Trzymasz akcje GetBack? Zobacz na co zwrócić uwagę w sprawozdaniu finansowym

GetBack wyniki

GetBack to jeden z najciekawszych debiutów 2017 roku i zarazem spółka z Portfela10k. Wiele osób trzyma akcje spółki od IPO, więc podzielę się z Wami swoimi obserwacjami co do ostatniej publikacji wyników. Wyszło ciekawie, chociaż mój scenariusz na rynku był nieco inny.

W tym roku były 3 duże debiuty na giełdzie – Dino, Play i GetBack. Pierwszy przegapiłem i to mój wielki błąd. O drugim pisałem i wyszedłem już pierwszego dnia, a trzecia spółka jest w moim portfelu prywatnym oraz Portfel10k. Pierwsza publikacja wyników po debiucie jest ważna, więc warto potraktować ją edukacyjnie.

Wyniki po IPO? Sprawdzam!

Pierwsze wyniki po IPO są bardzo istotne, ponieważ wielu inwestorów zakłada, że liczby przed wejściem na giełdę są „dopieszczone”. Tłumaczyłem to kiedyś na youtube. Wiadomo, że przed debiutem każdy chce pokazać się jako doskonała inwestycja, natomiast pierwsza publikacja wyników już po tym jak spółka radzi sobie na parkiecie, daje pewną weryfikację tego co było w prospekcie. Inwestorzy mówią „sprawdzam”.

Najgorszy scenariusz to bardzo duże pogorszenie wyników. Jednak utrzymanie dynamiki przychodów i zysków lub pokazanie świetnych wyników to często dodatkowe paliwo do wzrostów. Dla niektórych spółek wejście na giełdę i pozyskanie kapitału to prawdziwa trampolina w biznesie i wydać to szybko po wynikach.

GetBack: ważne linki

Zanim zacznę tłumaczyć, podsyłam linki do zapoznania się. Opracowania analityków i dziennikarzy są o tyle ważne, że nie mamy z reguły czasu na dokładne wertowanie kilkudziesięciu stron dokumentów.

Oczywiście w idealnym świecie powinniśmy dokładnie sami przeanalizować wszystkie raporty i sprawozdania, ale bez hipokryzji – ja też nie zawsze czytam od deski do deski dokumenty, a już na pewno nie w samym dniu ogłoszenia. Dokładny raport i analizy zostawiam sobie często chociażby na weekend, żeby na spokojnie przeanalizować sytuację w krótkim, średnim i dłuższym terminie.

No i możecie też zajrzeć do materiałów sprzed IPO. Pisałem i nagrywałem materiał o GetBack, żebyście mogli lepiej zapoznać się z samym profilem spółki.

Liczy się dynamika

W dużym uproszczeniu, inwestorzy patrzą na to czy spółka rośnie, stoi w miejscu lub czy biznes się kurczy (mówimy u biznesie spółki, a nie o wycenie na parkiecie). Same liczby niewiele nam mówią, trzeba je zestawić z wynikami z poprzedniego okresu i na podstawie tego wyciągać wnioski. Spójrzcie:

GetBack w I półroczu 2017 r. miał 338 mln zł. Dużo? Mało? Z perspektywy inwestora ważne, że o 111% więcej niż w analogicznym okresie w biegłym roku (ok. 160 mln).

Wzrost wartości cash EBITDA wyniósł 59,9%. W I półroczu 2017 roku wskaźnik ten wyniósł 211,2 mln zł, a w I półroczu 2016 roku – 132,0 mln zł.

Zysk operacyjny wyniósł 156,08 mln zł wobec 89,38 mln zł zysku rok wcześniej.

Z kolei zysk netto zwiększył się o 50,4% do 111,8 mln zł.

Wartość aktywów pod zarządzaniem wyniosła 22,8 mld zł na koniec czerwca. Aktywa urosły o jedną trzecią rok do roku.

To tylko wybrane dane, a w pełnym raporcie jest tego dużo więcej. Co jest w takim razie ważne? Utrzymanie dużej dynamiki, która wskazuje na to, że firma się rozwija. Moim zdaniem wyniki pod tym względem są jak najbardziej ok, w szczególności w moim horyzoncie czasowym. Wstępnie zakładam trzymanie tych akcji co najmniej kilka miesięcy, o ile zachowa ona trend wzrostowy i pójdą za tym wyniki.

Rosną koszty? Sprawdź to!

Przychody i zyski są bardzo ważne, ale mogą je łatwo przykryć szybko rosnące koszty. Nie każdy inwestor lubi spółki, które mają tendencję do nadmiernego zadłużania się. Zawsze zwracajcie na to uwagę, bo w czasie hossy spółki potrafią rozwijać się na kredyt, ale w czasie bessy to jest często spore obciążenie. Poza tym jesteśmy na ten wskaźnik dużo bardziej wrażliwi niż chociażby Amerykanie.

W rachunku zysków i strat Getback kilka rzeczy rzuca się w oczy po stronie kosztowej. Trzeba to od razu sprawdzać i mieć pewność, że koszty są pod kontrolą:

  • koszty usług obcych urosły z 29,4 mln zł do 81,7 mln zł,
  • koszty wynagrodzeń urosły z 27,5 mln zł do 66,6 mln zł
  • pozostałe koszty operacyjne urosły z 10,4 mln zł do 29,1 mln zł

Co się tu stało? Widać już część kosztów wejścia na giełdę (łączne koszty IPO szacuje się na ok. 50 mln zł). Spółka poniosła koszty w związku z wejściem na nowe rynki, intensywnie odkupuje pracowników na rynku (co przekłada się na wyższe wynagrodzenia), postawiła call center żeby zwiększyć wydajność, wydała ok. 20 mln na same licencje i programy informatyczne. Prezes spółki omówił to na konferencji wynikowej, wspomniano o tym też w depeszach.

