Portfel 10k: Banki na giełdzie dostały prezent od polityka

banki na giełdzie prezent

Banki na giełdzie przeżywały w ostatnich 2 latach trudny czas ze względu na tzw. ryzyko polityczne, czyli potencjalną ustawę o przewalutowaniu kredytów frankowych. Dzisiaj dostały najlepszy prezent od czasu wyborów, a inwestorzy dostali wyraźny sygnał kupna.

Wspominałem w trzecim odcinku Portfela 10k, ze nie ma hossy bez banków. Banki na giełdzie są motorem napędowym chociażby WIG20, więc ich kondycja i otoczenie polityczno-ekonomiczne ma ogromne znaczenie dla każdego inwestora. Zaledwie kilka dni po tym odcinki i kupnie akcji Pekao do portfela, banki na giełdzie wystrzeliły w kosmos z powodu… niespełnionej obietnicy politycznej.

Żeby lepiej zrozumieć sytuację ostatnich miesięcy, a właściwie lat, zacznijmy od początku.

Banki na giełdzie: frankowy kryzys

Kredyty we frankach są problemem tysięcy Polaków i w pewnym momencie stały się problemem sektora bankowego i całej gospodarki. Nie było trudno domyśleć się, że „franki” staną się pewnego dnia również wyborczą obietnicą.

Przełomowy był tzw. czarny poniedziałek, czyli 15 stycznia 2015 roku, kiedy to Szwajcarski Bank Centralny uwolnił kurs franka i zakończył politykę obrony sztywnego kursu waluty. Spowodowało to stratę złotego nawet 30 proc. wobec franka.

Obietnica wyborcza Prawa i Sprawiedliwości była dosyć klarowna:

  • Podatek bankowy
  • Przewalutowanie kredytów we frankach po korzystnym dla klienta kursie (obietnica prezydenta, maj 2015)
  • Rozprawienie się z toksycznymi polisolokatami

Jak to odczuły wyceny giełdowe, widać na wykresie WIG-Banki:

banki na giełdzie wigbanki

Jednak…

Podatek bankowy banki przetrwały dzięki optymalizacji kosztów, uciekaniu w obligacje (istnieje luka, którą można wykorzystać do obniżenia podatku przez bank) i oczywiście dzięki podwyżkom opłat dla klientów. Ostatecznie zarobiły więcej niż w 2015 roku i zapłaciły prawie 4 miliardy podatków. Nieźle, co?

Polisolokaty rozwiązały się same (źródło) , natomiast obietnica dotycząca kredytów we franku cały czas wisiała nad sektorem.

Pojawiało się wiele propozycji, były raporty z różnych instytucji, że spełnienie wyborczej obietnicy zakończy się katastrofą dla całego systemu bankowego w Polsce.

A teraz odcinek 4:

Sygnał kupna dla banków na giełdzie…

Politycy cały czas przekładali w czasie ostateczną decyzję, a media zwodzono zapowiedziami opracowywanych ustaw i projektów. Tymczasem 10 lutego…

Jarosław Kaczyński, prezes rządzącej partii, Prawa i Sprawiedliwości, w porannych Sygnałach Dnia odpowiadał na przeróżne pytania dziennikarza. Jedna z poruszanych kwestii dotyczyła kredytów we frankach i okazała się przełomowa dla inwestorów:

„Ja sądzę, że powinni wziąć sprawy we własne ręce i zacząć walczyć w sądach. Nie dlatego, żeby nie ufać prezydentowi czy rządowi, tylko dlatego, że prezydent i rząd są w sytuacji, która jest zdeterminowana w wielkiej mierze uwarunkowaniami ekonomicznymi. Rząd nie może podejmować działań, które na przykład doprowadzą do zachwiania systemu bankowego, bo to byłby straszny cios we wszystkich obywateli. Także zresztą tych, którzy mają kredyty we frankach. I tego w żadnym wypadku rząd, żaden odpowiedzialny rząd nie może zrobić. Natomiast w procesach, to na pewno będzie trwało, bo takie procesy długo trwają, można uzyskać różnego rodzaju rekompensaty. To będzie rozłożone w czasie i z różnych względów będzie nieporównanie łatwiejsze także dla międzynarodowego świata finansowego. Z tym też musimy się liczyć, taki dzisiaj jest świat, nic się na to nie poradzi.”

