GetBack: mocne wyniki i ambitne obietnice

getback wyniki

Jedna z ciekawszych spółek w Portfelu10k i zarazem tegoroczny debiutant na GPW pokazał bardzo szybko wyniki za III kwartał. Warto im się przyjrzeć w kontekście szerokiego rynku i mając na uwadze zapowiedzi firmy – ambicje GetBacka są bardzo duże i zarazem kosztowne.

Ostatnio tłumaczyłem na blogu interpretację wyników właśnie na przykładzie spółki GetBack. Dostałem wtedy kilka wiadomości, że można ten temat rozwinąć, bo to nie takie proste. Spółki z sektora finansowego (banki, ubezpieczyciele, windykacja) mają czasem więcej pojęć do wyjaśnienia i same raporty mogą być trudniejsze do rozszyfrowania ze względu na kwestie księgowe.

Sam biznes doskonale określił prezes GetBacka: to „maszyna do robienia pieniędzy”. Firma kupuje portfele od banków, podpisuje ugody z klientami, rozpisuje płatności, emituje obligacje, pozyskuje finansowanie, znowu kupuje portfele i tak w kółko. W branży windykacyjnej naprawdę chodzi o osiągnięcie efektu skali i pracowanie na żywej gotówce. Spróbujmy więc zerknąć na wyniki w tym kontekście.

GetBack: ważne linki

Klasycznie już, zanim skupię się na kilku ważnych moim zdaniem aspektach, odeślę Was do kilku raportów, w których znajdziecie absolutnie wszystkie liczby dotyczące ostatnich wyników:

Wyniki GetBack

GetBack odnotował imponujący wzrost wyników, co zobaczycie na liczbach zebranych poniżej. Dla początkujących dorzucam dodatkowo wyjaśnienia niektórych pojęć, żeby dobrze zrozumieć poszczególne pozycje.
Porównajmy sobie wynik z 3 kwartałów tego roku, ten sam okres z ubiegłego roku:

I-III kw.2017 I-III kw.2016 Zmiana rok do roku
Przychody 538,3 mln zł 258,5 mln zł 108%
EBITDA 275,4 mln zł 151,0 mln zł 82%
Cash EBITDA 374,1 mln zł 171,2 mln zł 119%
Koszty 283,5 mln zł 112,8 mln zł 151%
Zysk netto 181,2 mln zł 124,5 mln zł 46%

 

Przychody, koszty i zyski to oczywista sprawa, ale warto doprecyzować co to jest EBITDA i Cash EBITDA:

EBIDTA to zysk na działalności operacyjnej po wyeliminowaniu amortyzacji.

Cash EBIDTA to zysk na działalności operacyjnej po wyeliminowaniu amortyzacji, amortyzacji ceny nabycia oraz aktualizacji wartości portfeli. Prezes GetBacka zwracał w szczególności uwagę na ten wskaźnik jako istotny dla branży windykacyjnej, ponieważ to po prostu gotówkowy zysk z działalności podstawowej.

Jeśli spojrzymy na procentowe zmiany rok do roku, to widać bardzo dużą dynamikę, a sama spółka stara się bardzo szybko osiągnąć efekt skali. Mając wysoką efektywność biznesu, potrzebują dobrej jakości portfele, z których bardzo szybko i sprawnie będą odzyskiwać gotówkę. Widać to doskonale, gdy spojrzymy też na zakupy:

W czasie trzech pierwszych kwartałów 2017 roku spółka kupiła portfele za 1 583 mln zł, więc w całym 2017 roku przekroczą kwotę 2 mld złotych. GetBack jest obecnie najaktywniejszą spółką na rynku pod względem zakupów portfeli.

Rosnące koszty rozwoju

Utrzymanie takiego tempa rozwoju kosztuje. Przed debiutem mówiono, że obietnice GetBacka są bardzo optymistyczne, ale po publikacji wyników już wiadomo, że takie tempo jest realne, ale skalowanie biznesu wymaga kosztownych inwestycji.

Dobrym miernikiem wzrostu kosztów wobec tempa rozwoju firmy jest wskaźnik cost to collect.

Wskaźnik cost to collect (%) – iloraz kosztów bezpośrednich ponoszonych przez grupę związanych z odzyskami z portfeli własnych i zewnętrznych funduszy inwestycyjnych zamkniętych do odzysków z tych portfeli.
Spółka ma coraz wyższe koszty operacyjne i poczyniła spore inwestycje w ostatnim czasie, więc sam wskaźnik w pierwszych trzech kwartałach 2017 r. był najwyższy od 4 lat, wyniósł 19,9%.

