Moje 3 sposoby na stres #tolpaOFF

tolpa off sposoby na stres hulk

Nie jest łatwo wyłączyć się w świecie, który działa 24 godziny na dobę. Miałem z tym problem w pracy w korpo, a z własną firmą na głowie było jeszcze gorzej. Na szczęście znalazłem swoje 3 sposoby na stres, dzięki którym umiem naładować życiowe baterie.

Tekst powstał pod wpływem impulsu – bardzo konkretnego, bo znajdującego się na stronie bloga Stayfly.pl. Jan Favre uczestniczy w akcji #tolpaOFF i na świetnym filmie pokazał jakie ma sposoby na bycie „OFF”. To mega ważne, przekonałem się już o tym na własnej skórze.

Jaki to ma związek z tematyką mojego bloga? Bardzo duży. Każdy inwestor i właściciel firmy musi znaleźć chwilę na zrobienie sobie „resetu”. W przeciwnym razie, może go to kosztować nie tylko zdrowie, ale i pieniądze. Stres to największy wróg przedsiębiorców i trzeba mieć na nie dobre sposoby.

To nie takie proste

Mam FOMO, mieszkam w centrum Warszawy i od kiedy pamiętam – nie umiałem usiedzieć na miejscu. Zanim skończyłem studia, miałem już na koncie kilka lat w różnych firmach, szkołę kaskaderką, kurs masażysty, studia podyplomowe z nieruchomości, krav magę i milion innych rzeczy. Pracowałem jako dziennikarz, więc od rana z komputerem i smartfonem, kończąc wieczornym wydaniem informacji biznesowych albo jakąś służbową kolacją. Mam ciągłe wrażenie, że zabraknie mi życia na zrealizowanie wszystkich planów. Piszę ten tekst w pociągu, bo przecież nie mogę zasnąć jak normalny człowiek – mam ponad 3 godziny na pisanie!!! Sami rozumiecie dlaczego skuteczne sposoby na stres to konieczność.

Jak widzicie, dla mnie odłączenie się od świata jest bardzo trudne. Na szczęście nie jest niemożliwe.

3 sposoby na stres

OFF#1: Wystarczy uratować świat

Mam 28 lat i nie tylko oglądam bajki z superbohaterami, ale też czytam komiksy. Uwielbiam Avengersów, czytam więcej Spider-mana niż jak byłem dzieckiem i teraz ostrzę sobie zęby na kolekcję DC (przyszły już pierwsze komiksy z Batmanem). To jeden z moich sposobów na odcięcie się od świata.
plik-25-09-2016-22-20-12

Uwielbiam czytać przed snem. Dzięki temu mogę odzwyczajać się od patrzenia w ekranik tego przeklętego telefonu. Ok. 23.00 wybieram sobie jedną z przygód moich ulubionych herosów, robię herbatę (no dobra, herbatę lub piwo) i latam w kosmosie z Silver Surferem, miażdżę z Hulkiem, strzelam z Punisherem… komiksy kojarzą mi się z dzieciństwem, ale dopiero teraz odkrywam jak dużo jest w nich ukrytych podtekstów, jak dojrzałe są niektóre produkcje i jaki mają przekaz w ważnych momentach.

Wiedzieliście, że Kapitan Ameryka w komiksach walczył z Hitlerem, a po World Trade Center miał za zadanie pokazać jednoczenie się Amerykanów w walce z terrorystami? Komiksy są dużo ambitniejsze niż się wydaje, a ja im starszy… tym bardziej uginają się półki.

OFF#2: Bieganie z włoską mafią

Nie byłem nigdy wielkim fanem biegania, ale wychodziłem z założenia, że biegać trzeba. Dla zdrowia, dla samopoczucia, dla formy… traktowałem to jako trening wysiłkowy, który po prostu trzeba zrobić. W końcu superbohaterowie muszą być w formie ;)

sposoby na stres bieganie

Dopiero kilka miesięcy temu odkryłem swój sposób na bieganie. Czytam, a właściwie słucham. Obecnie w słuchawkach leci już od 60 kilometrów Ojciec Chrzestny i jeszcze raz wchodzę w świat włoskich gangsterów, próbując przy tym zsynchronizować ciało z oddechem.

