Bloger się żeni, czyli jak zostałem… konsultantem ślubnym

konsultant slubny

Obawiałem się jak Wam to powiedzieć żebyście nie pomyśleli, że zwariowałem. Zabieram się powoli za planowanie ślubu i odkryłem, że bardzo słabo znam się na tym temacie. W związku z tym zostałem konsultantem ślubnym. Bo… czemu nie ;)

Pandemia sprawiła, że ten tekst przeczekał pół roku w folderze „do publikacji”. Zacząłem go pisać zaraz po tym jak otrzymałem oficjalnie certyfikat ukończenia kursu na wedding plannera, czyli dosłownie na kilka tygodni przed zamknięciem całego kraju. Plany weselne dziesiątek tysięcy Polaków uległy zmianom, więc i tak nie mam na co narzekać. Na szczęście zdążyłem tylko ukończyć kurs i napisać tekst, nie było jeszcze wtedy żadnej daty czy rezerwacji.

Minęło kilka miesięcy i zaczynam wczuwać się w bycie konsultantem. Nie chcę zmieniać aktualnego zawodu, ale jak wskazuje tytuł tego tekstu… zabieram się za przygotowania do swojego ślubu. Jak się szybko okazało, niewiele o ślubach wiem, a gabaryt finansowy tego wydarzenia wymaga dużo więcej przygotowań niż mi się wydawało. W związku z tym jako konsultant ślubny mam zamiar zorganizować jedno epickie wesele – swoje.

Zanim pomyślicie, że to dziwne

Jeśli śledzicie mojego bloga od dawna, to być może wiecie, że nie umiem usiedzieć w miejscu. Jak za długo nie uczę się czegoś nowego, ani nie dłubię kolejnego projektu, to mi się nudzi i wpadam na dziwne pomysły. Z wykształcenia jestem dziennikarzem, ale pracowałem też jako pośrednik nieruchomości i skończyłem nawet studia podyplomowe w tym kierunku. W tzw. „międzyczasie” ukończyłem szkołę kaskaderów filmowych, która bardzo dużo mnie nauczyła. Przy okazji zrobiłem też kurs pracy na wysokościach. Jestem też dyplomowanym masażystą. Kursów internetowych nawet nie wyliczę – jeśli chcę się czegoś nauczyć, to to robię.

W sieci znajdziemy wiele poradników „jak przygotować ślub i wesele”, ale wyszedłem z założenia, że to zdecydowanie za mało. Potrzebuję nauczyć się czegoś od doświadczonych ludzi, czyli takich, którzy organizowali nie tylko swój ślub. Padło na kurs firmy Perfect Day. I tak oto spędziłem kilka dni ucząc się o tym czym się różnią suknie ślubne, jak pousadzać gości na weselu, na co zwracać uwagę w umowach i itp.

Opublikowany przez Tomasza Jaroszka Wtorek, 21 listopada 2017

Zrobię o tym odrębny materiał, bo zawód konsultanta ślubnego jest moim zdaniem ciekawy, chociaż niezwykle wymagający i sam nie poszedłbym raczej w tę stronę zawodową.

Ślub to wyzwanie finansowe

Zanim zabrałem się za jakiekolwiek planowanie, porozmawiałem z różnymi znajomymi od wieku 20+ po pokolenie moich rodziców. Pytałem ich o doświadczenia ze ślubem, organizacją wesela itp. Oczywiście nie skończyło się na wspomnieniach jaka to miłość jest piękna, bo drążyłem temat głębiej. Jakie były wyzwania? Z czym sobie nie radzili? Jak to było z finansami? I tak do skutku.

Wprawdzie kilkanaście rozmów to nie jest poziom rzetelnego badania, ale chciałem sprawdzić czy moja hipoteza ma sens. Jestem zdania, że ślub i wesele to wyczyn nieco lżejszy od kredytu hipotecznego, ale zdecydowanie stojący w czołówce finansowych i osobistych wyzwań. To jest naprawdę trudne, a błędy bywają niezwykle kosztowne. Poza tym wesele w Polsce ma tradycję imprezy z dużym rozmachem, na którą dwie rodziny potrafią wydać prawdziwy majątek. Niby każdy ma wolną wolę i zrobi jak chce, ale jednak z tradycją trudno walczyć.