Skąd wzrost kosztów? Zwiększono zatrudnienie o 492 etaty, powstały także 2 nowe centra operacyjne w Bydgoszczy i Białymstoku. Kupowanie tak dużych portfeli i zachowanie efektywności procesu odzyskiwania wierzytelności kosztuje. Do tego mamy również rynek pracownika w Polsce, więc nie jest łatwo pozyskać specjalistów. Na szczęście część z tych inwestycji jest jednorazowa.

Czego nie przeczytasz w raporcie

Zawsze zachęcam do uczestniczenia we wszystkich możliwych spotkaniach czy konferencjach, jeśli jesteście zaangażowani w spółkę jako akcjonariusze i macie możliwość uczestnictwa lub chociaż obejrzenia transmisji z takiego spotkania. Staram się chodzić na konferencje wynikowe GetBacka żeby móc posłuchać na żywo tego, czego nie ma w samym raporcie – opinii, wyjaśnień, dopowiedzeń, a czasem luźnych rozmów, podczas których można poznać kulisy branży.

W trakcie konferencji padło kilka ciekawych informacji, które nie mówią wprost, ale sygnalizują, że spółka może w przyszłości myśleć o rozwoju na różnych płaszczyznach:

  • Część zarządu GetBacka odbyła trasę po USA, gdzie rozmawiali z różnymi inwestorami. ROE i dynamika robią wrażenie, a w USA jest inne podejście do długu.
  • W ciągu najbliższych 2 miesięcy zobaczymy prawdopodobnie politykę dywidendową spółki, obecnie pracuje nad tym rada nadzorcza.
  • 94% zysków gotówkowych pochodzi z ugód, spółka kupuje „świeże” portfele i stara się jak najszybciej osiągać ugodę.
  • Być może GetBack nie pozostanie jedynie przy działalności windykacyjnej. Poszukiwane są nowe źródła przychodów i nowych produktów do oferowania. Jednym z nich może być działalność pożyczkowa.

Buffett miałby problem

Inwestorzy często lubią zastanawiać się czy akcjami danej spółki byłby zainteresowany Warren Buffett lub inni wielcy inwestorzy. Znając zasady budowania portfeli lub preferencje danego inwestora można „pogdybać”. Akurat w przypadku Buffetta, myślę, że miałby tu spory problem. Z jednej strony spółka ma wyśmienite ROE, czyli jeden z ulubionych wskaźników słynnego inwestora.

ROE to wskaźnik pozwalający ocenić efektywność wykorzystania kapitałów własnych w przedsiębiorstwie. Prezes GetBacka właściwie zaczął całą prezentację wyników od pokazania, że ROE spółki wynosi 48,8%, czyli… byłaby to spółka numer 1 na świecie, gdyby patrzeć tylko na ten wskaźnik.

Buffett mógłby mieć jednak problem z rosnącymi kosztami, bo wolałby żeby firma rozwijała się wolniej, ale konserwatywniej skupiała się na kontroli zadłużenia. Tu akurat widać po wynikać, że GetBack chce utrzymać bardzo duże tempo rozwoju, co generuje wysokie koszty. Jak pokazuje historia Kruka, kluczem do sukcesu w tej branży jest skalowalność.

Problem w krótkim terminie

Wyniki mogą zrobić wrażenie, ale jak zestawimy je z wykresem spółki z ostatniego miesiąca… co tu nie gra? Niestety jesteśmy w trudnym momencie na rynku i zarówno wyniki finansowe, jak i wskaźniki fundamentalne nie przeskoczą nastrojów na parkiecie.

Warto spojrzeć na wykres lidera branży, Kruka, który jest w trakcie bardzo solidnej korekty. Nie wspominam nawet o nastrojach akcjonariuszy małych spółek z sWIG80, na którym skala korekty wymyka się spod kontroli. Poniżej zestawiłem notowania 2 spółek z ostatnich 5 miesięcy.

GetBack Kruk wykres

Nie traktuję branży windykacyjnej jako typowo spekulacyjnej – wręcz przeciwnie, to spółki, które historycznie pokazywały duże zyski dla inwestora, ale w długim terminie.

Przeczytaj również

Jeśli masz tę spółkę w portfelu, to nie ograniczaj się tylko do wyników – w sieci jest sporo ciekawych opracowań, które pomogą wytłumaczyć specyfikę działalności tej firmy i całej branży.

Tomasz Jaroszek – jednoosobowa redakcja Doradca.tv ;)

Podobał Ci się tekst?

Zapisz się na newsletter, otrzymuj powiadomienia bezpośrednio na skrzynkę mailową.


  • Super wpis. Ja żadnych ruchów w tym tygodniu nie robiłem.