Po pierwszych kilkunastu minutach następuje mój ulubiony moment. Odpływam i nie myślę o tym, co robią nogi. Wiem, że przypomną sobie o mnie za kilka kilometrów – do dobrej formy jeszcze mi daleko. Czuję jak pracuje całe ciało, krążenie będzie jeszcze pobudzone na długo po treningu, a ja będę się czuł o wiele lepiej. 40 min biegu wystarczy, żeby zrzucić z siebie problemy całego dnia i nie uwierzycie jak dobre pomysły wpadają kiedy mózg wyłączy się z pełnego obrotu i przestawi na pełny luz.

A wyniki są coraz lepsze, bo biegam nieco dłużej – po prostu nie mogę się doczekać co w kolejnym rozdziale zrobi Don Corleone.

OFF#3: z nią się nie da nudzić

Byliście zakochani? To załatwia większość problemów albo chociaż posypuje je różowym lukrem, żeby było łatwiej się z nimi uporać. Ja od 3 lat jestem przeszczęśliwie zakochany i to nasze wspólne wygłupy są najlepszą odskocznią od rzeczywistości. Wychodzimy z założenia, że w każdym z nas drzemie cały czas „dziecko”. Nie ma znaczenia ile ma się lat, ważne żeby tego wewnętrznego dziecka nie zgubić po drodze.

zombie sposoby na stres

I tym sposobem… chodzimy co roku na marsz żywych trupów, kupujemy sobie zabawki (ostatni nabytek to pistolet do baniek mydlanych, polecam), chodzimy do kina na bajki, gramy razem w gry komputerowe… bawimy się jak gdybyśmy byli ledwie w szkole i ta metoda bije na głowę wszystko. Kiedy już bolą nas brzuchy od śmiechu, wtedy czuję jak organizm dostał cudowną dawkę endorfin i ładuję akumulatory.

OFF w świecie finansów

Prowadzę swoją firmę, inwestuję, kończę książkę i prowadzę dosyć aktywny tryb życia. I dopiero w tym roku faktycznie wyhamowałem i znajduję dużo więcej czasu na wyłączenie się, zebranie myśli i relaks z najbliższymi. Ale nie zawsze tak było.

Rok temu prowadziłem drugą firmę, a właściwie starałem się prowadzić dwie jednocześnie. Ostatecznie zrezygnowałem z tamtego biznesu i jedyne co mogę powiedzieć o 2015 roku to… bardzo dużo się nauczyłem o biznesie. Tyle. Przytyłem 10 kg, mocno pogorszyły się moje wyniki badań, nie mogłem się wyspać, traciłem poczucie czasu i czułem się z miesiąca na miesiąc coraz gorzej. W styczniu byłem na badaniach i nie dość, że były najgorsze w życiu, to jeszcze skierowano mnie na USG organów wewnętrznych i dorzucono kilka pytań o potencjalną depresję i problemy z alkoholem. Dopiero gdy powiedziałem, że miałem dwie firmy, to lekarka machnęła ręką i powiedziała, że wszystko jasne.

Biznes, wy nie umiecie wyluzować aż nie przyjdzie pierwszy zawał.

Ten rok to stała dieta, coraz więcej treningów, kilka kilogramów mniej, dużo więcej snu i dużo więcej OFF. No i od razu zaczyna się układać. Zyski rosną, bo projekty są na czas i mam miejsce na więcej klientów. Coraz lepsze projekty pozwalają mi podnosić ceny, więc firma kręci się coraz lepiej. Oglądalność bloga wrasta, bo… mam na niego czas! A najlepsze pomysły wpadają mi podczas biegania. Genialne!

No i koniec stresującego forexu i kontraktów. Zostały tylko akcje i to w średnim i długim terminie – spokojna analiza i podążanie za trendem. Ja pracuję swoim rytmem, a portfel inwestycyjny swoim.

Bycie OFF jest zajebiste, polecam!

Tomasz Jaroszek – jednoosobowa redakcja Doradca.tv ;)

Podobał Ci się tekst?

Zapisz się na newsletter, otrzymuj powiadomienia bezpośrednio na skrzynkę mailową.