Jak zaplanować świąteczne wydatki?

jak zaplanować wydatki świąteczne

Prawdopodobnie nie wiesz jak zaplanować świąteczne wydatki, bo zamierzasz to zrobić w tym roku po raz pierwszy. Tak to z reguły działa, później wchodzi w krew i jest dużo łatwiej. Na szczęście to nie takie trudne i w kilku punktach pokażę Ci jak zaplanować świąteczne wydatki.

Nikt nie rodzi się z wiedzą jak zaplanować świąteczne wydatki. Jako dzieci podpatrujemy rodziców i dziadków jak przygotowują święta, później dochodzi aspekt finansowy i już wiemy, że za wszystkie rzeczy trzeba z czegoś zapłacić.

W szkole też nie dowiadujemy się jak zaplanować świąteczne wydatki. Uczą nas o tradycji chrześcijańskiej, trochę o historii Bożego Narodzenia, ale jak wszyscy wiemy… wiedza o finansach pozostaje nietknięta. A święta to wydatki, na które w większości nie jesteśmy gotowi!

No i żyjemy w świecie konsumpcji, więc codziennie bombardują nas pomysłami na wydawanie pieniędzy, a nie planowanie wydatków lub oszczędzanie. Nie jest łatwo, ale na szczęście od tego są blogerzy finansowi ;)

Zacznijmy w takim razie od „stanu surowego”. Zakładam, że jest grudzień i zaczynamy kupować potrzebne rzeczy. Pokażę tu metodę jak zaplanować świąteczne wydatki krok po kroku.

Jak zaplanować świąteczne wydatki – video

Nie każdy lubi czytać długie teksty po kilka razy – dla tych wersja video, 14 min i krok po kroku omówiona koncepcja planowania świątecznych wydatków:

Jak zaplanować świąteczne wydatki – step by step

1. Czy wiesz ile kosztują święta?

Jestem przekonany, że tutaj pojawia się pierwszy problem. Strzelam… nie wiesz ile wydajesz w czasie świąt, a już na pewno nie wiesz dokładnie na co ;) Większość badań potwierdza, że nie planujemy dokładnie naszych wydatków, więc później tym bardziej nie umiemy wyciągnąć z nich wniosków na kolejny rok.

Jeśli wiesz ile mniej więcej wydajesz na święta, to rewelacja. Zapisz dokładnie tę kwotę na kartce, przyda się do zestawienia jako punkt odniesienia.

2. Jaki masz budżet na świąteczne wydatki?

Jeśli masz jakikolwiek budżet przewidziany na świąteczne wydatki, to zyskujesz moje ogromne wyrazy uznania! Nie mam jak przybić piątki za pośrednictwem bloga, ale jak się spotkamy to mi przypomnij.

Święta są co roku, więc prowadząc budżet domowy lub chociaż podstawowe zestawienie wydatków, możemy śmiało wpisać ŚWIĘTA jako wydatek cykliczny, pojawiający się zawsze w grudniu. To pozwala nam odkładać systematycznie dodatkowe pieniądze i w grudniu być przygotowanym na nieco większe wydatki.

Sprawdź ile masz pieniędzy odłożonych na święta (ile MASZ, a nie chcesz mieć). To Twój punkt wyjścia.

3. Kategorie świątecznych wydatków

Czas na spisanie wydatków, które czekają Cię w związku ze świętami.

Moim zdaniem najlepiej podzielić wydatki na kategorie, bo inaczej wrzucasz karpia, bombki i prezenty do jednego budżetu, co tylko skomplikuje niektórym sprawę. Spróbujmy podzielić wydatki na kilka koszyków, dzięki czemu będzie dużo łatwiej operować kwotami i cokolwiek planować. W ten sposób rozbijemy duże liczby na mniejsze. To też cenna wiadomość na przyszłość, bo dzięki zestawieniu dowiesz się ile procent budżetu wydajesz na poszczególne grupy wydatków.

Moja propozycja: 4 kategorie albo właściwie 3 i pół kategorii. Zobacz:

Jedzenie – potrawy gotowe, napoje, składniki do potraw, ciasteczka, „świąteczne” artykuły spożywcze.

Prezenty – to całkowicie odrębna lista, którą łatwo wykonać: co, komu i za ile kupujesz.

