Zaczynam recenzje produktów finansowych!

recenzje produktów finansowych

Długo myślałem czy dam radę zacząć ten cykl na blogu, ale przełom roku to doskonała okazja, żeby zmierzyć się z wyzwaniem. W najbliższych tygodniach ruszają recenzje produktów, oczywiście głównie finansowych!

W ostatnich 2 latach prowadzenia bloga, najwięcej pytań dostawałem o bardzo konkretne produkty (konta, aplikacje, książki). I bardzo często sprawnie odpowiadałem, bo faktycznie te produkty znałem i je wcześniej testowałem. Czytelnik cieszył się, że akurat mam to konto/kartę/apkę itp. i umiem odpowiedzieć, a ja od razu wspominałem, że nie do końca tak to działa. Mam to konto w banku i… jeszcze w 20 innych bankach też.

W związku z tym, czas wyjść z testami na szersze wody i zaczął pokazywać rozmaite produkty z ich zaletami i wadami.

Od lat zbieram… konta

Serio, dziennikarski zwyczaj sprzed lat został ze mną do dzisiaj i jestem klientem bardzo wielu banków i firm związanych z finansami. Ma to swoją ciemną stronę, bo moje dane są mielone w tylu firmach, że nie ma dnia żeby ktoś do mnie nie zadzwonił z ofertą. Drugi minus to koszty utrzymania, ale nawet 100 zł miesięcznie za utrzymanie wszystkich rachunków to niska cena za robienie rzetelnych porównań i analiz. Poza tym to nic innego jak mój koszt robienia recenzji produktów finansowych.

Prawda jest taka, że jeszcze jako dziennikarz w Bankier.pl i prnews.pl dostałem dobrą radę od swojego ówczesnego naczelnego:

Chcesz poznać lepiej produkty i śledzić zmiany w banku? Zostań klientem ich wszystkich.

No i tak już zostało, a ja robiłem testy, zakładałem różne produkty, chodziłem do oddziałów badając procedury i poszerzałem w ten sposób swoją wiedzę o usługach w sektorze finansowym i robiłem czasem recenzje produktów banków. Wiele rzeczy jednak nie opisywałem, bo skupiałem się na sprawach poradnikowych i edukacyjnych, bez konkretnego pokazywania palcem, że ten produkt jest fajny, a tamten trochę mniej.

Chciałbym to nieco zmienić, analizując dokładnie produkty, który mogą być nie tylko ciekawe z perspektywy obserwatora rynków finansowych, ale przede wszystkim są użyteczne dla użytkowników i klientów z perspektywy ich finansów osobistych.

Jak będzie wyglądała recenzja?

Każdy produkt finansowy ma swoją grupę docelową i jest zrobiony w odpowiedzi na konkretne potrzeby (ewentualnie jest zrobiony niefajnie i tylko dla kasy). Nie chcę udawać, że każda usługa finansowa jest dla każdego klienta i ma odpowiadać na wszystkie jego potrzeby. Ja sam jestem zwolennikiem dopasowywania usług do potrzeb, a nie odwrotnie, więc np. mam kilka kont maklerskich, w zależności od tego do czego jakie jest mi potrzebne. Nie spodziewam się, że jakiś dom maklerski będzie u mnie „od wszystkiego”. W ten sposób podchodzę do finansów i tak chciałbym pokazywać różne narzędzia, rachunki czy aplikacje.

Recenzje produktów będą tłumaczyć dla kogo i po co dane narzędzie będzie miało zastosowanie, a komu raczej nie będzie do niczego potrzebne. Tam, gdzie nie da się ocenić obiektywnie jakiegoś elementu, tam będę przedstawiał jak najrzetelniej informacje, żeby każdy czytelnik bądź widz (tak, tak, będą też wersje video) mógł sam wyrobić sobie opinię.

Recenzja rzetelna i sponsorowana?

Sponsorowane recenzje produktów też będą się pojawiać na blogu, nawet jeśli nie wierzycie, że można rzetelnie wykonać płatną recenzję. Spróbuję Wam to udowodnić ;) Rozmawiałem już z kilkoma firmami, które chętnie podejmą wyzwanie i zapłacą za pojawienie się na blogu, ale nie będą ingerować w tekst czy też próbować przemilczeć jakieś fakty. Poza tym ja też mam zawsze prawo nie zgodzić się na współpracę, nie opisać nic albo opisać coś po swojemu, ale bez opłaty lub w modelu afiliacyjnym. Planuję być tu bardzo elastyczny, bo finanse są ważne, ale na pewno nie są ważniejsze od rzetelności bloga.

Nie zdziwcie się też jak pojawi się jakaś recenzja, która będzie wręcz przestrzegać przed produktem. Mam kilka produktów na oku, które wydają się być mocno niekorzystne dla klientów, ale trzeba się solidnie przygotować żeby wyłapać wszystkie „haczyki” w umowach i dopiero rzetelnie to opisać.

Co na pierwszy ogień?

Testy zacząłem już dobrych kilka tygodni temu, niektóre produkt mają już po kilka stron notatek. Lista potencjalnych produktów do przeanalizowania jest bardzo długa, ale realnie będę bardzo zadowolony z kilkunastu recenzji rocznie. Nie chodzi o ilość, a o jakość. Czasem napisanie recenzji zajmuje jeden dzień, a testy nawet kilka tygodni.

Jakie recenzje produktów zobaczycie najpierw?

  • Aplikacja na telefon, która pomoże w zbieraniu paragonów i w dodatkowym kontrolowaniu gwarancji i ubezpieczeń,
  • Aplikacja z kartą, która załatwia sprawę płacenia w różnych walutach na świecie (tak, dobrze myślicie, już byłem z tą cudowną kartą w USA, Turcji i na Węgrzech),
  • Platforma z tanimi funduszami pasywnymi, która ostatnio zrobiła niezłą zadymę na rynku TFI. Jednak da się tanio i zaczyna to lider rynku.

A dalej pomyślimy ;) Liczę też na Wasze podpowiedzi, może macie jakieś produkty finansowe na oku, które Was interesują, ale zanim się zdecydujecie, przydałaby się większa podpowiedź (tylko plis, hipoteki odpuśćcie :P).

Jeśli macie już konkretne pomysły na recenzje produktów, to piszcie śmiało w komentarzach, przełom roku to doskonały czas na planowanie grafiku tekstów i nagrań na przyszły rok.

Tomasz Jaroszek – jednoosobowa redakcja Doradca.tv ;)

Podobał Ci się tekst?

Zapisz się na newsletter, otrzymuj powiadomienia bezpośrednio na skrzynkę mailową.