Dwie ustawy, które odczuje każdy Polak #prasówka

tomasz jaroszek prasówka finansowa

Prasówka finansowa: w ostatnim tygodniu wydarzyło się bardzo dużo, ale najważniejsze dla nas zmiany wprowadził rząd. Dwie ustawy zmieniają reguły gry zarówno politycznie, jak i finansowo. Jednej nie umiem jeszcze ocenić, drugą uważam za gwałt na wolności gospodarczej. Zobaczcie sami.

Tak jak obiecałem, po 3 miesiącach prasówki codziennej, wyciągnąłem wnioski i będę raz w tygodniu robił dużo dokładniejsze omówienie wybranych tekstów. Dzięki temu będę mógł lepiej omówić wybrane tematy i wyjaśnić jak konkretne rzeczy będą miały wpływ na nasze finanse.

W ubiegłym tygodniu weszły w życie 2 ustawy, które diametralnie zmieniają obraz naszej gospodarki. Jedna z ustaw mnie dotyczy pośrednio, ale druga spowodowała podjęcie ważnej decyzji finansowej.

Prasówka finansowa 28.03-3.04 2016

W tym tekście wybrałem w zasadzie dwie kwestie, które mają kolosalne znaczenie. Poza tym warto zwrócić uwagę na podsumowanie IKE (Indywidualnych Konto Emerytalnych), którą omówię w innym tekście. IKE działa fatalnie. Lepiej byśmy odłożyli w skarpecie niż na tych kontach:

500 zł na dziecko

Tak, 1 kwietnia wszedł w życie program, który według wielu mediów dotyczy rodzin z dziećmi, a konkretnie rodziny mające więcej niż 1 dziecko. To nie do końca prawda. Ta ustawa dotyczy nas wszystkich i prędzej czy później każdy z nas odczuje pośrednio lub bezpośrednio efekty ustawy.

Polityka prorodzinna jest niezwykle istotna i jak pokazują ostatnie lata, nie idzie nam ona rewelacyjnie. Wskaźnik urodzeń jest coraz niższy i demograficzny obraz kraju jest przerażający w dłuższej perspektywie. Obecny rząd postawił sobie za główne zadanie wsparcie rodzin programem 500+.

Nie oceniam czy ten program przyniesie korzyści czy nie, bo to pokażą najbliższe lata. Warto jednak pamiętać, że jest to ustawa, której nikt nie będzie miał odwagi cofnąć. Obawiam się, że nawet w przypadku poważnych problemów z budżetem, nikt nie zechce wprowadzić zmian, bo po prostu straci elektorat. Oznacza to ponad 20 miliardów rocznie, które musimy na to znaleźć. My, bo to nasze pieniądze. Pamiętajcie, że Państwo jako byt nie ma gotówki, ma tylko pieniądze ściągane z podatków.

W pierwszy weekend działania programu złożono ponad 100 tys. wniosków, więc zainteresowanie jest naprawdę duże.

Żeby uświadomić dlaczego jest to ważne, pokażę Wam kilka potencjalnych konsekwencji:

  • jeśli rodziny zaczną te pieniądze wydawać, to odczują to firmy i część pieniędzy wróci w podatkach. Nakręci się bardziej gospodarkę, pod warunkiem, że ruszy się konsumpcja;
  • jeśli rodziny zaczną dzięki temu oszczędzać, to podniesie się stopa oszczędności i zabezpieczenia finansowego setek tysięcy Polaków, ale politycy mniej pieniędzy dostaną z powrotem w podatkach;
  • jeśli budżet nie udźwignie tego obciążenia (ponad 20 mld rocznie), to czeka nas podwyżka podatków lub szukanie jakiejś formy oszczędności. Nikt nie odważy się zabrać tych pieniędzy, więc może się okazać, że inna grupa społeczna będzie musiała to sfinansować;
  • pojawi się grupa (trudno oszacować jak duża) ludzi, którym nie będzie opłacało się pracować. Oprócz zasiłku dostaną świadczenia na dzieci, a próg dochodowy spowoduje, że jako bezrobotni dostaną jeszcze pieniądze za pierwsze dziecko. (link)