Dekoracje świąteczne – choinka i wszystko co z tym związane. Dekoracje mieszkania, samochodu, garażu, ogródka i wszystkiego co zamierzasz wydać na świąteczne dekorowanie. Jeśli kupujesz świąteczny sweter, to też tutaj – dekorujesz siebie ;)

Inne – zawsze może być coś, co nie zmieści się do 3 głównych kategorii. Jeśli udasz, że tego nie ma, to wydasz pieniądze „nieskatalogowane”, czyli po prostu je zgubisz. Przykłady:
Serwetki to nie jedzenie, ale mogą się przydać. Opakowanie na prezenty, wstążka, papier do pakowania – możesz to wrzucić w prezenty, ale możesz też tutaj. To wbrew pozorom spory wydatek.

Masz zatem 4 koszyki, z którymi możesz pracować.

4. Robimy plan

Wypisz rzeczy, które zamierzasz kupić i przyporządkuj im kategorie. Nie narzucam formy – możesz je po prostu wypisać na kartce, ułożyć w tabelce z kategoriami, narysować duże koła z kategoriami i wpisywać do nich wydatki – jak chcesz. Treść jest ważniejsza niż forma. Możesz przecież planować wydatki z rodziną i zrobicie sobie z tego fajną zabawę i lekcję finansów dla dzieci.

W ten sposób uporządkujesz plan wydatków i zobaczysz ile wydajesz na poszczególne kategorie – co jest faktycznie największym, a co najmniejszym kosztem świąt.

Pokażę mega prosty przykład, żeby zrozumieć o co chodzi na liczbach – oczywiście w życiu kwoty nie są tak proste i okrągłe, ale zasady się nie zmieniają.

Jedzenie: 300 zł
Napoje 40 zł, składniki do potraw 200 zł, gotowe potrawy 60 zł

Prezenty: 220 zł
Osoba 1 – 50 zł, osoba 2 – 45 zł, osoba 3 – 60 zł, osoba 4 – 55 zł

Dekoracje: 150 zł
Choinka 80 zł, lampki 20 zł, sweter 50 zł

Inne: 50 zł
Serwetki 10 zł, papier na prezenty 40 zł

No i wiem, że 720 zł mam w planie wydać na święta.

5. Możliwości vs. oczekiwania

W punkcie nr 2 pytałem o zaplanowany budżet na świąteczne wydatki. To jest moment, w którym powinniśmy zestawić możliwości z oczekiwaniami z planem z punktu nr 4. Takie proste zestawienie pokaże Ci ile pieniędzy masz, a ile planujesz wydać. Trudno o łatwiejsze liczenie:

  • jeśli wynik wyszedł równy 0 to jesteś mistrzem planowania albo założenia są kosmicznie teoretyczne i po zakupach okaże się, że wynik będzie inny;
  • jeśli wynik jest dodatni, to masz odłożonych więcej pieniędzy niż planujesz wydać. Jesteś mistrzem oszczędzania i tego się trzymaj! To doskonały początek planowania;
  • jeśli wynik jest ujemny, to według planu zabraknie Ci pieniędzy i będzie trzeba dołożyć do świąt z bieżących wydatków. Matematyka na tym poziomie jest prosta: masz za mało odłożonych pieniędzy na święta lub planujesz zbyt duże wydatki.

6. Obcinamy wydatki już na planie

Wracamy do punktu 4 i zastanawiamy się co zrobić, żeby zmniejszyć ten budżet. Krok po kroku, produkt po produkcie.

Zadawaj sobie pytania do każdego z nich:

  • Czy to jest mi absolutnie potrzebne?
  • Czy mogę się bez tego obejść w tym roku i ewentualnie wpisać na listę za rok?
  • Jak obniżyć koszt produktu, skoro jest on niezbędny?

W ten sposób można odkryć, że niektóre produkty nie są nam w ogóle potrzebne, a z niektórych możemy zrezygnować w tym roku. Może wykreślić większość ozdób, które chcieliśmy kupić? Jeden rok będzie bez wielu dekoracji, puścimy kolędy w tle i nikt nie zauważy – w końcu w święta liczą się ludzie. Do tego punktu trzeba podejść szczerze, ale i restrykcyjnie:

Tegoroczne święta będą najtrudniejsze, jeśli robisz świąteczne planowanie wydatków po raz pierwszy. Każde kolejne będą dużo łatwiejsze.

Dorzucam kilka sugestii i pytań pomocniczych, które mogą pobudzić kreatywne myślenie o oszczędzaniu na wydatki świąteczne:

Jedzenie:

  • czy każdy obecny na Wigilii może przygotować po jednej potrawie?
  • czy na pewno dacie radę to wszystko zjeść?!?!?!
  • co jest tańsze: gotowa potrawa czy składniki + czas przygotowania dania?

