Co to jest BREXIT i jak referendum wpływa na rynki

co to jest brexit doradcatv

BREXIT straszy inwestorów, właścicieli firm, a także migrantów zarobkowych na wyspach. Co to jest Brexit? Referendum w Anglii to starcie ideologiczne, ale w grę wchodzą ogromne pieniądze. Najlepiej widać to po zachowaniu rynków finansowych.

W maju i kwietniu prowadziłem serię wykładów w różnych miastach w Polsce dla klientów X-Trade Brokers. Opowiadałem o szumie informacyjnym i o tym, jaki ma wpływ na inwestorów i panikę na rynku. Pokazywałem jak historycznie rynki dostawały szału, gdy pojawiały się informacje o:

  • ewentualnym bankructwie Grecji
  • problemach sektora finansowego na Cyprze
  • zadłużeniu krajów PIIGS
  • obniżaniu ratingów przez agencje ratingowe
  • wyborach parlamentarnych
  • konflikcie zbrojnym na Ukrainie
  • zmianach w działaniu OFE
  • propozycjach rozwiązania problemu kredytów we frankach

Wszędzie pokazywałem co to jest BREXIT i jak wyjątkowy będzie to dzień na rynku – bo to szaleństwo ma określone daty i można się na nie przygotować. Kulminacja szaleństwa będzie 23 czerwca, ale już wcześniejsze sondaże będą bardzo niebezpieczne dla inwestorów i traderów. Wystarczy jeden sondaż z przewagą eurosceptyków może sprowadzać indeksy do parteru w kilka minut. Ale zacznijmy od początku – to w szczególności dla tych, którzy chcą ogarnąć temat w pigułce.

Co to jest BREXIT

Nazwa pochodzi oczywiście od Britain i Exit, czyli potencjalnego wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Kluczowe jest referendum, na które politycy się zgodzili – obywatele sami zadecydują w sprawie pozostania lub opuszczenia UE. Jest jeszcze zapomniane pojęcie Bremain, czyli oczywiście wariant bazowy – że Wielka Brytania pozostanie w strukturach unijnych.

Referendum odbędzie się 23 czerwca. Wiemy to od dłuższego czasu, bo jest to spełniona obietnica obecnego Premiera Camerona. Żeby nie doprowadzić do rozłamu we własnej partii przed wyborami, postanowił tym zagraniem załagodzić konflikty. Prawdopodobnie nie spodziewał się, że dojdziemy do momentu,w którym sondaże pokazują wyrównane wyniki.

Dlaczego Brytyjczycy chcą referendum?

Tu już kłania się bardziej socjologia niż ekonomia, bo w ostatnich tygodniach walka wygląda raczej na granie na emocjach obydwu stron niż na merytoryczną debatę. Tygodnik „Polityka” w swoim okładkowym tekście pięknie opisał stosunek Brytyjczyków do Europy:

Anglicy mieszkają na wyspie niepodbitej od ponad tysiąca lat. Ostatni raz ulegli inwazji w 1066 r. po bitwie z Normanami pod Hastings. Co mogłoby ich skłonić, aby polubili Europę? Cyniczny historyk odpowiada: Hitler musiałby podbić i okupować Anglię w 1940 r.

Ten ponury żart przytacza były brytyjski minister Denis MacShane, autor kasandrycznej książki „Brexit. Jak Brytania opuści Europę”. Bo z Europą Anglicy nie mają pozytywnych skojarzeń.

Co by nie mówić, wiele w tym prawdy. Wielka Brytania ze swoją walutą i silną pozycją w strukturach unijnych jest swego rodzaju pomostem pomiędzy UE a USA. Jest również jednym z filarów gospodarczych całej UE. W związku z tym, wielu Brytyjczyków pyta… to skoro byliśmy i jesteśmy potęgą, to po co nam ta cała UE?

Eurosceptycyzm nie jest najnowszym wynalazkiem Brytyjczyków. Były protesty wobec samego łączenia się Wielkiej Brytanii z jakąkolwiek strukturą europejską, były stanowcze odmowy w sprawie wejścia do strefy euro, były w końcu rozłamy w partiach – także w rządzącej. Polityczny ruch Camerona doprowadził do sytuacji, w której Brytyjczycy faktycznie podejmą decyzję.

Silny Eurosceptycyzm to też filar działalności niektórych polityków w Wielkiej Brytanii. Zbierają najlepsze notowania wśród starszych mieszkańców Wysp. Za główne problemy podaje się kwestię imigrantów, wyższość Parlamentu Europejskiego nad brytyjskim prawem oraz kwestie ekonomiczne, czyli duży wkład finansowy Wielkiej Brytanii w UE.

