba bardzo dobrze poznać sposób raportowania, oceniania, tworzenia ratingów itp. żeby wiedzieć co się tak naprawdę czyta i analizuje. Niektóre instytucje wykorzystują tzw. selekcję pozytywną, czyli wybierają najlepsze spółki spełniające kryteria z danej branży. Może wystąpić również ograniczenie do jednego sektora, który się z ESG kojarzy i gdzie otoczenie wspiera zrównoważony wzrost. Tu na myśl przychodzi np. branża odnawialnych źródeł energii, która skupia się jedynie na wybranym elemencie ESG.

 

Trzeba również pamiętać o możliwej selekcji negatywnej. Tutaj ktoś odrzuca spółki, które nie spełniają kryteriów. To wszystko bywa jednak bardzo subiektywne i prowadzi do wielu nieporozumień. W ostatnich miesiącach była głośna dyskusja o tym jak Tesla nie zmieściła się w jednym z rankingów ESG. To wtedy Elon Musk zaczął krzyczeć w social mediach, że całe ESG to oszustwo.

 

Oczywiście nie jest tak, że Tesla nie spełnia żadnych norm, ale po prostu w danym zestawieniu się nie zmieściła. Przykładowo, fundusz bierze 5 spółek o najlepszych wskaźnikach ESG w danej branży (np. motoryzacja) i wspomniana Tesla ląduje na miejscu szóstym. Czy to znaczy, że nie spełnia wymagań? Oczywiście, że nie. Spełnia wiele wymagań ESG, ale po prostu mogła nie załapać się do danego zestawienia.

 

Subiektywność ma w przypadku ESG duże znaczenie – wystarczy, że w ESG postawimy większy nacisk na prawa pracownicze i może się okazać, że liderem zestawienia zostanie spółka wydobywająca węgiel czy sprzedająca używki. Dlatego tak ważne jest zrozumienie jak dobrane są kryteria i na czym polega ocena spółki pod kątem ESG.

 

Duże pieniądze płyną w stronę ESG

Nie ma wątpliwości, że szeroki strumień pieniędzy płynie w stronę spółek związanych z ESG i to nie jest przelotna moda, a budowany do lat trend. Jak piszą dziennikarze z Bankier.pl:

„Jak pokazują dane opublikowane przez Morningstar, inwestowanie w tak zwany zrównoważony wzrost, tylko w pierwszym kwartale 2021 roku przyniosło na świecie wpływy netto do funduszy na poziomie 185 mld dolarów. I choć w skali globu może nie są to jeszcze gigantyczne kwoty, to wystarczy wspomnieć, że rok wcześniej wpływy kwartalne nie przekraczały nawet 50 mld dolarów. Skala wzrostu jest zatem ogromna, a w szczególności obejmuje ona inwestycje na kontynencie europejskim.”

 

Można odnieść wrażenie, że nacisk na ESG może negatywnie wpłynąć na zyski spółek. Jednak ciężko tę tezę udowodnić na danych. Zerkając w raport o ESG opublikowany przez CFA Institute, 90 proc. badań akademickich wykazało brak negatywnego związku między ESG a wynikami finansowymi. Około 50 proc. badań wykazało nawet pozytywny wpływ ESG. Zatem nieco uśredniając dane można oczekiwać, że uwzględnianie wartości pozafinansowych niekoniecznie musi pogarszać dochody inwestorów, a nawet może je poprawić.

 

W inwestowaniu staram się zawsze szukać „szklanki do połowy pełnej”. Tutaj silnym czynnikiem na korzyść ESG są zmiany zachodzące chociażby w polityce Unii Europejskiej. Jest jasny kierunek w polityce wielu krajów co do transformacji energetycznej, zmian pro-środowiskowych i to sprawia, że strumień pieniędzy będzie płynąć w stronę wielu firm, które zajmują się tymi tematami. I tak oto coraz więcej firm będzie standardami ESG wręcz się chwalić, szczególnie w Europie. Powinniśmy mieć to na uwadze jako europejscy inwestorzy.

ESG w kontach maklerskich

ESG ma coraz większe znaczenie dla domów maklerskich. I nie chodzi tylko o wyłącznie o dedykowane raporty, analizy czy większe zainteresowanie inwestorów, ale osobiście widziałem wbudowane już narzędzia do selekcji spółek ESG albo skanery, które mówią wprost: „czy Twój portfel jest odpowiedzialny społecznie?”. Można w ten sposób przeskanować swój portfel pod kątem wskaźników ESG, a dom maklerski na podstawie danych podaje nam informacje dotyczące jego składu.
Oczywiście jest jeszcze jedno założenie, które teoretycznie może się zmaterializować – inwestor indywidualny będzie miał ograniczenie do kupowania niektórych spółek, jeśli te standardów nie spełnią. To od domu maklerskiego zależy jakie chce oferować nam instrumenty.

 

Aktualnie typowe inwestowanie spółki związane z ESG wiąże się raczej z wyborem odpowiednich ETF-ów. Jeśli jednak decydujemy się na takie podejście, musimy doskonale poznać instrument, w który wkładamy nasze środki.

Uwaga na pozorantów!

W edukacji o ESG istotnym pojęciem jest tzw. greenwashing. Skoro w wielu przypadkach ESG może się opłacać spółkom, to znaczy, że znajdzie się zawsze ktoś, kto zacznie udawać, czyli pozorować pewnie zachowania po to, aby wywołać wrażenie bycia spółką zgodną z zasadami ESG. Jednymi słowy, można znaleźć spółki, które po prostu opowiadają bajki w raportach, a tak naprawdę wcale nie traktują poważnie standardów, o których piszą. Jeśli ktoś jest ekologiczny na papierze, martwi się o pracownika głównie w kontekście raportów HR-owych, to moim zdaniem prędzej czy później to wyjdzie na jaw i może przynieść straty inwestorom – na to trzeba mocno uważać.