Prezenty:

  • czy na któryś z prezentów możemy złożyć się w kilka osób i podzielić koszt?
  • czy coś da się zamówić przez Internet taniej niż w sklepie?
  • czy sprawdzasz serwisy aukcyjne i serwisy z ogłoszeniami w poszukiwaniu prezentów?

Ozdoby:

  • czy któreś ozdoby można zastąpić wykonanymi samodzielnie? (jeśli masz dzieci, to będzie to doskonała zabawa, a kolorowy papier będzie tańszy niż ozdoby ze sklepu)?
  • czy wiesz co to DYI? Poszukaj inspiracji w sieci, np. blog Kasi Ogórek
  • czy możecie umówić się, że w tym roku rezygnujecie z opakowań prezentów i owijacie je w gazety? Niektórzy mówią, ze to „hipsterski wynalazek”, ale z drugiej strony… możesz naprawdę dużo zaoszczędzić na opakowaniach

Wracamy do przykładu:

Jedzenie: 300 zł -> 200 zł
Napoje 40 zł (kupi je kto inny, uzgodniłeś to z rodziną)
składniki do potraw 200 zł 140 zł (niektóre potrawy zrobi ktoś inny z rodziny)
gotowe potrawy 60 zł

Prezenty: 220 zł ->200 zł
Osoba 1 – 50 zł,
osoba 2 – 45 zł
osoba 3 – 60 zł 40 zł (znajduję prezent taniej na Allegro)
osoba 4 – 55 zł

Dekoracje: 150 zł -> 100 zł
Choinka 80 zł,
lampki 20 zł
sweter 50 zł (olać sweter, zakładam koszulę)

Inne: 50 zł -> 10 zł
Serwetki 10 zł,
papier na prezenty 40 zł (owijamy w gazety)

No i zrobiło się 510 zł zamiast planowanych 720 zł. Mission completed na ten rok.

7. Rób zakupy z listą

Jeśli plan jest całkowicie gotowy, to czas na realizację, czyli zakupy. Zakładając, że plan był dobrze przygotowany i doskonale wiesz co gdzie kupić (i gdzie są najlepsze ceny), ten krok wydaje się czystą formalnością.

Pamiętaj: trzymaj się planu.

Sklepy w okresie świątecznym to prawdziwe pole minowe dla każdego, kto lubi spontanicznie robić zakupy i krążyć między półkami w supermarketach. Będą Cię bombardować komunikatami o przecenach oraz możliwością kupienia kilku towarów w cenie jednego.

Ty musisz w tej sytuacji zachować spokój niczym buddyjski mnich – masz do zrealizowania bardzo konkretne zakupy z listy i nic innego Cię nie interesuje. W końcu po to chcesz wiedzieć jak zaplanować wydatki świąteczne, żeby w końcu wyzwolić się od spontanicznych zakupów, które kończą się problemami z budżetem domowym.

Małe rady dla ostatniego etapu:

  • unikaj takich miejsc jak centra handlowe, gdzie nacisk na konsumpcję jest największy
  • nie spaceruj po sklepach jak turysta, podejdź do tego zadaniowo
  • nie kupuj nic spoza listy, nawet jeśli jest w promocji

Po prostu kup to, co masz na liście.

Jak zaplanować wydatki świąteczne na przyszły rok?

Pójdzie Ci to dużo łatwiej. Masz już metodę i będziesz mieć doświadczenie z tegorocznych świąt. Masz też ogromny zapas czasu – oczywiście pod warunkiem, że zaczynasz od stycznia.

Idźmy zgodnie z przykładem z tekstu.

Planowo miało być 720 zł, udało się zminimalizować do 510 zł. W przyszłym roku chcę ustalić wyższy standard i mieć większy bufor bezpieczeństwa. Przyjmijmy, że mój świąteczny fundusz wyniesie… 900 zł.

Teraz wchodzi do akcji moja Metoda Małych Liczb. Chcę mieć pieniądze na początku grudnia, więc przyjmę do wyliczeń nie pełnych 12 miesięcy, a 11.

900 zł / 11 to 81,81. Zaokrąglamy i mamy 82 zł – tyle trzeba miesięcznie odkładać na świąteczny fundusz.

Zgodnie z Metodą Małych Liczb, mógłbym teraz napisać, że to ok. 19 zł tygodniowo lub niecałe 3 zł dziennie, ale realnie jeden przelew w miesiącu wydaje się sensowniejszy.

Jak zrobić fundusz świąteczny?