GetBack: wyniki przez pryzmat biznesu

Każda branża ma nieco inne uwarunkowania i dlatego wyniki można interpretować biorąc pod uwagę jedynie główne wskaźniki i liczby. Wierzytelności to praca na pieniądzach – kupuje się portfele i usiłuje się na nich jak najwięcej zarobić. Do tego potrzebuje się finansowania, a to kosztuje. To wątek często poruszany na konferencjach GetBack, ponieważ dzięki wejściu na giełdę obniża się koszt finansowania i łatwiej jest pozyskiwać kapitał, za który kupuje się kolejne portfele.

Druga sprawa to efektywność pracy na kupionych portfelach. Getback ma spory rozmach zakupowy, w szczególności w Polsce. Sądząc po dynamice wyników, rozwoju zatrudnienia, wykorzystaniu call center i technologii, wydaje się, że nie ma co się martwić o efektywność.

Jeśli chcecie popatrzeć na wyniki przez pryzmat branży, to możecie zestawić wyniki z wynikami innych spółek. W tym przypadku częstym porównaniem jest Kruk, lider branży. Sam GetBack często wspomina, że uczy się od Kruka, który przecierał szlaki w branży. Jednak szacunek do konkurenta nie przykrywa ambicji. Prezes Getback wielokrotnie pokazywał, że spółka ma kilka atutów, którymi nie może pochwalić się nikt inny w branży.

GetBack: Reakcja rynku

Tu mnie rynek zaskoczył. Rano zobaczyłem wyniki i pomyślałem, że to będzie dobry dzień – spółka rozwija się dynamicznie, nie ma żadnych negatywnych niespodzianek. Jednak cena akcja spadła o kilka procent z samego rana.

Wczytałem się od razu w informacje w sieci i od razu odkryłem, że wyniki są nieco niższe niż konsensus analityków. Niestety później doczytałem również jak wyglądały te prognozy. Mówimy tu o… 2 analitykach. Średnia oczekiwań ankietowanych przez PAP Biznes dwóch analityków wynosiła 66,3 mln zł (przedział 53,6-79 mln zł). Czyli jeden był blisko, a drugi mocno zawyżył wynik i na rynek poszła informacja, że wyniki są niższe niż konsensus.

To ważna lekcja (również dla mnie) – interpretacja indywidualna i dokładny research! W zdaniu „wyniki są poniżej konsensusu analityków” nie ma kłamstwa. Jest jedynie niedopowiedzenie, że analityków było tylko 2…

Na szczęście spadki udało się zatrzymać i już pod koniec sesji spółka wróciła do normy. Moim zdaniem zadziałała tu klasyczna zasada:

Kupuj plotki, sprzedawaj fakty

Spółka urosła od debiutu o ponad 30%, więc każdy powód do realizacji zysków wydaje się sensowny, a wyniki finansowe to klasyka. Osobiście liczyłem na impuls do kolejnych wzrostów, jednak jak to bywa na rynku – reaguje się na to co się dzieje, a nie na to co się prognozowało ;)

Wykorzystaj relacje inwestorskie

Na koniec moja ostatnia rada – korzystajcie z różnych działań spółek w ramach relacji inwestorskich. Jako bloger i były dziennikarz, mieszkający do tego w Warszawie, mam nieco ułatwione zadanie. Mogę pojawić się na konferencji prasowej związanej z ogłoszeniem wyników i tam posłuchać na żywo co mówi zarząd. Co można zrobić, gdy nie jest się w tak komfortowej sytuacji?

Czasem spółki robią różne transmisje i prezentacje online dla inwestorów. Zdarzają się też specjalne czaty z członkami zarządu, podczas których można zadać pytania bezpośrednio. W przypadku ostatnich wyników GetBack, okazja nadarzyła się w środę – prezes Kąkolewski był dostepny na czacie w Strefie Inwestorów.

Ja osobiście wyłapałem na czacie takie informacje, które dotyczą kosztów, o których pisałem wcześniej:

(…) Istnieje wzrost kosztów, ale nie tak duży po odjęciu tych jednorazowych pozycji i on ma związek z naszą świadomą decyzją o zainwestowaniu w zasoby, ponieważ zawieraliśmy oraz wciąż zwieramy duże transakcje i chcemy być gotowi od razu do obsługi portfeli po ich zakupie bez tracenia czasu – ta firma jest stworzona do dostarczania nieprzeciętnie korzystnych zwrotów dla inwestorów i zawsze będziemy działali tak, żeby generować ich jak najwięcej i jak najszybciej. Oczywiście z zachowaniem polubownego podejścia do klienta.

>>>

Optymalizacja pozycji kosztowej odbywa się nieprzerwanie i jesteśmy tutaj światowym liderem. Proszę zwrócić uwagę, że nasz cost-to-collect (koszt odzysku jednej złotówki) to 19%, a średnia rynkowa powyżej 25%.

>>>

Koszty finansowe będą stabilnie, systematycznie spadały – proszę zwrócić uwagę, że obecnie dokonujemy emisji obligacji z oprocentowanie WIBOR + 3,9% marży, która z emisji na emisję maleje. Jednocześnie zwiększa się udział finansowania bankowego, które jest tańsze.

Warto pilnować takich okazji jak czaty, spotkania lub transmisje online spółek. To w naszym interesie jest znalezienie jak najwięcej informacji, które pomogą dobrze cenić sytuację.

Tomasz Jaroszek – jednoosobowa redakcja Doradca.tv ;)

Podobał Ci się tekst?

Zapisz się na newsletter, otrzymuj powiadomienia bezpośrednio na skrzynkę mailową.