 

Wiele spółek w Polsce potwierdza w różnych badaniach, że biznesowe cele nie pokrywają się z celami ESG. To jest bardzo dobry dowód na to, że trzeba być po prostu ostrożnym. Warto być tu realistą i podchodzić krytycznie do tematu przy analizie konkretnych spółek. Każdy kto nieco dłużej inwestuje wie, że na obietnice zarządów spółek trzeba patrzeć z dużą dozą ostrożności i samemu weryfikować elementy i założenia strategii.

ESG i trzęsienie ziemi 2022

ESG tu i teraz to już nieco inny obraz niż jeszcze kilka miesięcy temu. Wprawdzie znaczenie tych czynników robi się coraz większe na świecie, ale w krótkim terminie robi się trudniej ze względu na otoczenie makroekonomiczne: wojnę i dramat w sektorze energetycznym. Wojna zmieniła bardzo wiele czynników, zupełnie inaczej tworzy się długoterminowe plany i zarządza transformacją energetyczną, gdy dostęp do tej energii jest, a inaczej gdy wojna zaburza wszystko – robi się zdecydowanie trudniej. Zwracają na to uwagę eksperci Saxo Banku w swojej prognozie na 3 kwartał (to taki raport, który dostają regularnie klienci Saxo).

 

Jak czytamy w raporcie poświęconym ESG:

 

„Odrodzenie sektora energetycznego może spowodować kryzys ESG W naszej prognozie na I kwartał pisaliśmy, że sektor energetyczny prezentuje najlepszą oczekiwaną stopę zwrotu na globalnym rynku akcji. Ta prognoza okazała się prawdziwa. Sektor energetyczny jest jedynym, który w tym roku poszedł w górę, napędzany gwałtownie rosnącymi cenami ropy i gazu z powodu braku podaży, co z kolei jest wynikiem wieloletniego niedoinwestowania. Do tego dochodzi jeszcze niedawne usunięcie znacznej części światowej podaży, wynikające z sankcji nałożonych na Rosję. Sektor energetyczny S&P 500 wzrósł o 42% od początku roku do dnia 16 czerwca, podczas gdy S&P 500 spadł o 23% w tym samym okresie. Sektor energetyczny przeszedł od bycia jednym z największych podczas szczytu cen ropy w 2008 roku z wagą 13,5%, do bycia najmniejszym sektorem w październiku 2020 roku z wagą 2,4% w indeksie MSCI World. Od czasu wprowadzenia na rynek szczepionki mRNA, popyt powrócił, powodując wzrost cen ropy naftowej do najwyższego w historii poziomu w EUR i ujawniając nieelastyczność podaży ropy naftowej i zdolności rafineryjnych ze względu na niski poziom inwestycji. Sektor energetyczny notuje gwałtowny wzrost zysków i wartości rynkowej, dzięki czemu waga sektora w maju 2022 r. wyniosła 5,2%.

 

Od czasu kryzysu finansowego akcje technologiczne cieszyły się coraz niższymi stopami procentowymi, napływem środków z funduszy ESG przeważających akcje technologiczne i rozszerzającymi się marżami, podczas gdy akcje energetyczne cierpiały z powodu niskich zwrotów z zainwestowanego kapitału. Pozycje long na akcjach technologicznych i krótkie na akcjach półek z sektora paliw i gazu były idealnym wyborem w okresie 14 lat, wzmacniającym sposób myślenia inwestorów. Zwróćmy uwagę na odwrotne wyniki sektora energetycznego i funduszu ARK Innovation ETF.

 

Teraz sytuacja się odwraca, ponieważ świat uświadamia sobie, że nadal jest napędzany olejem napędowym i benzyną, a nasze rosnące bogactwo jest w niewygodny sposób związane z rosnącą emisją dwutlenku węgla. Z każdym kolejnym punktem procentowym, który sektor energetyczny zyskuje w stosunku do innych sektorów, ESG będzie pod większą presją na wyniki, a odrodzenie paliw kopalnych może spowodować kryzys dla funduszy ESG, cierpiących na odpływy kapitału z powodu słabych wyników i braku ekspozycji na zasoby naturalne w nowej erze inflacyjnej.”

Podsumowanie

Omówione w tekście czynniki i zaznaczone przez Saxo Bank zmiany w 2022 powodują, że ESG to temat ciekawy, ale nie tak prosty, jak mogłoby się wydawać. Jeśli już interesujemy się inwestowaniem w ESG, to jest to niezwykle ciekawy czas i trzeba trzymać rękę na pulsie. Może się okazać, że 2022 będzie trudny dla funduszy inwestujących współki kładące nacisk na ESG, jak piszą eksperci Saxo Bank, ale docelowo okaże się w długim terminie dobrą okazją do inwestycji po aktualnych turbulencjach. Bez wątpienia to ciekawy trend dla inwestorów aktywnych, którzy mają czas na zaangażowanie, edukację i kwestię zrozumienia ryzyka.

Tomek Jaroszek

Tomek Jaroszek

Jednoosobowa redakcja bloga Doradca.tv :)

Podobał Ci się tekst? Podziel się nim!

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Tomasz Jaroszek

Tomek Jaroszek

Cześć! Jestem Tomek. Pewnego dnia rzuciłem pracę na etacie i założyłem własną firmę oraz tego bloga. To była doskonała decyzja, a jeśli chcesz poznać tę historię lepiej, to koniecznie przeczytaj więcej o samym blogu.

Ulubione teksty
0
Would love your thoughts, please comment.x