Żeby lepiej zrozumieć sam problem – filmik z pigułką wiedzy – co to jest BREXIT

A jeśli macie więcej czasu, to warto zobaczyć punkt widzenia Brytyjczyków, którzy chcą opuścić Unię Europejską. Nakręcono film Brexit The Movie, który pięknie oddaje punkt widzenia tej jednej strony. Zaznaczam – tej jednej strony. Nie szukajcie w nim obiektywizmy, obie strony konfliktu już dawno odfrunęły od argumentów konkretnych na rzecz emocjonalnych przepychanek i populizmu. Co to jest Brexit oczami zwolenników wyjścia z Unii Europejskiej.

Jak zarobić na BREXIT

Skoro już wiemy co to jest Brexit, to czas pogadać o zarabianiu na tym. Moja pierwsza rada, to przeczekać i nie stracić. Serio, zawirowania jakie zobaczymy na ryku mogą być ta duże, że w szczególności początkujący inwestorzy powinni spokojnie obserwować wydarzenia. Nagrałem o tym specjalnie film – co dzieje się w takich momentach, dlaczego i jakie instrumenty mają największe znaczenie.

Nie trzeba być geniuszem giełdowym żeby zauważyć, ze kluczowe będą pary walutowe z fundem brytyjskim (GBP). To tutaj może być totalne szaleństwo.

Do tego dochodzą wiodące indeksy w Europie i USA, czyli niemiecki DAX, francuski CAC40, no i oczywiście indeks w Wielkiej Brytanii. Nie podejmę się tematu polskiego rynku, bo jest już w tak fatalnej formie, że… cholera wie ;)

Z surowców warto zwrócić uwagę na złoto i srebro – oczywiście metale szlachetne stanowią nadal pewnego rodzaju zabezpieczenie na trudne czasy. Wprawdzie dzisiaj są dużo bardziej spekulacyjne niż kiedyś, ale faktycznie jeszcze trochę działa mechanizm „jest niebezpiecznie, więc złoto rośnie”.

Oczywiście nieszczęsny frank szwajcarski (CHF), również uważany za bezpieczną przystań. Ja go nie dotykam od lat (od kiedy zrobiono sztywny kurs z euro), ale tam też może być wesoło ze względu na Brexit.

I na koniec mój czarny koń – bitcoin – mam wrażenie, że jest on bardzo podatny na takie spekulacje i bardzo gwałtownie reaguje. Po ostatniej fali wzrostów, spadek może być bardzo bolesny dla tych, którzy nie zamkną wcześniej pozycji.

Dawid Augustyn z FXMag pokazuje 3 bardzo istotne elementy, które sprawią, że zmniejsza się niestety Twoje prawdopodobieństwo na zarobienie czegokolwiek ;) (chodzi oczywiście o zmiany, jakie wprowadzają brokerzy forexowi przed nadchodzącym referendum, czyli już technicznie traderzy i inwestorzy będą mieć poważne utrudnienia tego dnia)

  • zwiększyły się wymagania depozytowe (koniecznie sprawdź czy twój broker nie zmniejszył twojej dźwigni);

  • podniesione zostały progi aktywacji Margin Call (również upewnij się ile wynosi on aktualnie na twoim rachunku);

  • istnieje wysokie prawdopodobieństwo rozjechania się widełek cenowych (rozszerzenie spreadu, z kilku, na kilkadziesiąt a w skrajnych sytuacjach kilkaset pipsów)

Nie mogę się nie zgodzić, będzie ciężko cokolwiek ugrać, więc osobiście wycofuję się na ten czas z rynku całkowicie (zostały mi tylko polskie akcje w portfelu).

Brexit a rynek Forex

Poprosiłem tu o pomoc i komentarz osoby, która o forex i polityce brokerów wie dużo więcej ode mnie. Marcin Wenus, redaktor naczelny serwisu Comparic w swoim komentarzu zwraca mocno uwagę na to, co tym razem robią brokerzy i domy maklerskie – nauczeni przykładem z 15 styczna, czyli paniki na franku szwajcarskim, tym razem wzięli się ostro za edukację i ostrzeganie:

Brokerzy nauczeni bardzo negatywnymi doświadczeniami z Czarnego Czwartku, kiedy to 15 stycznia 2015 roku niespodziewana decyzja Szwajcarskiego Banku Narodowego o porzuceniu sztywnego kursu EUR/CHF wywołała gwałtowne zmiany notowań franka szwajcarskiego, co z kolei doprowadziło do ogromnych strat i upadku kilku światowej klasy brokerów, już od początku czerwca informują swoich klientów o zmianach warunków handlowych w okresie przed, jak i w trakcie referendum. Dotyczy to głównie wyższych wymogów depozytowych skutkujących efektywnym zmniejszeniem dźwigni, co ma chronić inwestorów przed nadmiernymi stratami w związku z nieprzewidzianymi ruchami, które mogłyby doprowadzić do spustoszenia na wysoce lewarowanych rachunkach.