Jeśli masz już określoną kwotę, jaką trzeba odkładać miesięcznie, to wystarczy wybrać bezpłatny rachunek oszczędnościowy i ustalić sobie zlecenie stałe w banku. W ten sposób kilka dni po wypłacie z Twojego konta automatycznie „zniknie” kilkadziesiąt złotych, które trzeba odłożyć na fundusz świąteczny. Jest duża szansa, że nawet nie zauważysz jak kwota uzbiera się przez rok.

Ja preferuję konta oszczędnościowe, najlepiej w banku innym niż Twój główny rachunek. Dzięki temu nie widzisz pieniędzy za każdym razem, gdy logujesz się do swojego banku i mniej kusi Cię naruszenie funduszu. To trochę jak z rozbiciem skarbonki.

Oprocentowanie nie ma tu wielkiego znaczenia, bo oszczędzasz pieniądze po to, aby na koniec roku wydać je na święta. Oczywiście lepiej mieć oprocentowanie wyższe niż niższe (rzekł Paulo Coelho finansów), ale to nie jest kluczowy czynnik.

Ja mam swoje 3 banki z kontami oszczędnościowymi:

  • nie płacę za nie nic, naprawdę bez sensu jest dokładać do oszczędności
  • żaden z banków nie jest moim głównym bankiem (nie pamiętam nawet loginów)
  • mają rynkowo najlepsze oprocentowanie i rzadko zmieniają warunki

Oszczędności w Orange Finanse
Bank właściwie swoi technologicznie na silniku mBanku, ale jest pozbawiony opłat (ja nie mam do niego karty) i można otwierać konta oszczędnościowe i jeszcze przypisywać do nich nazwy. Obecnie oferta ma 3,5 proc. w skali roku przez pierwszych 6 miesięcy, później nieco spada.

BGŻ Optima
To jest bank służący głównie do oszczędzania – ma lokaty, konta oszczędnościowe i produkty łączone z funduszami. Nie ma żadnej karty ani dodatkowych produktów – po prostu wysyłasz tam pieniądze i zaglądasz raz na rok. Link dałem do lokaty – jeśli chcesz ominąć ten etap to po prostu załóż konto z głównej strony banku.

Idea Bank
Tutaj korzyść jest podwójna, jeśli chcesz mieć dostęp do biur, które bank ma do dyspozycji. Nie płacę za konto, nie mam do niego karty, poluję tam na lokaty i promocyjne oprocentowanie. Również dobra alternatywa, ale akurat na koncie oszczędnościowym trzeba mieć jeszcze dodatkową gotówkę na ROR żeby promocja działała.

To moje 3 banki do oszczędzania na konkretne cele i długi termin. Ja mam je wszystkie, ale pamiętajcie, że jestem blogerem i byłym dziennikarzem więc mam naprawdę dużo produktów w celach testowych. Chcę być na bieżąco z tym co oferują banki, więc jestem ich klientem. Tak, klientem ich WSZYSTKICH ;)

Dodam też, że linki do kont są w ramach afiliacji – jeśli ktoś zdecyduje się na moją rekomendację, to otrzymam z tego tytułu prowizję. Dzięki takim działaniom blog zarabia na swoje utrzymanie, a ja nie jestem zależny od kampanii reklamowych i mogę bardzo subiektywnie i szczerze oceniać produkty bankowe.

Planowanie vs. pożyczki 1:0

Jeśli wiesz jak zaplanować wydatki świątecznie i wcześniej odkładasz na to pieniądze, to unikniesz problemów finansowych w grudniu, ale i… pokus w postaci łatwych pożyczek. W grudniu instytucje finansowe tylko zwiększają działania promocyjne, bo mamy tendencję do ponoszenia większych wydatków na koniec roku. Jeśli masz obcykane jak i za co zrobisz w przyszłym roku święta – wygrywasz!

W przypadku planowania świątecznych wydatków i tworzenia świątecznego funduszu, pierwszy rok jest najtrudniejszy. Później jest dużo łatwiej, zaufaj mi ;) No i jeśli to zadziała u Ciebie, to będę mega wdzięczny za polecenie tego tekstu każdemu, kto ma problem ze świątecznymi wydatkami.

Macie jakieś swoje sprawdzone patenty jak zaplanować świąteczne wydatki? Podzielcie się w komentarzu, może wyjdzie nam z tego drugi tekst!

Tomasz Jaroszek – jednoosobowa redakcja Doradca.tv ;)

Podobał Ci się tekst?

Zapisz się na newsletter, otrzymuj powiadomienia bezpośrednio na skrzynkę mailową.