Ziemia dla rolników – najgorsza ustawa od lat

Druga ustawa to zmiany związane ze sprzedażą ziemi rolnej. 1 kwietnia kończył się nasz okres ochronny jako kraju – naszą ziemię mogliby kupować bez problemów cudzoziemcy. Rozumiem obawę, bo siła nabywcza niektórych krajów z UE jest tak duża, że inwestorzy mogliby przyjechać do Polski jak na wyprzedaż. Rząd do tego jednak nie dopuścił i drastycznie ograniczył swobodę handlu ziemią. Niestety nie tylko dla cudzoziemców, ale i dla Polaków.

Świetnie wyjaśnił to Marcin Gawęda na Onecie.

Na początek zacytuję redaktora Warzechę (z którego tekstami zgadzam się średnio 1 na 100). Tutaj po prostu trafił w sedno. W kwietniu weszła ustawa, która jest dla mnie rozwiązaniem najgorszym z możliwych. Zacytuję:

„Ustawa o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz o zmianie niektórych ustaw” jest godna uwagi z innego powodu: stanowi brutalne – być może najbardziej brutalne w III RP – uderzenie w prawo własności. Właściciele ziemi rolnej, szczególnie ci niebędący rolnikami, zostali jednym aktem prawnym pozbawieni możliwości swobodnego dysponowania swoją własnością, która zresztą w tym samym momencie drastycznie straciła na wartości” *link do pełnego tekstu

„Ustawa reguluje też prywatny obrót ziemią. Zakłada się, że nabywcą ziemi rolnej może być jedynie rolnik indywidualny czyli osoba fizyczna, która osobiście gospodaruje na gruntach do 300 ha, posiada kwalifikacje rolnicze oraz co najmniej od 5 lat zamieszkuje w gminie, gdzie jest położona co najmniej jedna działka jego gospodarstwa. W myśl przyjętej do ustawy poprawki nabywać ziemię rolną będą mogły też Kościoły i związki wyznaniowe.” – zobaczcie poprawki, które wypunktował Money.pl

Jestem mieszczuchem. Dla mnie i dla milionów Polaków skończyła się możliwość normalnego kupienia ziemi. Moje poglądy są w tej kwestii jasne. Jak chcę kupić polską ziemię za polskie pieniądze i zapłacić za nie podatek, to MOGĘ. Od 1 kwietnia już nie mogę.

Co te ustawy zmienią w Twoim życiu?

Jeśli dostaniesz 500 zł lub wielokrotność tej kwoty jako rodzic kilkorga dzieci, to odczujesz bezpośrednio tę ustawę. Ja jako obywatel i podatnik (który jeszcze dzieci nie ma) raczej obawiam się o konsekwencje. Być może jako przedsiębiorca odczuję tę ustawę pośrednio, jeśli w budżecie zabraknie pieniędzy na świadczenia i trzeba będzie uzupełnić budżetową dziurę.

Ustawa o obrocie ziemią utwierdziła mnie w przekonaniu, że nie będę w nią inwestował w tym otoczeniu politycznym. Jedna ustawa obniżyła wartość nieruchomości, możliwości przepływu pieniędzy, środowisko inwestycyjne… Prędzej kupię sobie złoto, bitcoiny lub pomyślę nad lokowaniem pieniędzy poza granicami kraju niż włożę oszczędności w ziemię. W przypadku nieruchomości również zaczynam mieć obawy – tu kolejny bubel prawny, który być może zmieni zasady najmu niektórych nieruchomości

Chcesz dostawać taką prasówkę co tydzień? Zapisz się!

Tomasz Jaroszek

Tomasz Jaroszek – jednoosobowa redakcja Doradca.tv ;)

Podobał Ci się tekst?

Zapisz się na newsletter, otrzymuj powiadomienia bezpośrednio na skrzynkę mailową.


