Moje błędy w inwestowaniu na przykładzie akcji BOŚ

błędy w inwestowaniu portfel10k

Jeśli oglądacie Portfel10k to wiecie, że kupowałem ostatnio akcje BOŚ. Niestety zaliczyłem stratę i po 2 dniach już nie było mnie na rynku. Na przykładzie tej transakcji chcę Wam pokazać błędy w inwestowaniu, jakie tutaj popełniłem.

Cała sztuka inwestowania polega na ciągłej nauce i zyskiwaniu nowych umiejętności jako inwestor. Błędy w inwestowaniu będą zdarzać się zawsze, ale najważniejsze to je od razu wyłapać i pamiętać o nich przy kolejnych inwestycjach. W końcu nie można się uczyć inaczej niż na błędach.

Seria #Portfel10k

Jeśli jesteście tu pierwszy raz, ty przypomnę, że jest to tekst z serii edukacyjnej o nazwie Portfel 10k, w której inwestuję na giełdzie, pokazując swoje transakcje i ucząc widzów inwestowania na konkretnych przykładach. Możecie o tym przeczytać w tekście wprowadzającym.

Seria ma już kilka odcinków, a ja przypomnę ostatnie 2, które będą doskonałym wprowadzeniem do tematu błędów w inwestowaniu.

Najpierw zakup spółki Celon Pharma – ciekawa firma produkująca leki, która jest na giełdzie zaledwie od kilku miesięcy.

I dalej próba bardzo podobnego zakupu, jeśli spojrzymy na wykresy spółek – Bank Ochrony Środowiska. Spółki są absolutnie inne fundamentalnie, jednak ich wykresy z ostatnich kilku miesięcy są na tyle podobne, że można odnieść wrażenie, że transakcje są do siebie również podobne.

No i nie udało się, Celon Pharma wprawdzie jest już po korekcie i może się okazać dobrym wyborem do portfela, to jednak Bank Ochrony Środowiska musiałem sprzedać – mój stop-loss wytrzymał zaledwie 2 dni.

Moje błędy w inwestowaniu

I tutaj zaczyna się historia z Bankiem Ochrony Środowiska. Całość omawiam w nagraniu poniżej, a najważniejsze błędy opisuję dokładniej.

1. Nie wolno spieszyć się z podejmowaniem decyzji inwestycyjnych.

Chciałem kupić te akcje jeszcze w trakcie spadków, bez potwierdzenia, że spadki się skończyły i wróciliśmy do wzrostów po korekcie. Pośpiech spowodował, że kupiłem akcje za wcześnie, zamiast poczekać do momentu potwierdzenia, że mam rację co do samej atrakcyjności transakcji. Celem jest zarabianie pieniędzy, a nie inwestowanie na czas. Warto nie zgubić głównego celu – liczy się kasa ;)

2. Każda transakcja to nowa transakcja

Wszystkie poprzednie transakcje były udane. Po udanej serii transakcji na rynku uruchamia się to samo co w kasynie – „syndrom Boga”, czyli nadmierna pewność siebie. Zwiększa się tolerancja na ryzyko, więc chcemy się spieszyć z transakcją, wszędzie widzimy potencjalne okazje do zysków i popełniamy przez to głupie błędy. Każdą transakcję powinniśmy zaczynać „z czystym kontem”, chociaż to oczywiście niemożliwe ze względu na naszą psychikę – zawsze pamiętamy co ostatnio nam się udało lub nie.

3. Nie porównuj transakcji ze sobą

Podczas jednego z odcinków porównywałem sytuację BOŚ do spółki Celon Pharma. Wykresy 3-miesięczne wyglądały faktycznie bardzo podobnie. Jednak na tym podobieństwa się kończą. Nie można w ten sposób porównywać spółek, ponieważ sami siebie wprowadzamy w błąd – obie spółki są zupełnie inne – od modelu biznesowego, po fundamenty czy nawet historię na giełdzie.

4. Nie stawiaj stop-lossów w tych oczywistych miejscach.

Okrągłe liczby (10, 50, 100 itp.) lub silne linie będące wsparciami lub oporami są miejscami, gdzie znacząca większość inwestorów stawia swoje zlecenia kupna lub sprzedaży. Czasami warto postawić swoje zlecenie nieco wyżej lub nieco niżej by uniknąć losu „wyciętych” z rynku przez większych graczy.

5. Lepszy szerszy stop-loss i mniej akcji

Inwestując w akcje w średnim terminie, warto dać trochę miejsca instrumentom. Im bardziej ciasny stop-loss, tym mniej miejsca ma spółka lub inny instrument na ruch. Wystarczy, że będzie duża zmienność przez chwilę i Wasze zlecenie może zostać aktywowane, a transakcja potrwa zaledwie chwilę. Dokładnie tak było w moim wypadku – kierunek był dobry, ale stop-loss nie wytrzymał. Był na poziomie 13,50, natomiast akcje zeszły maksymalnie do 13,13. Gdybym kupił mniej akcji, ale miał szerszego stop-lossa, mógłbym utrzymać nadal tę transakcję.

Błędy są dobre

Nie ma inwestorów, którzy się nie mylą. Cała sztuka polega na tym żeby wyciągać wniosku ze swoich błędów w inwestowaniu i przy kolejnych transakcjach, starać się popełnić ich jak najmniej. Wiele błędów zobaczycie w kolejnych odcinkach – to nie jest program udawany czy zabawa na sztucznie sterowanym rynku.

Do portfela dołączył Asbis, ale o szczegółach transakcji w kolejnym odcinku ;)

Tomasz Jaroszek – jednoosobowa redakcja Doradca.tv ;)

Podobał Ci się tekst?

Zapisz się na newsletter, otrzymuj powiadomienia bezpośrednio na skrzynkę mailową.