10 obaw o kryzys gospodarczy w Polsce

kryzys gospodarczy

Przyznaję, że jestem pesymistą w kontekście nadchodzących tygodni. Moim zdaniem czeka nas wariant bolesnydla gospodarki albo… bardzo bolesny. Jednymi słowy, zapinam pasy, bo idzie kryzys gospodarczy. Podzielę się z Wami moimi 10 obawami w temacie kryzysu gospodarczego.

Od dobrych 2 tygodni dostaję masę wiadomości od czytelników w temacie kryzysu gospodarczego i tego, co już widzimy na giełdach. Polskie akcje są tak tanie jak w 2009 roku, co poniekąd pokazuje powagę sytuacji.

Ja wychodzę z założenia, że każdy z nas odczuje w mniejszym lub większym stopniu kryzys gospodarczy, w który właśnie wchodzimy. Spadki, jakie widzimy na giełdzie to wyprzedzenie tego, co wydarzy się w realnej gospodarce.

Przy okazji mały disclaimer:

Mam wielką nadzieję, że się mylę i skala nadchodzących problemów nie będzie tak duża. Pamiętaj, że to moja osobista opinia i scenariusz, na który ja szykuję siebie, swoją firmę i swój portfel inwestycyjny.

Najpierw poznaj wroga

Sam nie jestem w żaden sposób związany z medycyną poza tym, że mam mamę pielęgniarkę i lubię takie seriale jak “Ostry Dyżur” czy „Chirurdzy”. Jednak w tym przypadku ignorancja może mieć potworne konsekwencje, nie tylko w kontekście naszych portfeli. Zanim pójdziecie dalej, obejrzyjcie ten film, tłumaczący czym jest koronawirus i dlaczego jest groźny. Nie widziałem nic lepszego w tym temacie, po 8 minutach wiecie dużo więcej niż po wertowaniu setek artykułów w mediach.

Jeśli chcecie iść dalej, to mam dla Was wywiad z epidemiologiem, który już 6 marca powiedział, że walkę z koronawirusem powinniśmy traktować dosłownie jak stan wojny. To bardzo wyważony i rozsądny wywiad człowieka kompletnie niezwiązanego w rynkiem finansowym.

Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej o samym wirusie, słuchajcie takich ludzi.

Obawy o kryzys gospodarczy

Próbowałem ułożyć w sensowną całość dane, które zbierałem w minionych tygodniach, ale szum informacyjny i liczba informacji pojawiających się dosłownie każdego dnia jest tak przytłaczająca, że trudno o spójny przekaz. Poza tym chciałbym, żeby ten tekst i video mógł dotrzeć do ludzi, którzy nie znają się na finansach i wiele zjawisk gospodarczych jeszcze kompletnie nie dostrzegają.

1. To nie jest kryzys finansowy

W kryzysie finansowym problemem jest sektor bankowy, inwestycyjny, bańka spekulacyjna lub za dużo kredytów, z których spłatą może być problem. Tu tego nie ma, bo ten kryzys dotyczy bezpośrednio gospodarki i to zarówno przedsiębiorców (pracodawców), jak i pracowników.

Przede wszystkim, mamy jednocześnie szok podażowy i popytowy – dosłownie obydwa problemy jednocześnie. Szok podażowy to zerwane łańcuchy dostaw, zamknięte tymczasowo fabryki, problem z otrzymaniem komponentów w produkcji itp.

Szok popytowy wynika w pierwszej kolejności z tego, że siedzimy zamknięci w domach i dużo mniej kupujemy. Teraz dodatkowo boimy się, więc rezygnujemy z wielu wydatków. Gdy kryzys dotrze do nas bezpośrednio, może się okazać, że ograniczymy konsumpcję ze względu na problem z pracą, klientami czy płynnością finansową.

Epidemia powoduje ogromne ograniczenia działania gospodarki, a to dotyka bezpośrednio każdego z nas. W tym kryzysie nie będziemy się obawiać o to, że upadnie nasz bank, ale że upadnie nasz fryzjer czy kawiarnia. Później z kolei banki odczują problemy swoich klientów.

W związku z tym warto myśleć już o swoich finansach osobistych. Napisałem specjalny poradnik na ten temat: koronawirus a Twoje finanse

2. Niemożliwe do oszacowania konsekwencje

Gdy przez kilka lat byłem aktywnym dziennikarzem finansowym, dzień w dzień sprawdzaliśmy analizy i depesze z rozmaitymi wyliczeniami. Na podstawie odczytu danych z chińskiej gospodarki można było zrobić cały program telewizyjny, bo przecież te dane mówią nam o tym czy spółki dobrze zarobią w kolejnych kwartałach i czy my, inwestorzy, również dzięki temu zarobimy.

Jednak, gdy w grę wchodzi spowolnienie gospodarcze wywołane epidemią, nie ma mądrych modeli finansowych, które dokładnie coś liczą.

Zastanów się:

  • Ile jeszcze będą zamknięte sklepy?
  • Ile czasu potrzebujemy żeby opanować epidemię?
  • Kiedy gospodarka wróci do normy?

Nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć na te pytania. Nie ma szans.
Zobaczcie na rozjazd w prognozach dla PKB Polski


A to dopiero początek.

3. Kryzys zależy od rozwoju epidemii

Mam samo-masohistyczny zwyczaj odświeżania tej strony kilka razy dziennie: https://www.worldometers.info/coronavirus/

Pokazuje ona liczbę zakażeń w poszczególnych krajach i dzienne przyrosty. W ten sposób można zaobserwować dynamikę zmian w różnych miejscach na świecie. Pamiętajmy jednak, że te wszystkie dane obarczone są jednym istotnym błędem – to są dane na podstawie testów. Jak nie ma testu, nie ma problemu. Naukowcy mają różne zdanie na ten temat, ale dominujące założenie jest takie, że dane są niedoszacowane.

Dlaczego to takie ważne?

Chodzi oczywiście o to czy metody wprowadzane przez poszczególne kraje działają i uda się „kupić czas” służbie zdrowia i naukowcom na wynalezienie szczepionki. O tym przeczytacie tutaj.

W końcu po coś zatrzymujemy gospodarki tylu krajów.

W kontekście ograniczenia rozprzestrzeniania się choroby i skuteczności tej metody, mam dla Was świetny materiał od Washington Post.

4. Newralgiczna służba zdrowia

Schładzając gospodarkę, „kupujemy czas” służbie zdrowia, która jest pierwsza a froncie walki z epidemią. Jej stan, przygotowanie i gotowość na walkę z koronawirusem to bardzo newralgiczny punkt w każdym kraju. Jak się zapewne domyślacie, im lepiej przygotowana służba zdrowia, tym większe mamy szanse.

Nie będę się rozwodził nad stanem polskiej służby zdrowia, bo myślę, że doskonale wiecie w jakiej sytuacji się znajdujemy. Już trwają zbiórki ochotników na maseczki i fartuchy dla lekarzy i pielęgniarek, co osobiście jest dla mnie skandalicznie (piękny gest, ale to właśnie po to płacę podatki, aby Państwo zapewniło służbie zdrowia odpowiednią ochronę).

Jestem zdania, że najbliższe tygodnie pokażą w jak fatalnym stanie jest polska służba zdrowia. To niedofinansowanie będzie nas kosztować bardzo dużo pieniędzy, ale niestety także ludzkie życie.

5. Zły scenariusz, bardzo zły scenariusz i scenariusz brytyjski

Mamy 3 podejścia do walki z epidemią i żaden scenariusz dla gospodarki nie wydaje się dobry.

Pierwszy to nasz wariant ograniczenia kontaktu i schłodzenia gospodarki, czyli dokładnie to, co robimy teraz. Mamy zamknięte szkoły, bary, restauracje, centra handlowe i spore ograniczenia w komunikacji. Dzięki temu chcemy zmniejszyć liczbę zakażeń.

Drugi wariant to całkowite lekceważenie tematu, bo to przecież „tylko grypa”. Robili to Włosi, robiło to wiele innych krajów. Teraz zapowiada to głośno Białoruś. Gospodarka ma się chwilowo dobrze, później jest wariant włoski, czyli ogromne obciążenie kraju, rosnąca liczba zachorowań, paraliż gospodarki itp. Podnoszenie się z takiej sytuacji i tonie miesiące, a kwartały bądź lata.

Trzeci wariant, który zapewne za moment skreślimy to brytyjskie podejście do ratowania gospodarki. Tam izoluje się głównie starszych ludzi, a cała reszta gospodarki ma działać normalnie w oczekiwaniu na szczepionkę. W ten sposób ograniczamy straty w gospodarce, zakładamy, że młodsi nabiorą odporności i przeczekamy do szczepionki. Wariant nieobliczalny – jeśli nie mają racji… Przerażające, prawda?

6. Finansowa bazooka już odpalona

Na finansowe kryzys są finansowe odpowiedzi – mamy je przetrenowane na giełdach. Program QU w USA, pożyczki LTRO w Unii Europejskiej, operacje repo, pilnie wspieranie płynności w bankach itp. Finansowa kroplówka sprawdzała się kilkukrotnie, zarówno w 2008 roku, jak i podczas ratowania Grecji w 2011 roku. Tyle tylko, że… to nie jest kryzys finansowy.

Donald Trump ogłosił gigantyczny program pomocy amerykańskiej gospodarce (wcześniej dwukrotnie obniżając stopy procentowe), a na poważnie brany jest pod uwagę pomysł wpompowania gotówki w amerykańską gospodarkę bezpośrednio, poprzez danie każdemu obywatelowi tysiąca dolarów. Ta koncepcja znana jest jako „helicopter money”, czyli operacja… zrzucania pieniędzy z helikoptera.

Absurdalne? Być może za kilka dni będzie to formalna propozycja ministra finansów USA.

Te wszystkie operacje uświadamiają jak duża jest skala problemu. Wprawdzie Donald Trump jeszcze 2 tygodnie temu twierdził, że to koronawirus to zwykła grypa, ale zakładam, że jego doradcy naprowadzili go na prawidłowe tory. Dzisiaj mówi o wojnie z wirusem, a od kilku dni… z chińskim wirusem.