  • Kamil Koleczko

    Moje pytanie, jaki zysk ma Państwo z tego, że utrudnia własnym obywatelom kupowanie ziemi? Kupując ziemię i płacąc za nią podatek jednocześnie zasilamy budżet państwa. Albo ja nie rozumiem idei tej ustawy, albo jest ona totalnie bez sensowna. Aż się odechciewa wracać to tego kraju..

  • Kamil Koleczko

    Moje pytanie, jaki zysk ma Państwo z tego, że utrudnia własnym obywatelom kupowanie ziemi? Kupując ziemię i płacąc za nią podatek jednocześnie zasilamy budżet państwa. Albo ja nie rozumiem idei tej ustawy, albo jest ona totalnie bez sensowna. Aż się odechciewa wracać to tego kraju..

  • Krzysztof

    @kamilkoleczko:disqus Ja bym próbował iść w kierunku połączenia dwóch faktów: drastyczny spadek wartości ziemi -> wyjątek dotyczący Kościołów i związków wyznaniowych. Jak wiadomo KK ma wciąż spory wpływ na opinię publiczną w Polsce i jego wsparcie może być dużo cenniejsze niż wpływy z podatków przy sprzedaży nieruchomości.

  • Krzysztof

    @kamilkoleczko:disqus Ja bym próbował iść w kierunku połączenia dwóch faktów: drastyczny spadek wartości ziemi -> wyjątek dotyczący Kościołów i związków wyznaniowych. Jak wiadomo KK ma wciąż spory wpływ na opinię publiczną w Polsce i jego wsparcie może być dużo cenniejsze niż wpływy z podatków przy sprzedaży nieruchomości.

  • Wydaje mi się, że idea była taka, żeby nie było możliwości wykupienia naszej ziemi przez cudzoziemców. I to jest sensowne, bo mamy tanią ziemię względem zagranicznego silnego kapitału. Ale niestety wylano dziecko razem z kąpielą, bo przepisy utrudniają życie wszystkim nie-rolnikom. Ba, nawet niektórzy rolnicy nie spełniają wszystkich wymagań tej ustawy, więc po prostu jest to bubel prawny, nawet jeśli ktoś chciał dobrze. A co do przywilejów KK, to się po prostu nie wypowiem żeby zachować kulturę w komentarzach :P

  • Wydaje mi się, że idea była taka, żeby nie było możliwości wykupienia naszej ziemi przez cudzoziemców. I to jest sensowne, bo mamy tanią ziemię względem zagranicznego silnego kapitału. Ale niestety wylano dziecko razem z kąpielą, bo przepisy utrudniają życie wszystkim nie-rolnikom. Ba, nawet niektórzy rolnicy nie spełniają wszystkich wymagań tej ustawy, więc po prostu jest to bubel prawny, nawet jeśli ktoś chciał dobrze. A co do przywilejów KK, to się po prostu nie wypowiem żeby zachować kulturę w komentarzach :P

  • Kamil Koleczko

    Czyli KK i rolnicy spełniający warunki będą się mogli nieźle wzbogacić kupując ziemie za jeszcze mniejszą cenę.

  • Kamil Koleczko

    Czyli KK i rolnicy spełniający warunki będą się mogli nieźle wzbogacić kupując ziemie za jeszcze mniejszą cenę.

  • JCk

    @Doradca.tv wydaje mi sie, że w prasówce dot. obrotem gruntami rolnymi wkradł się mały błąd a dokładniej chodzi o date końca okresu ochronnego „1 kwiecien 2016”. Okres ochronny na zakup polskiej ziemi kończy się 1 maja 2016 r.
    ;)
    Pozdrawiam.
    /JCk

  • JCk

    @Doradca.tv wydaje mi sie, że w prasówce dot. obrotem gruntami rolnymi wkradł się mały błąd a dokładniej chodzi o date końca okresu ochronnego „1 kwiecien 2016”. Okres ochronny na zakup polskiej ziemi kończy się 1 maja 2016 r.
    ;)
    Pozdrawiam.
    /JCk