Szukam pracownika, czyli śmiech przez łzy

szukam pracownika

Znacie te ogłoszenia o pracę, w których czytamy: szukam pracownika ze znajomością siedmiu języków, po studiach, na umowę o dzieło i stawkę 5 zł brutto za godzinę? Mamy z tego wielki ubaw, przeglądając kolejne abstrakcyjne ogłoszenia tworzone na potrzeby takich serwisów jak Demotywatory, Kwejk czy Sadsitic. Śmiejemy się do momentu aż nie trafimy na prawdziwe ogłoszenia.

Na pewno wielu z Was było kiedyś na praktykach lub stażu. Trzeba się sporo napracować, często pierwszy miesiąc lub nawet trzy są całkowicie za darmo, ale za to możecie się wiele nauczyć i jest szansa na stałe zatrudnienie, jeśli wykażecie się w trakcie pracy. Tyle teorii.

Szukam pracownika: chodzi po wodzie za 5zł/h

Na serwisie Sadistic.pl znalazłem satyryczne ogłoszenie z serii „ku przestrodze”

szukam pracownika sadistic

Chwilę się pośmiałem, pokiwałem głową, poszedłem dalej.

Tymczasem okazuje się, że rzeczywistość bywa okrutna. Po sieci od kilku godzin hula ogłoszenie z jednego z urzędów pracy w Warszawie. Może ktoś z Was jest grafikiem i szuka pracy?

szukam pracownika

Śmiech przez łzy

Jeden scenariusz, o którym myślimy od razu, to założenie, że ogłoszenie jest prawdziwe i szuka się kogoś z np. kredytową pętlą na szyi, kto i tak zgodzi się pracować za takie pieniądze, bo w jego regionie nie ma pracy. W ten sposób działa dumping płac na rynku pracy: w dużym uproszczeniu, specjaliści sami zaniżają swoje zarobki i stajemy się Chinami Europy.

Innym, jednak bardzo prawdopodobnym wytłumaczeniem jest chęć sprowadzenia kogoś na to stanowisko (i zarazem do kraju) np. Ukrainy czy też innego kraju spoza UE. Jak to działa? Zamieszczamy w urzędzie pracy ogłoszenie i czekamy. Nikt nie chce się zgłosić przez dłuższy okres czasu (niesamowite, prawda?!). Ustawowo bodajże po 3 miesiącach bez żadnego odzewu daje nam to możliwość złożenia odpowiedniego pisma do wojewody. Zawiadamiamy o braku możliwości zaspokojenia potrzeb kadrowych pracodawcy w oparciu o rejestry bezrobotnych i poszukujących pracy lub o negatywnym wyniku rekrutacji organizowanej dla pracodawcy. I już droga do zezwolenia na wykonywanie pracy dla osoby zainteresowanej z innego kraju stoi przed nami otworem. Migracja udana.

Niby zwykły obrazek w sieci, a tyle zagadnień ekonomicznych jednocześnie ;)

PS. Koniecznie polecam analizę na blogu Rafała Hirscha: Płace w Polsce rosną zbyt wolno.

Tomasz Jaroszek

źródła:
http://www.sadistic.pl/atrakcyjna-oferta-pracy-vt179237.htm
http://www.up.warszawa.pl/oferty/strony/szczegol_of.php?id=17654

Tomasz Jaroszek – jednoosobowa redakcja Doradca.tv ;)

Podobał Ci się tekst?

Zapisz się na newsletter, otrzymuj powiadomienia bezpośrednio na skrzynkę mailową.


  • Guest

    To na 100% oferta pracy pod opinię o wydanie zezwolenie na pracę dla obcokrajoowca.