Niestety amerykańska bazooka przypomina nam nieco 2008 rok. Cały świat w trudnych momentach ucieka do dolara, a takie rynki jk nasz, są bardzo poturbowane przez gwałtowny odpływ kapitału.

7. Zapaść małego biznesu

Przyznaję, że najbardziej obawiam się o problemy małego biznesu w Polsce. Duże firmy już zastanawiają się nad cięciem kosztów, analizują efektywność pracy i przetasowują budżety. Małe firmy są w szoku i mają niewiele narzędzi do walki z kryzysem. W szczególności, że część z nich jest po prostu odcięta od możliwości zarabiania od kilku dni.

Oczywiście śledziłem konferencje dotyczące polskiej tarczy antykryzysowej, ale jest ona moim zdaniem niewystarczająca, w szczególności w kontekście małego biznesu. Nawet jeśli porównamy je z sąsiednimi Węgrami, okaże się, że u nas za sukces uznaje się odroczenie ZUS na 3 miesiące, podczas gdy w niektórych krajach nastąpi zwolnienie z podatków i składek.

Czekam na szczegóły programu, jednak póki co jestem negatywnie nastawiony.

8. Niebezpieczeństwo wysokiego bezrobocia

Moim zdaniem można śmiało zapomnieć o rynku pracownika, a zagrożenie wyższym bezrobociem traktować jako realne. Pamiętajcie również, że na polskim rynku niezwykle ważni są Ukraińcy, którzy również ze względu na epidemię i zamykane granice mają poważny problem.

Poza tym, duże firmy nie będą się długo zastanawiać. W najbliższych tygodniach obawiam się o cięcia, badanie efektywności pracy zdalnej i zwiększonego zapotrzebowania na automatyzację i robotyzację.

9. Masakra Budżetu Państwa

Jeśli ktoś jeszcze pamięta o zrównoważonym budżecie, to musi solidnie zaktualizować informacje. ZUS czekają ogromne obciążenia, a spadnie wartość ściąganych podatków (bo przecież hamuje gospodarka, a żeby były podatki to musi być jakiś dochód). Gospodarka zależna w dużej mierze od niemieckich sąsiadów i konsumpcji wewnętrznej może doznać podwójnego szoku.

Poza tym budżet wliczał ambitnie opłatę przekształceniową ze zmiany OFE na IKE. Nie dość, że środków w OFE jest dużo mniej (więc i opłata byłaby mniejsza), to i sam sens reformy swoi pod dużym znakiem zapytania.

10. Niska baza oszczędności

Ostatni element, o który się obawiam, to niska stopa naszych oszczędności. Nie muszę nikogo przekonywać, że poduszka finansowa jest bardzo ważna w domowym budżecie. Jednak to właśnie w takich momentach widać jak bardzo duże ma ona znaczenie, jeśli prowadzimy działalność lub mamy pracę, na którą wpłynie kryzys gospodarczy.

Według danych Eurostatu, jesteśmy niestety w końcówce krajów Europy pod kątem oszczędzania. Gromadzone oszczędności są naszym buforem bezpieczeństwa w momentach takich jak ten. Im mniejszy bufor bezpieczeństwa, tym większe niebezpieczeństwo.

Ile potrwa kryzys gospodarczy?

Najgorsze zostawiłem na koniec. Epidemia ma to do siebie, że nikt z nas nie ma pojęcia ile potrwa. W najgorszym scenariuszu, odetchniemy dopiero przy wynalezieniu szczepionki, co według większości opinii wynosi od 12 do 18 miesięcy.

Na koniec zostawiłem Wam raport, który mówi o tym więcej. To trudna lektura, ale daje do myślenia, w szczególności jeśli rozpatrujemy dla siebie i swoich finansów różne scenariusze. Nie mamy bladego pojęcia jak potoczą się wydarzenia, możemy jedynie przygotowywać się na różne warianty spowolnienia gospodarki, od hamowania, po solidną recesję.

Jeszcze raz powtórzę: naprawdę chciałbym się mylić i móc za kilka tygodni przeprosić, że byłem nadmiernym pesymistą. Jest to wariant dużo lepszy niż to co nas czeka, jeśli mam rację.

BONUS: Bill Gates ostrzegał

Przyznaję, że to video sprawia, że człowiekowi przechodzą ciarki po plecach. 5 lat temu, w 2015 roku Bill Gates na wykładzie dla TED powiedział jasno co jest największym zagrożeniem, na które nie jesteśmy przygotowani – globalna epidemia wirusa, który łatwo przenosi się z osoby na osobę. To kolejnych 8 minut, ale powinniście je obejrzeć, bo oprócz tematu samej epidemii, są tu poruszone również konsekwencje gospodarcze.

 

Tomasz Jaroszek – jednoosobowa redakcja Doradca.tv ;)

Podobał Ci się tekst?

Zapisz się na newsletter, otrzymuj powiadomienia bezpośrednio na skrzynkę mailową.