Firmy brokerskie zdają sobie sprawę, że wyniki brytyjskiego referendum będą w stanie wywołać bardzo gwałtowne ruchy i niekontrolowaną zmienność zarówno na indeksach giełdowych, jak i walutach, co znacząco pogarsza warunki egzekucji zleceń czy możliwości zabezpieczenia przed ryzykiem samego domu maklerskiego. Niektóre prognozy mówią o możliwym osłabieniu funta do dolara do poziomu 1.20, a nawet 1.0000, jeśli Wielka Brytania opuście UE – obecnie elektroniczne platformy transakcyjne pokazują około 1.41 USD za 1 GBP.

Widzimy, że brokerzy poświęcają dużo uwagi temu wydarzeniu oraz edukowaniu inwestorów w tym temacie oraz uczulaniu na ryzyko. Także ograniczenia handlowe w tym czasie mają nie dopuścić do powtórzenia się wspomnianej sytuacji na Franku szwajcarskim, która odbiła się negatywnie na całej branży inwestycyjnej. Dość powiedzieć, że największy broker walutowy na świecie bliski był upadku i gdyby nie pożyczka ostatniej szansy, którą broker otrzymał od funduszu inwestycyjnego Leucadia, to musiałby ogłosić bankructwo.

Dobrze, że instytucje biorące udział w wymianie walut, czy udostępniające kontrakty na indeksy wyciągnęły wnioski i wolą dmuchać na zimne. Oby miało to też miejsce w przypadku inwestorów indywidualnych, bo czuć w dyskusjach duże napięcie i oczekiwanie na wyniki referendum 23 czerwca, a sytuacji nie pomagają pojawiające się tu i ówdzie ogłoszenia pt. „Jak zarobić na referendum ws. Brexit”.

Harmonogram referendum

Zabawa zaczyna się dosłownie od rana Lokale wyborcze w Anglii, Szkocji, Walii oraz Irlandii Północnej będą otwarte od godziny 8:00 do 23:00 polskiego czasu. Pierwsze informacje poznamy zatem już w nocy – tak jak po wyborach, ogłasza się exit poll, czyli sondażowe informacje sprzed lokali, gdzie odbywały się głosowania. Pierwsze wyniki poznamy już o 1.30 w nocy, ale finalnie zliczone głosy będą opublikowane dopiero o 8.00 w piątek. To może być najciekawszy poranek na rynkach finansowych w tym roku.

Podsumowując, ważne godziny (czasu polskiego)

  • 8.00 – start feferendum
  • 23.00 – zamknięcie lokali
  • 23.00 – pierwsze exit poll
  • 01.30 – szczątkowe wyniki
  • 8.00 piątek – pełne wyniki referendum

Sondaże będą bardzo ważne dla wszystkich, którzy jednak będą na rynku. Wystarczy mały przeciek informacji czy też sondaż na korzyść Eurosceptyków i możemy zobaczyć gigantyczne ruchy na giełdzie.

Z tej okazji The Economist zrobił piekną zabawkę dla dociekliwych – możecie sprawdzić jak wyglądały sondaże dla poszczególnych grup społecznych w Wielkiej Brytanii w poszczególnych miesiącach, np. jak głosowaliby starsi w kwietniu, a jak młodzi w kwietniu itp. Przeklikajcie, super narzędzie, które pozwoli lepiej zrozumieć socjologicznie brexit. -> sondaże w sprawie Brexit

O tym bezprecedensowym wydarzeniu można pisać i pisać, ale nie o to przecież chodzi. Jeśli chcecie dowiedzieć się jeszcze więcej o przyczynach, ewentualnych skutkach i konsekwencjach wyjścia wielkiej Brytanii ze struktur unijnych, to mam dla Was zestawienie fajnych stron:

Przydatne linki

Wall Street Journal wrzuca tu wszystko dotyczące Brexitu

gdybym miał pokazać jakiś serwis, który robi podobną robotę dla inwestorów, to zdecydowanie Bankier.pl i jego strona poświęcona Brexit

A jak macie sporo czasu i chcecie zgłębić Brexit od początku do końca, to BBC – bardzo długie, ale bardzo dobre

Dobre zestawienie wraz ze specjalnym raportem znajdziecie na The Economist

Z polskich analiz, zdecydowanie Krzysztof Kolany, ale tutaj małe zastrzeżenie – to nie są rekomendacja jak można grać na instrumentach w tym czasie ;)

A co dalej? Kiedy Wielka Brytania wyjdzie z UE? Przeczytaj dalszy ciąg serii artykułów.

Tomasz Jaroszek – jednoosobowa redakcja Doradca.tv ;)

Podobał Ci się tekst?

Zapisz się na newsletter, otrzymuj powiadomienia bezpośrednio na skrzynkę mailową.