Polecam przeczytać całość wywiadu – nie popełniajcie tego błędu, które powiela większość mediów i wyrywa pojedyncze wypowiedzi z kontekstu.

Poranny wywiad jest o tyle istotny, że wszyscy doskonale wiedzą, że opinia Jarosława Kaczyńskiego w mediach ma „siłę” co najmniej taką jak głos Pani premier lub Prezydenta RP. Na każdym wykładzie czy szkoleniu dla początkujących inwestorów zawsze dodawałem, że obowiązkowo należy czytać każdy wywiad z prezesem PiS – mówi w wywiadach dużo więcej konkretów niż większość ministrów razem wziętych.

Banki wystrzeliły na giełdzie, rekordzistami byli oczywiście Millennium i Getin, czyli dwa banki najbardziej obciążone kredytami frankowymi.

Warto sprawdzić który bank ma największą ekspozycję na franki, a który najmniejszą – to pozwala jasno określić, które instytucje będą miały dużo większą zmienność i czułość na tego typu informacje.

Zgadzam się z większością opinii, że ta deklaracja jest kluczowa dla sektora bankowego, ale większość optymistów, którzy rzucą się do zakupów po tych wzrostach muszę ostrzec: nie zapominajcie o realizacji zysków.

… ale najpierw realizacja zysków

Banki na giełdzie również podlegają klasycznych trendom i krótkoterminowym korektom, a właściwie po takich wzrostach – korektom wynikającym z realizacji zysków. Widać było to chociażby po końcówce piątkowej sesji na BZ WBK – część inwestorów zechce skorzystać z dobrej okazji do wyjścia zrealizowania zysków po czasie serii udanych sesji.

banki na gieldzie bzwbk

Podłączanie się pod bardzo duży ruch, gdy ten już trwa od kilku godzin, jest bardzo niebezpieczny – możemy wejść dokładnie w momencie, w którym zaczyna się ruch odwrotny wynikający z realizacji zysków. Jeśli przegapiamy dobry moment na wejście, to czasami warto nie robić już nic więcej i tylko obserwować sytuację.

Uwaga na projekt w Sejmie

W dłuższym terminie banki na giełdzie nadal mają jedną czarną chmurę wiszącą nad sektorem z zaangażowaniem portfeli we franki. Nie zapominajmy o projekcie, który jest obecnie opracowywany w Sejmie.

Data pokazania projektów w mediach może być dniem dużych wahań na poszczególnych spółkach z sektora i doskonałym momentem na realizację zysków, zakładając, że do tego czasu akcje będą rosnąć.

Pamiętajcie o różnym zaangażowaniu banków we franki – pięknie opisała to Strefa Inwestorów.

Tym samym mój wybór, który padł na Pekao w Portfelu 10k okazał się bardzo konserwatywny wobec banków, które zyskały dużo więcej na piątkowej sesji. Jednak na tym polega inwestowanie na giełdzie.

Staraj się podjąć najlepszą decyzję na podstawie dostępnych danych.

Jeśli jutro dane ulegają zmianie – nie przejmuj się, nie rób sobie żadnych wyrzutów i nie zastanawiaj się „co by było gdyby”.

Takie wątpliwości męczą każdego, w szczególności na początku. Staraj się dać z siebie zawsze 100 proc. Jutro też jest dzień i kolejna okazja do zarobienia na rynku. Na giełdzie trzeba myśleć kwartałami, latami, czasem nawet dekadami. Jedna cenna lekcja może zaowocować dużo większym zyskiem za kilka lat, gdy będzie podobna sytuacja. Kierujcie się zasadą: albo wygrywasz albo się uczysz, a w długim terminie będzie dobrze ;)

Tomasz Jaroszek – jednoosobowa redakcja Doradca.tv ;)

Podobał Ci się tekst?

Zapisz się na newsletter, otrzymuj powiadomienia bezpośrednio na skrzynkę mailową.


  • Andrew

    Fajny odcinek. Fajnie ze na biezacych sprawach skupiony.
    PS w stopce masz copyright do 2016

    • oo dzięki, zaraz znajdę gdzie się to poprawia :)

      • Andrew

        dla WordPressa stawiam na ścieżkę: wygląd -> Edytor -> Stopka motywu
        Chyba że zrobiłeś to jako widget – wtedy: wygląd -> wigdety
        pozdr