Szybka list problemów, jakie sobie wynotowałem:

  • Pomyliliśmy się w kosztach o kilkanaście tysięcy, nie robiliśmy budżetu wesela.
  • Decydowali rodzice, bo dokładali najwięcej pieniędzy.
  • Cały czas się stresowałam organizacją zamiast cieszyć się własnym weselem.
  • Ślub był piękny, wesele było czystym chaosem.
  • Zabraliśmy się za przygotowania za późno i nikt nie miał wolnych terminów.
  • Planowaliśmy wydać 30 tys., a wydaliśmy 2 razy więcej?!
  • Zaszaleliśmy, wzięliśmy kredyt gotówkowy na wesele.
  • Lokal nie dotrzymał warunków umowy i nie chciał przyjąć reklamacji.
  • Organizacja ślubu była tak męcząca, że nie miałem siły cieszyć się później tym dniem.

To tylko wierzchołek góry lodowej. Liczba potencjalnych wyzwań i problemów, jakie czekają po drodze, jest naprawdę imponująca, a biznes weselny nie bierze jeńców – to bardzo konkurencyjna branża, która doskonale wie jak wycisnąć z zakochanych ostatnią złotówkę. W końcu to ten „jeden wymarzony dzień w życiu”.

Oczywiście każdy ślub i wesele jest zupełnie inne i tak to działa – ma być takie, jakie jest ok dla pary młodej. Ktoś potrzebuje do szczęścia tylko świadków i małego kościoła, ktoś nie potrzebuje żadnej instytucji religijnej, ale chce zaprosić ponad 200 osób i bawić się z nimi cały weekend. No i super, każda forma jest tu dobra. Z mojego punktu widzenia sporo wyzwań powtarza się, niezależnie od formy wesela czy skali wydarzenia. I tu mam zamiar pomóc, pokazując co nieco na swoim konkretnym przykładzie.

Konsultant ślubny: Doradca.tv

Gdybym miał skończyć na tym tekście, to bym w ogóle nie pisał, że zostałem konsultantem ślubnym. Dopiero zacząłem na serio planować swój ślub, więc jeszcze bardzo dużo przede mną. Mam na wszystko dokładnie rok, bo padła już wstępna data i jest to wrzesień 2021 roku.

Nie chcę, żeby tyle wiedzy i zaangażowania posłużyło tylko na jedno wesele – chcę podzielić się całym zebranym w tym czasie doświadczeniem i materiałami. W związku z tym, przygotuję tu solidną serię poradników na konkretne tematy związane z organizacją ślubu i wesela. Będzie o weselnym budżecie, wyborze podwykonawców, kruczkach w umowach, oszczędzaniu na wesele i wielu innych rzeczach, na które pewnie natknę się w nadchodzących miesiącach.Wiem, że dzisiaj większość moich czytelników i widzów może nie być tym zainteresowana, ale ta wiedza może się przydać kiedy indziej – no wiecie, jak przyjdzie wasz „jeden wymarzony dzień w życiu” 😉 Nie będę Was spamował przygotowaniami do wesela ani ślubnymi poradnikami. Jednak, jeśli ktoś jest zainteresowany tymi treściami, bo sam szykuje się do ślubu albo pomaga w jego organizacji, to zapraszam do zapisania się na dedykowany newsletter ślubny.

Newsletter ślubny – tutaj dostaniecie informacje o najnowszych poradnikach, inspiracje weselne


.

Solidny wkład w treść poradników i newsletter ślubny będzie miała moja lepsza połówka, Justyna. Nie dość, że robi doskonały research w projektach, to jeszcze jest doświadczoną prawniczką, więc jej wkład merytoryczny będzie tutaj ogromny. No i ja nie odróżniam kolorów, nie mówiąc już o tematach sukni ślubnych, kwiatów i innych dekoracji 😉

Tomasz Jaroszek – jednoosobowa redakcja Doradca.tv ;)

Podobał Ci się tekst?

Zapisz się na newsletter, otrzymuj powiadomienia bezpośrednio na skrzynkę mailową.